Autor: Lisa Scottoline
Tytuł: Czekam na ciebie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 502
Gatunek: literatura współczesna
Skorzystali z usług banku spermy. Oczekiwanie na
dziecko przerodziło się jednak w prawdziwy dramat. Nie spodziewali się, że to
dopiero początek koszmaru.
Do nowej książki Lisy Scottoline podchodziłam z wielką
ciekawością i umiarkowanym zaufaniem. Jej poprzednia powieść zrobiła na mnie
bardzo dobrze wrażenie, ale ta, którą zaczęła się nasza znajomość mocno mnie
rozczarowała. Długo zastanawiałam się, jak będzie tym razem, ale niezwykły
temat nie pozwolił mi odpuścić.
Nie przypominam sobie, żebym czytała powieść choć
zbliżoną tematycznie do tej. Skorzystanie z usług banku spermy, podejrzenie, że
dawca może być mordercą, poszukiwania prawdy- tak naprawdę nawet nie brałam pod
uwagę, że ta książka mogłaby być zła, w innym wypadku mowa byłaby o zmarnowanym
potencjale. Tymczasem Scottoline zaczyna bardzo dobrze, a z każdym kolejnym
rozdziałem jest lepiej. Od początku czuć wielkie emocje, udzielające się nam na
każdym etapie lektury.
Christine i jej mąż marzyli by zostać rodzicami,
niestety tradycyjne rozwiązanie nie wchodziło w ich przypadku w grę. Skorzystanie
z banku spermy wydawało się dobrym wyborem. Kolejne rozdziały uświadamiają nam,
że niekoniecznie. Autorka bardzo dobrze oddaje uczucia małżonków, z jednej
strony ukazując naturalne wątpliwości w przypadku takiej metody, z drugiej
podkreślając pogłębianie się wewnętrznych konfliktów w miarę rozwoju akcji. Co ciekawe,
rozwijając akcję z nastawieniem na główną bohaterkę, udało się jej ukazać
emocje towarzyszące również jej małżonkowi, co moim zdaniem zasługuje na duże
uznanie czytelnika.
Christine i Marcusa poznajemy bardzo dobrze. Konsekwencje
skorzystania z usług dawcy spermy zmuszają ich do niecodziennych wyborów i
decyzji, których konieczności podjęcia w ogóle się nie spodziewali. Konsekwentnie
za nimi podążając wikłamy się w sieć wzajemnych oskarżeń, przykrych pretensji,
poruszających dylematów, gorących łez i niezapomnianych kłamstw. Bardzo mocno
zaangażowałam się w lekturę, w dużej mierze właśnie za sprawą towarzyszących mi
uczuć wobec bohaterów i przykrej sytuacji, jakiej uczestnikami się stali. Scottoline
skłania nas do refleksji, zachęca do posłuchania głosu własnego serca, do
pamiętania o sumieniu i moralności. Pojawiają się też jednak złość,
bezbronność, protest. Podczas lektury w naszych głowach przewija się cała gama
uczuć, wyborów, konfliktów.
Autorka zbudowała bardzo wyraziste sylwetki bohaterów.
Ich kreacje sprawiają, że nie można pozostać wobec nich obojętnym, a
podejmowane przez nich decyzje skazują nas na zajęcie stanowiska i opowiedzenie
się po którejś ze stron. Żadna z powieściowych postaci nie jest krystalicznie
czysta. Popełniają błędy, kierują się egoizmem, kłamią. Dzięki temu jednak
książka przepełniona została realizmem i po części może kojarzyć się z
sytuacjami wyjętymi prosto z życia.
Interesujący temat, który został bardzo dobrze
rozwinięty, charyzmatyczne sylwetki bohaterów, istotna i aktualna tematyka-
elementy te tworzą z „Czekam na ciebie” bardzo dobrą powieść obyczajową. Co ciekawe,
to wprowadzenie wątków przypominających te obecne na stronach thrillerów czy
kryminałów, w dużej mierze sprawia, że ta książka jest jeszcze lepsza,
urozmaica ją, ubogaca i sprawia, iż może przekonać większe grono odbiorców. W pewnym
momencie Scottoline bez wahania odcina się od mądrej, choć dość słodkiej
powieści kobiecej, na rzecz morderstw, krwi, pełnych mroku i zła obrazów. Wówczas,
gdy książka zaczęła przypominać kryminał, moja ciekawość sięgnęła zenitu. I nie
pozwoliła mi oderwać się od niej aż do ostatnich stron.
Większą część książki czytałam z zapartym tchem. Tak naprawdę do końca nie byłam pewna, czy dawca spermy faktycznie jest mordercą czy nie. Autorka chętnie zmieniała bieg akcji, wprowadzała nowych bohaterów, trzymała w napięciu. Dobrze się bawiła, a ja razem z nią.
Za możliwość poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
