Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adrian Bednarek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adrian Bednarek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 kwietnia 2022

Adrian Bednarek "Zapomniany. W matni strachu"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Zapomniany. W matni strachu

Wydawnictwo: Zaczytani

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 384

Gatunek: kryminał/ thriller 




Z czym kojarzy mi się twórczość Adriana Bednarka? Z przewrotnością, brutalnością, mrokiem i tajemnicą. Jako fanka mocnych historii nie potrafię oprzeć się takiej mieszance. Każda kolejna książka Bednarka przyciąga mnie niczym magnes, odurza, hipnotyzuje, zatrzymuje.

Nie inaczej było tym razem. W ogóle zresztą nie brałam pod uwagę, by mogło być. Już dawno założyłam, że w spotkaniach z tym autorem nie ma miejsca na niedopowiedzenia i niespełnione oczekiwania. Zawsze zaczynam lekturę z podekscytowaniem i dużymi wymaganiami i zawsze dostaję to, czego chcę- rumieńce na policzkach, uśmiech na twarzy i przyspieszone bicie serca- najlepsze i najszczersze dowody na to, że lektura dostarczyła wielu emocji.

Byłam szalenie ciekawa tej historii. Bardzo chciałam przekonać się, jak potoczyły się losy bohaterów i jakie niespodzianki przygotował dla czytelników Bednarek. I oczywiście nie zawiodłam się, bowiem druga część opowieści przypomina jazdę bez trzymanki. Od początku wiele się dzieje, a autor ani na chwilę nie zwalnia tempa. Kolejne rozdziały to zwroty akcji, nowe ofiary, metamorfozy bohaterów- elementy te nie tylko podtrzymują zainteresowanie i nie pozwalają oderwać się od lektury, ale także pogłębiają napięcie i dostarczają wielu mrocznych wrażeń.

„Zapomniany. W matni strachu” to wspaniałe połączenie tego, co najlepsze w kryminałach i thrillerach. Uczucie niepokoju i obawy powoduje przyspieszone bicie serca. Przeświadczenie, że zaraz coś się wydarzy przynosi nieznośne oczekiwanie. Niespodzianki na książkowych stronach zapewniają satysfakcję i radość. Mroczne rozgrywki bohaterów, sceny walki i snucie intryg przypominają kino akcji w najlepszym wydaniu. A nowe ofiary zawsze są mile widziane w przypadku tego typu historii.

Przyjemne uzupełnienie dla całości stanowią także wątki obyczajowe, które ładnie komponują się z pozostałymi kwestiami. Takie tematy jak miłość, przyjaźń, strata czy samotność potrafią pogłębić wartość mrocznych opowieści, nadać im większy sens i solidną podstawę. W tym przypadku również dobrze wypadły w czasie całościowej oceny.

Jak już wspomniałam, książka stanowi kontynuację. Śmiało mogę powiedzieć, że podoba mi się sposób, w jaki autor poprowadził i rozwinął poszczególne wątki. Wybrał dobry kierunek, pobawił się całością, pokombinował (przekombinował?), wszystko wyszło przewrotnie, mrocznie, ironicznie. Tak, jak być u niego powinno.

Bednarek raz po raz udowadnia, że powieść polska ma się dobrze. Mam wrażenie, że zbyt często szukamy ideałów za granicą, zapominając, że na rodzimym rynku mamy sporo perełek i tytułów wartych uwagi. Poświęćcie proszę trochę uwagi książkom tego autora. Nie pożałujecie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej selkar.pl.

poniedziałek, 22 listopada 2021

Adrian Bednarek "Zapomniany"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Zapomniany

Wydawnictwo: Zaczytani

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 412

Gatunek: thriller psychologiczny




Uwięziony, głodzony, zapomniany. Kim stał się podczas tych lat przebywania w samotności? Czym sobie na nie zasłużył? Czy dalej jest ofiarą, czy przekształcił się w bestię?

Szokujące, przewrotne, mroczne, dziwne. Tak pokrótce można by opisać historie, które wychodzą spod pióra Adriana Bednarka. Nie da się ukryć, że jego twórczość bardzo wyróżnia się na tle innych polskich kryminałów i thrillerów. Każda nowa historia to niebanalny pomysł, po brzegi wypełniony emocjami i zwrotami akcji. Tym razem nie mogło być inaczej.

„Zapomniany” intryguje już od pierwszych stron, a potem jest tylko lepiej, ciekawiej, przyjemniej. Podczas lektury łatwo się zaangażować, zajmująca opowieść skłania do podążania za autorem i próby rozwikłania wszystkich tajemnic. Wspaniałe połączenie bieżących wydarzeń z przeszłością sprawia, że historia daje do myślenia, podtrzymuje zaciekawienie i pogłębia napięcie. Jak to bywa u Bednarka, niczego jednak nie można być pewnym. Autor lubi zmieniać bieg wydarzeń, wodzić czytelnika za nos, wykorzystywać nieoczywiste rozwiązania.

Podobnie jak w poprzednich książkach, tutaj również nie obyło się bez dużej dawki okropności i brutalności. Mnie jednak takie motywy zdecydowanie przyciągają, a mroczne dusze bohaterów i ich niepokojące pragnienia działają na mnie niczym magnes. Choć czasami opowieści Bednarka mogą wydawać się nieprawdopodobne i przekombinowane, ja jednak dostrzegam w nich przewrotny realizm, coś, co rzeczywiście mogłoby się wydarzyć, napędzane zgubną fantazją, pokiereszowanym umysłem i niebezpiecznym pożądaniem.

„Zapomniany” to książka opowiadająca o tym, co w ludziach najgorsze i pokazująca to, jak bardzo przerażający i okrutni możemy być. Bednarek wspaniale kreuje bestie w ludzkiej skórze. Przekonująco sięga w głąb psychopatycznych umysłów, usiłując przedstawić nam motywy, argumenty, popędy. Dzięki temu całość wydaje się bardziej przekonująco i dopracowana, nabiera autentycznego wyrazu. Lubię postacie tworzone przez Bednarka, cenię ich ponure osobowości i budzące grozę umysły.

Nowa książka autora dostarczyła mi dużo emocji, przyjemności i czytelniczej satysfakcji, przynosząc rozrywkę i zaspokajając apetyt na mroczne historie. Choć twórczość Bednarka ma cechy charakterystyczne, sprawiające, że wiadomo, czego mniej więcej można się spodziewać, to i tak za każdym razem jestem miło zaskoczona. Widać, że wyobraźnia autora działa na wysokich obrotach, a on sam ma swoją wizję śladem której konsekwentnie podąża.

Jeśli lubisz odważne, niepokojące i zapadające w pamięć historie, a skrzywione umysły i ciemne dusze cię fascynują, to nie czekaj dłużej. W tej opowieści bez wątpienia znajdziesz coś dla siebie.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zaczytani. 

niedziela, 1 sierpnia 2021

Adrian Bednarek "Dziedzictwo zbrodni"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Dziedzictwo zbrodni

Wydawnictwo: Zaczytani

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 332

Gatunek: powieść sensacyjna 




Dwoje bohaterów, których nic nie łączy, dwa światy niemające ze sobą nic wspólnego i jedna noc, która wszystko zmieni. W końcu co mobilizuje bardziej niż wspólny wróg?

Choć nie pałam przesadną sympatią do polskich autorów, z Bednarkiem polubiłam się od razu. Jego książki są mocne, mroczne i brutalne. Fabuła często ocieka krwią i ociera się o przesadę. Liczba ofiar idzie w parze z bogatą wyobraźnią i zwrotami akcji. Świetny styl i możliwość postawienia się na miejscu zabójcy doskonale uzupełniają całość. Tych elementów, tak charakterystycznych dla twórczości autora, nie zabrakło mi i tym razem. Niewątpliwie jednak nowy tytuł pisarza nieco różni się od tego, co zazwyczaj oferuje on swoim czytelnikom.

„Dziedzictwo zbrodni” urzekło mnie bardziej sensacyjną nutą. Sięgając po książkę byłam przygotowana na szybką akcję i opowieść stworzoną przede wszystkim dla rozrywki. Mimo że Bednarek postarał się umotywować działania swoich bohaterów, to podejmowane przez nich decyzje, wydłużająca się lista ofiar i przewrotnie wybierane narzędzia zbrodni sprawiają, że całość ma lekki i świeży ton.

W swojej nowej powieści autor udowadnia, że ma jeszcze sporo do przekazania, a pomysłów wciąż mu nie brakuje. Wyobraźnia działająca na najwyższych obrotach stworzyła kolejną zaskakującą opowieść, na którą spoglądałam jednak z pewnym dystansem i przymrużeniem oka. Niektóre motywy i sytuacje były bowiem absurdalne, pełne czarnego humoru i przerysowanych opisów. W żadnym razie natomiast mi to nie przeszkadzało. Cieszyłam się możliwością oderwania od innych spraw i zajęcia głowy tą przedziwną fabułą.

Akcja książki rozwija się szybko. Historia zaczyna się mocnym akcentem i już do końca nie zwalnia tempa. Bednarek dba o to, by czytelnik ani przez chwilę się nie nudził, podtrzymuje zaciekawienie i pozwala na zaangażowanie. Choć niektóre wątki wydają się przewidywalne i łatwo domyślić się, w która stronę podąży fabuła, to muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. A i scenariusz rozgrywający się według moich założeń w żadnym razie mi nie przeszkadzał.

Autor przedstawił mi ponadto dwoje intrygujących bohaterów. Nie jestem pewna, czy podczas lektury doszukałam się między nimi więcej przeciwieństw czy podobieństw, zmieniali się bowiem na moich oczach i wiele razy dałam się zaskoczyć. Obydwoje natomiast miło mnie zaskoczyli i pozwolili dobrze się zapamiętać.

Jak już wspomniałam na początku, autor ma bardzo dobry styl. Szczególnie spodobał mi się natomiast język, którym posługiwał się w tym przypadku. Mocny, dosadny, nieco wulgarny, trochę ironiczny i sarkastyczny. Pasujący do całości, ale też stanowiący dużą zaletę sam w sobie.

„Dziedzictwo zbrodni” okazało się dokładnie takie, jak oczekiwałam. Lubię Bednarka, chętnie sięgam po jego historie i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić w najbliższym czasie.   

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zaczytani. 

niedziela, 6 czerwca 2021

Adrian Bednarek "Fascynacja"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Fascynacja

Wydawnictwo: Novae Res

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 470

Gatunek: kryminał




“Fascynacja” to obraz ludzkiego szaleństwa, które dawno wymknęło się spod kontroli. Obłędu i wariacji przybierających tak skrajną postać, że ciężko sobie wyobrazić, by ktoś mógł po prostu to wymyślić. Bednarek zaskoczył mnie tym, w jaki sposób poprowadził losy Oskara Blajera. Już w poprzednich częściach udowodnił, że jego wyobraźnia działa na najwyższych obrotach, ale tym razem przeszedł samego siebie.

Ostatnia część kryminalnej trylogii stanowi zwieńczenie zadziwiających losów zadziwiającego bohatera. Blajer to mężczyzna, który wiele przeszedł. Spotkania z psychopatami, śmierć matki i morderstwo ukochanej doprowadziły do tego, że sam zaczął kierować się najgorszymi instynktami, poznał smak zemsty, okrucieństwo śmierci, skończył z krwią na rękach. Ale w książce w żadnym razie nie przeszkadzały mi jego psychopatyczne skłonności. Nie zadziwiało i nie przerażało mnie, jak łatwo więził, porywał czy zabijał. Największe wrażenie zrobiła na mnie jego obsesja na punkcie ukochanej kobiety.

Bednarek niesamowicie wcielił się w postać rozstrojonego i szalonego mężczyzny. Nie mogę wyjść z podziwu, jak jego pomysły przełożyły się na życie głównego bohatera. Akcja powieści ma niezwykły przebieg. Dziwny, pokręcony, wariacki. Ale w tym szaleństwie jest metoda. Ta niepoczytalność i gorączka wciągają niczym bagno. Działają na zmysły, pobudzają ciekawość, zapadają w pamięć. Ale też budzą refleksje, przywołują pytania. Jak głęboka może być miłość? Czy może zostać z nami na zawsze? Czy ma siłę, by pokonać śmierć?

Uwielbiam krwawe, mroczne i poplątane historie. Odwołujące się do tego, co w człowieku najpodlejsze. Pokazujące ludzi z najgorszej strony. Nieprzewidywalne, obłędne, patologiczne. „Fascynacja” jest tak zadziwiająca, że do tej pory nie mogę uwierzyć w to, co rozegrało się na kartkach książki. Bednarek naprawdę mnie zaskoczył, wspaniale dopasowując tę opowieść do moich dziwnych upodobań. Jego szaleństwo stało się moim. Miałam niebywałą okazję stać się częścią tej niepokojącej i wywołujące dreszcze historii, która na żadnym etapie nie okazała się nudna czy męcząca.

W tej powieści autor przeszedł sam siebie. Tchnął w kartki książki mrok w odurzającej postaci. Podczas lektury czułam, że ta historia mną zawładnęła i omamiła mnie, oferując dokładnie to, na co czekałam. Bednarek pokazał, że polskie kryminały też mogą być wspaniałe. Będę niecierpliwie wypatrywać kolejnych książek jego autorstwa.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. 

sobota, 19 września 2020

Adrian Bednarek "Skazany na zło"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Skazany na zło

Wydawnictwo: Novae Res

Rok wydania: 2018

Liczba stron: 328

Gatunek: kryminał




Błąd, który mógł przekreślić wszystko, co osiągnął. I wybór, który na pewno wywróci jego życie do góry nogami. Czy Wiktor powinien posłuchać nieznajomego czy zaryzykować i podążać śladem własnego sumienia? Kim jest i kim będzie, kiedy dotrzemy do finału tej opowieści?

“Skazany na zło” to thriller przesycony emocjami i zaskakujący na wielu płaszczyznach. Śledząc rozwój wydarzeń mamy okazję obserwować, jak główny bohater zmienia się na naszych oczach. Tylko czy rzeczywiście się zmienia czy tak naprawdę był taki od samego początku i jedynie dobrze się maskował? To jedno z tych pytań, które towarzyszyło mi w czasie lektury. Czy jesteśmy z natury źli czy zło wywołują przeszkody na naszej drodze? Ile jest w nas zła, które tylko czeka, by znaleźć ujście? Książka Bednarka skłania do refleksji i szukania odpowiedzi, co, oprócz interesującej fabuły i ciekawego rozwoju, wydarzeń stanowi jej kolejny atut.

Bednarek to jeden z tych autorów, którym nie brakuje pomysłów, a wyobraźnia pozwala im tworzyć książki pomysłowe i różnorodne. Każda z jego powieści, choć przesycona mrokiem i morderstwem, na swój sposób mnie zaskoczyła, pokazując, że ten pisarz ma sporo za zaoferowania. „Skazany na zło” to historia z dużym potencjałem, niezależnie od tego, czy potraktujemy ją jako thriller czy też książkę psychologiczną. Mam wrażenie, że każdy może znaleźć w niej coś dla siebie, a lektura usatysfakcjonuje wielbicieli mocnych i brutalnych historii, fanów zwrotów akcji, a także tych, którzy wolą skupić się na zachowaniu bohaterów i stawiać się na ich miejscu.

Główny bohater tej opowieści popełnił poważny błąd i czekały go obrzydliwe konsekwencje nieprzemyślanych decyzji. Ile jednak było w tym przymuszenia, a ile świadomego wyboru? Czy Wiktor był ofiarą czy sprawcą? „Skazany na zło” to historia nieoczywista i niebanalna. W dużej mierze wpływają na to decyzje podejmowane przez naszą pierwszoplanową postać- decyzje zaskakujące, dziwne, niespójne. I w tym właśnie tkwi magnetyzm całej fabuły. Ciężko mieć pewność, jak temat zostanie rozwinięty i zakończony.

„Skazany na zło” to historia zaskakująca, bazująca nie niespodziankach i zwrotach akcji. Nie brakuje jej mroku, może spodobać się czytelnikom lubującym się w większych i mniejszych dramatach. Łatwo się w niej odnaleźć, choć to, co realistyczne miejscami przybiera jedynie postać sennego koszmaru. Czy w życiu nie jest jednak tak, że te największe koszmary niepokojąco często nabierają autentyczności? Książki Bednarka są właśnie o takich koszmarach. Najgorszych i najbardziej rujnujących. Mocno wpływających na bohaterów i ich życie. Zmieniających całość i przewracających codzienność do góry nogami. Autor nie oszczędza bohaterów i z chęcią funduje im najgorszy scenariusz. A tym samym najlepszy dla czytelnika, najbardziej bowiem mroczny i dający do myślenia.

Bednarka czyta się zaskakująco łatwo. Ma wyczucie, doświadczenie, styl. Potrafi odnaleźć się w spisywaniu mocnych opowieści w taki sposób, by były one przystępne i nie męczyły. Nie wszystkie historie mogłyby trafić na listę bestsellerów, ale niewiele można im zarzucić. Ja je lubię, doceniam i polecam.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

niedziela, 13 września 2020

Adrian Bednarek "Córeczki"




Autor: Adrian Bednarek
Tytuł: Córeczki
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 614
Gatunek: kryminał







Choć ich życie wygląda zupełnie inaczej, połączyła ja wspólna tragedia i chęć zemsty. Dziś, po wielu latach, Ewa i Pola otrzymują szansę, by zrewanżować się temu, który zmienił ich życie na gorsze i zostawił je z dramatycznymi wspomnieniami. Czy nadarzająca się okazja przemieni kobiety z ofiar w sprawczynie?

“Córeczki” to kolejna w mojej rozrastającej się kolekcji książka Adriana Bednarka. Choć każda z nich oferuje inny temat, to we wszystkich zbrodnie pięknie łączą się z ludzkimi namiętnościami, oferując czytelnikom mocną lekturę i efektowne przesłanie. Tak pożądane i cenione przeze mnie elementy thrillera i kryminału znalazłam i w tym tytule.

W swojej książce Bednarek pokazuje, jak wielką rolę w życiu każdego człowieka odgrywa przeszłość i jak bardzo to, co wydarzyło się nawet wiele lat temu wpływa na nasze życie. Jego bohaterki połączyły okropne, mroczne i niepozwalające o sobie zapomnieć wydarzenia, a konsekwencje tamtych nocy zmieniły je na zawsze. Podążając śladem tej nietypowej pary detektywów amatorów próbujemy znaleźć sprawcę i rozprawić się z nim po latach.

Bardzo lubię śledztwa prowadzone taką nieprofesjonalną drogą, przez osoby niemające do czynienia ze zbrodnią na co dzień, kierowane osobistymi motywami, a nie zawodem i finansami. Takie sprawy zawsze wypadają inaczej, ciekawiej, bardziej świeżo. Mam wrażenie, że ich uczestnikom nie wszystko zostaje podane na tacy, że sporo w tym przypadku, a całość zazwyczaj ma dość zawiły i nieco skomplikowany charakter. Tym razem w roli śledczych mamy dwie temperamentne kobiety- połączone podobnymi doświadczeniami, a jednak różne jak ogień i woda.


Te żywioły ścierają się na kartach książki raz po raz. Dzięki temu całości nie brakuje emocji, nabiera ona żywszych tonów, zdaje się bardziej życiowa. Oprócz rozliczenia z przeszłością, pojawia się też tutaj kłopot z tym, co w życiu bohaterek ma miejsce obecnie. Konflikty na różnych płaszczyznach, walki toczone nie tylko z innymi, ale i ze sobą, osobiste problemy i poważne dylematy, mocne wzruszenia, chwile słabości, wzloty i upadki. Bednarek dba o to by sfera obyczajowa była niemniej interesująca niż ta kryminalna, wplatając w fabułę także nutkę romansu i trochę uniesień.

Warto dodać, że pisarz ma dobry, wyrazisty i wypracowany styl, umiejętnie łączy dialogi z opisami, dzięki czemu lektura się nie dłuży. Zaprasza nas do świata pełnego emocji, o których potrafi pisać, czyniąc je jeszcze silniejszymi. I te emocje w czasie czytania przechodzą z powieściowych bohaterek na nas, czyniąc nas cichymi uczestnikami  przedstawianych wydarzeń.

„Córeczki” to książka, którą dobrze czyta się od początku do końca. Zadecydował o tym świetny miks różnych elementów, jakie złożyły się na spójną i dopracowaną historię. Autor przedstawił zbrodnię, która mocno działa na wyobraźnię i zmysły, mąci w głowie i daje do myślenia. O takich wydarzeniach nie można zapomnieć, one wymagają działania i odważnych, czasem nierozważnych decyzji. Książkowe bohaterki raz po raz udowadniają, że nie brakuje im temperamentu, a podejmowane przez nie kroki mogą zaskoczyć. Ta powieść pozwala czytelnikowi porządnie się zaczytać i zapomnieć przez chwilę o własnych sprawach.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. 

środa, 9 września 2020

Adrian Bednarek "Obsesja"




Autor: Adrian Bednarek
Tytuł: Obsesja
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 544
Gatunek: kryminał







Oskar Blajer coraz głębiej zanurza się w swojej „Obsesji”. Niesłabnące uczucie do nieżyjącej ukochanej popycha go do nieprzemyślanych decyzji i szalonych czynów. Czy można jednocześnie być sprawcą i ofiarą?

Wiele razy przekonałam się, że z polskimi autorami należy uważać. Szczególnie, gdy mamy w planach dobry kryminał lub trzymający w napięciu thriller. Tymczasem Adrian Bednarek zaskoczył mnie już kilkakrotnie, za każdym razem bardzo pozytywnie, udowadniając, że i na naszym rodzimym podwórku możemy znaleźć historie przewrotne, działające na wyobraźnię, psychologiczne i mroczne. Ja jestem tym pisarzem oczarowana.

„Obsesja” to druga część trylogii o Oskarze Blajerze. Powieść rozpoczynająca cykl („Inspiracja”)bardzo mocno przypadła mi do gustu, sprawiając, że zwyczajnie nie mogłam się od niej oderwać. Spędziłam z nią kilka brutalnych i niepokojących godzin, skutecznie zaspokajając swój apetyt na nieprzyjemne i budzące niepokój opowieści. Już rozpoczynając część drugą wiedziałam, że nie mam powodów do obaw, bowiem Bednarek zachował klasę, przygotował wiele niespodzianek i utrzymał wysoki poziom.

To, co najbardziej podoba mi się w powieściach autora, to niezwykłe połączenie powieści kryminalnej z psychologiczną nutą. Z jednej strony możemy oczekiwać zbrodni, krwi i zwrotów akcji, a z drugiej strony pisarz z niezwykłą przenikliwością pozwala sobie na zaglądanie do wnętrza swych bohaterów i wyciąganie na światło dzienne kryjących się tam emocji, refleksji i dylematów. Za każdym razem zaskakują mnie motywacje bohaterów, ich decyzje i podejmowane działania, za którymi kryje się to psychologiczne zacięcie.


Twórczość Bednarka kojarzy mi się także ze zwrotami akcji i licznymi niespodziankami. I w tym tytule ich nie brakuje. Autor przez całą historię zdaje się igrać ze swoim czytelnikiem i choć całość ma charakter bardzo spójny, to można by odnieść wrażenie, że poczynaniom głównego bohatera nie brakuje spontaniczności i nieprzewidywalności. Nie da się ukryć, że Oskar Blajer to postać o skomplikowanej i szalonej osobowości, a Bednarek nie próbuje temperować jego poczynań, pozwalając mu stopniowo coraz mocniej zanurzać się w chorej obsesji.

Po trzecim spotkaniu z tym autorem jestem już pewna, że mogę mu zaufać i sięgać w ciemno po kolejne opowieści. Już dawno nie spotkałam tak znakomitego polskiego pisarza. To fantastyczne, kiedy wyobraźnia idzie w parze ze świetnym stylem, a całość nabiera przerażająco autentycznego wymiaru poprzez profesjonalną realizację tematu i dopasowanie wszystkich faktów. Cieszę się, że trafiłam na Bednarka, a jeśli Wy jeszcze go nie znacie, to nie czekajcie dłużej i dajcie mu szansę.  

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

środa, 29 lipca 2020

Adrian Bednarek "Inspiracja"



Autor: Adrian Bednarek
Tytuł: Inspiracja
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 510
Gatunek: kryminał 








Co zrobisz, kiedy namierzysz mordercę? Wydaje się, że odpowiedź jest prosta. Tylko czy na pewno? Czy więcej szkód spowoduje tajemnica czy ujawnienie jego tożsamości? Zdecyduj sam.

“Inspiracja” to historia, która zaskoczyła mnie swoim mrokiem i brutalnością. Zaskoczyła jednak jak najbardziej pozytywnie, bowiem tych elementów zawsze poszukuję w thrillerach i kryminałach. Autor zaprosił mnie do wzięcia udziału w dziwnej i niepokojącej grze, a jej zasady zmieniał i modyfikował na bieżąco w celu dopasowania do własnych wizji. Dzięki temu na żadnym etapie nie mogłam być pewna, co rzeczywiście ma miejsce i kto jest sprawcą, a kto ofiarą.

Choć Bednarek wskazuje winnego właściwie na samym początku, to do końca utrzymuje nas w atmosferze niepokoju i przeświadczenia, że jeszcze nie wszystkie karty zostały odkryte. Podążamy za nim obserwując coraz śmielsze kroki oskarżonego i zastanawiając się, jak powinien zachować się ten, który go nakrył. Sytuacja staje się coraz trudniejsza i bardziej zagmatwana wraz z rozwojem akcji. Wtedy też piętrzą się kolejne pytania, autor mocniej zagłębia się w osobiste dramaty bohaterów, a fabuła gwałtownie wyskakuje z obranego toru, by nie raz jeszcze zaskoczyć.

W tej powieści Bednarek pozwolił mi poznać się jako autor, który nie boi się ryzyka i balansuje na granicy przesady. Łatwo pomyśleć, że dzieje się tutaj zbyt wiele, szczególnie, kiedy jesteśmy gotowi na zakończenie, a akcja ponownie nabiera rozpędu. I to nie raz. Autor wykazuje się w „Inspiracji” skłonnością do wyobrażania sobie i opisywania ludzkiego szaleństwa w najgorszej postaci. W ten sposób działa bardzo mocno na wyobraźnię. I choć być może nie spodoba się to każdemu, to ja sięgam po takie historie z wielką ciekawością i wdzięcznością, nie stroniąc od krwawych wydarzeń i skrzywionych psychopatów.


Jego bohaterzy naznaczeni zostali okropnościami przeszłości, która wpłynęła na ich postrzeganie świata i najgłębsze fantazje. Kiedy już dowiemy się, co ich spotkało, zaczynamy postrzegać całość nieco inaczej, zmieniamy perspektywę. Nie ma w tym jednak usprawiedliwienia, a jakieś ludzkie odruchy łagodzące poniekąd te wynaturzenia i dziwne pragnienia przedstawionych postaci. Bednarek wnika w ich historie mocno, pozwalając by strony książki przesiąkły jeszcze bardziej nieludzkimi opowieściami i wspomnieniami.

Autor ma dobry, wyrazisty, dojrzały i odważny styl. Lekkość wyrazu i łatwość przelewania myśli na papier jest tutaj ważna i potrzebna. Pozwala przemieszczać się między kolejnymi rozdziałami bez przerw i zgrzytów, bez poczucia zmęczenia czy niezadowolenia. To ostatni element, który sprawia, że całość staje się dopełniona i kompletna.

„Inspiracja” to powieść, w której łatwo się zatracić. Konsekwentnie brutalna i brutalnie wciągająca. Autor nie oszczędza swoich bohaterów, a to co dla nich przygotował to prawdziwe piekło dla ziemi. Książkowe postacie raz po raz muszą mierzyć się z własnymi demonami, a my wraz z nimi.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.