Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daphne du Maurier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daphne du Maurier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2024

Daphne du Maurier "Niespokojny duch"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Niespokojny duch

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2024

Liczba stron: 448

Gatunek: literatura piękna 




“Niespokojny duch” to już siódma książka autorki, którą miałam przyjemność przeczytać. Nieprzypadkowo użyłam określenia „przyjemność”, bowiem właśnie to czuję podczas czytania powieści Daphne du Maurier. Za każdym razem towarzyszą mi zaciekawienie, harmonia i uśmiech ale również napięcie i niepokój. Autorka ma niezwykły talent do opowiadania historii i wywoływania burzy emocji. Tym razem nie mogło być inaczej.

Gdyby nie zostało to jasno i wyraźnie zaznaczone, nigdy nie domyśliłabym się, że to właśnie od tego tytułu du Maurier rozpoczęła swą niesamowitą pisarską karierę. Zazwyczaj w debiutach łatwo doszukać się nieścisłości, słabości, potknięć czy braków. Ale nie w tym przypadku! „Niespokojny duch” to tak samo intrygująca, piękna i mądra opowieść jak pozostałe książki pisarki, które przeczytałam wcześniej. Nie byłabym w stanie wybrać ulubionej, choć świeżo po lekturze sercem jestem wciąż przy tych bohaterach niespokojnych duchem.

Dzięki temu tytułowi mamy wspaniałą okazję, by poznać dzieje niezwykłej rodziny Coombe’ów. Podążając za autorką obserwujemy kolejne pokolenia, ich wzloty i upadki, rodzinne przywiązanie oraz najgorsze instynkty pokonujące bliskość i zażyłość. To rodzinna saga w najlepszym wydaniu. Wypełniona po brzegi emocjami, intensywna niczym kornwalijskie przypływy i gwałtowna jak zimowa burza na oceanie. Nie mogłam oderwać się od tej lektury, czując ogromne zaciekawienie rozwojem wypadków ale również duże przywiązanie do bohaterów powieści.

Nie chciałabym zbyt wiele zdradzić, mogę natomiast powiedzieć, że na stronach książki poznajemy grono niesamowitych postaci. Nie wszystkich możemy polubić czy też obdarzyć sympatią, ale nie sposób pozwolić sobie na obojętność wobec nich. Śledząc ich losy, zauważamy, jak wielki talent i jak piękną wyobraźnię posiada autorka. Powieściowi bohaterzy wyglądają bowiem, jak żywi. Pełnowymiarowi, charyzmatyczni, ludzcy, przekonujący. Du Maurier pozwala im na słabości i nie odbiera ułomności, ale znajduje też dla nich nieco zrozumienia i wytłumaczenia. Rozsądnie i z wyczuciem pokazuje ich uczucia i motywacje.

Sylwetki bohaterów odgrywają w tym dramacie pierwszorzędna rolę aczkolwiek historia ta nie byłaby tak dobra, gdyby zabrakło w niej innych elementów. Tym, który również zasługuje na uznanie, jest tło książkowych wydarzeń. Kornwalijskie wybrzeże, rodzinna stocznia i port, zmienność krajobrazu i pogody, swojski charakter miasteczka- to wszystko budzi duże emocje i mocno działa na wyobraźnię. Wiem, jak piękna jest w rzeczywistości Kornwalia i uważam za niesamowite, jak wspaniale autorce udało się to piękno oddać na książkowych stronach.

„Niespokojny duch” to w dużej mierze opowieść o samym życiu. Poruszająca istotne tematy, znane i lubiane motywy, ale wykorzystująca je na swój własny sposób. Du Maurier potrafi fantastycznie opowiadać, przekazywać uczucia, budzić wspomnienia i wywoływać refleksje. Jestem zauroczona tym, jak łączy tematy i urzeczona tym, jak kieruje powieściowymi wydarzeniami.

Do tej pory przeczytałam siedem książek autorki i ani razu się nie zawiodłam. Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najbardziej zachwycających pisarek, jakie poznałam. Chętnie zachwalałabym ją dalej, a pochwałom nie byłoby końca. Nie chcę jednak za dużo powiedzieć, żeby nie odebrać Wam ani odrobiny przyjemności z lektury. Serdecznie i gorąco polecam, zarówno „Niespokojnego ducha”, jak i pozostałe tytuły du Maurier.     

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

czwartek, 4 kwietnia 2024

Daphne du Maurier "Generał i panna"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Generał i panna

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2024

Liczba stron: 450

Gatunek: literatura piękna



 

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z twórczością Daphne du Maurier, nie spodziewałam się, że ta przygoda będzie miała dalszy ciąg. „Rebeka”, klasyczna, piękna i zaskakująca historia, okazała się jedynie fragmentem tego, co autorka ma swoim czytelnikom do zaoferowania. Zauroczona tym tytułem szukałam dalej i czytałam kolejne powieści autorki, nie mogąc nadziwić się i nasycić jej stylem i pomysłem.

„Generał i panna” to następna wspaniała opowieść w dorobku autorki. Bardzo łatwo byłoby powiedzieć, że to historia o toczonej w Anglii wojnie domowej w XVII wieku, o strachu, ofiarach i konsekwencjach, ale także o odwadze, wojennych bohaterach i dojrzewaniu. I po części rzeczywiście takie podsumowanie oddawałoby charakter fabuły. Stanowiłoby natomiast duże uproszczenie, bowiem „Generał i panna” kryje w sobie o wiele więcej, istotnych tematów i cennych emocji.

Choć wątek wojenny przedstawiony w powieści niekoniecznie do mnie przemówił, Du Maurier przedstawiła go w tak interesujący sposób, że nawet przez moment nie zastanawiałam się nad przerwaniem lektury. Duże znaczenie miał dla mnie fakt, jak wzbogaciła i upiększyła trudne wydarzenia za sprawą dodatkowych wątków oraz znanych i lubianych przez czytelników motywów. Wydaje się, że to jedna z tych historii, którą mogłoby napisać samo życie, tyle w niej życiowej prawdy i przekonującej autentyczności.

Książkowi bohaterzy zmagają się nie tylko z wojną domową. Oni walczą na wielu frontach. Przede wszystkim ścierają się z własnymi demonami i przeciwnościami losu. Autorka znakomicie przedstawiła i zarysowała skomplikowany klimat damsko męskich relacji, które przed kilkoma wiekami miały zupełnie inne oblicze. Niewiele wówczas było miejsca na gwałtowne romanse, porywy serca, wielkie uczucia. Kobiety kierowało się na drogę rozsądku, a moralność i dobre obyczaje miały olbrzymie znaczenie.

Tym większe wrażenie robi ta uczuciowa kronika „Generała i panny”. Można by powiedzieć, że to miłość, która nie powinna się wydarzyć. Intensywna, porywcza, głęboka, raniąca i zdecydowanie wbrew dobrym obyczajom. Przewrotnie i odważnie du Maurier daje jednak swoim bohaterom maleńką szansę na szczęście, iskierkę nadziei, chwilę zapomnienia.

Śledząc rozwój fabuły i przyglądając się powieściowym wydarzeniom mamy okazję lepiej poznać tytułowe postacie. Choć nie są to lekkie i przyjemne charaktery, a nabranie do nich sympatii wymaga trochę czasu, nieco cierpliwości i odrobiny dobrej woli, to zdecydowanie nie sposób przejść obok nich obojętnie. Pewni siebie, podobni za sprawą ognistych temperamentów, naznaczeni przeszłością, gotowi na wszystko. Niezbyt często sięgam po historie miłosne, ale dla „Generała i panny” nie wahałam się nawet przez moment. To książka, której warto poświęcić czas i uwagę.

Du Maurier kojarzy mi się również ze wspaniałym stylem. Trudne książkowe tematy zostały przedstawione w możliwie lekki i przyjemny sposób. Autorka dobrze wie, co chce przekazać i z przekonaniem przelewa myśli na papier. Swoje historie nie tylko naznacza dużymi emocjami, ona nimi pisze, każdy fragment książki wzbogacając silnymi uczuciami.

„Generał i panna” to wartościowa, mądra, poruszająca i pouczająca książka, która łączy w sobie elementy charakterystyczne dla powieści historycznej oraz literatury obyczajowej. Zdecydowanie zasługuje na Wasz czas. Na pewno nie pożałujecie tego spotkania.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

sobota, 1 lipca 2023

Daphne du Maurier "Zatoka Francuza"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Zatoka Francuza

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 320

Gatunek: literatura obyczajowa 




Dama i rozbójnik. Akcja, przygoda, miłość.

Choć przeczytałam już kilka książek du Maurier i w dużej mierze wiem, czego się spodziewać po jej utworach, nie miałam pojęcia, że ten tytuł może mnie tak zauroczyć. Dość prosta z pozoru historia, w innym stylu niż te, które poznałam wcześniej, wzbudziła we mnie wiele emocji i przyniosła mi ogromną przyjemność podczas czytania. Czym autorka zachwyciła mnie tym razem?

„Zatoka Francuza” przypadła mi do gustu głównie za sprawą kwestii uczuciowych. Bardzo rzadko sięgam po historie miłosne i romanse, ale dla tej książki warto zrobić wyjątek. Du Maurier w piękny, subtelny i urokliwy sposób przedstawia rodzące się między głównymi bohaterami uczucie. Z uśmiechem na ustach śledziłam rozwój akcji, by przekonać się, jak potoczą się ich losy. Choć momentami wypada spojrzeć na ten wątek z przymrużeniem oka, bo kryje się w nim lekka przesada i nutka wyolbrzymienia, to bez cienia wątpliwości stwierdzam, że pisarka wspaniale sobie poradziła z tym motywem.

Miłość bohaterów jest tym bardziej interesująca, że pochodzą oni z różnych światów. Po jednej stronie obserwujemy dobrze sytuowaną, zamężną i szanowaną lady. Po drugiej stronie natomiast żądnego przygód pirata, cieszącego się złą sławą. Możliwość, że mogłoby połączyć ich uczucie jest aż nieprawdopodobna, a przez to jeszcze bardziej intrygująca i pogłębiająca czytelniczą ciekawość. Do czego doprowadzi bohaterów? Czy przyniesie im radość czy zgubę?

W tym miejscu warto od razu dodać kilka słów na temat naszych bohaterów. Zarówno lady Dona, jak i francuski pirat, szybko zaskarbili sobie moją sympatię. Już od pierwszych stron obdarzyłam ich życzliwością i życzyłam powodzenia na wspólnej drodze. Ich odwaga, dystans do świata, poczucie humoru, pewna doza ironii- te cechy sprawiły, że nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Autorka stworzyła więcej zwracających uwagę bohaterów, w tym także prawdziwych złoczyńców i drapieżców, ale to jednak ta pierwsza para pogłębia wartość opowieści.  

Du Maurier poprowadziła akcję książki tak interesująco, że nie miałam ochoty ani na chwilę się od niej oderwać. Z dużym zaciekawieniem i niesłabnącą przyjemnością poznawałam kolejne rozdziały, by sprawdzić, co autorka przygotowała dla swoich czytelników. Interesujące tematy zostały zgrabnie uzupełnione działającymi na wyobraźnię miejscami akcji, a poczynania bohaterów jeszcze milej śledziło się dzięki znakomitemu stylowi pisarki.

„Zatoka Francuza” to powieść, w której łatwo się zaczytać. Lekka, przyjemna, ale też wartościowa, dająca do myślenia i działająca na zmysły. Chętnie polecam książki autorki, a ta na pewno znajdzie się na czele rekomendowanej listy tytułów.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

sobota, 25 lutego 2023

Daphne du Maurier "Ptaki i inne opowiadania"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Ptaki i inne opowiadania

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 304

Gatunek: opowiadania 




Zazwyczaj nie sięgam po opowiadania. Taka forma literacka nie do końca do mnie przemawia. Mam wrażenie, że krótkie historie nie są w stanie wykorzystać potencjału pomysłu, ich zakończenie często również nie spełnia oczekiwań. Dlaczego więc zdecydowałam wybrać „Ptaki i inne opowiadania”? Z sympatii dla twórczości Daphne du Maurier.

Bardzo cenię książki, które wyszły spod pióra tej pisarki. Fabuła każdej z nich była piękna, ale również niepokojąca i przewrotna. Nie mogłam sobie odmówić kolejnego spotkania. Elementów w mojej opinii charakterystycznych dla du Maurier doszukałam się także w tych opowiadaniach.

Grzechem byłoby nie wspomnieć o „Ptakach”. Kultowa już historia znana jest raczej z dużego ekranu niż za sprawą słowa pisanego. Ja sama do tej pory nie miałam okazji poznać jej na papierze. Opowiadanie otwierające ten niedługi zbiór, okazało się interesujące, angażujące i działające na wyobraźnię. Byłam szalenie ciekawa, jak rozwinie się akcja i czym zaskoczy mnie autorka. Jeśli lubicie bardzo klimatyczne i dość mroczne historie, z pewnością jest to coś dla Was.

Pozostałe opowiadania z tego zbioru również mogę polecić z czystym sercem. Wszystkie są w przyjemny sposób niepokojące, ale to jedyny element, który tak naprawdę je łączy. Każde z nich opowiada inną, niezależną historię. Choć są krótkie, to naprawdę potrafią zaciekawić i zatrzymać. A ich długość nie stanowi dużego problemu, nie jest powodem, by się przyczepić.

Opowiadania przeczytałam szybko, a jeszcze szybciej zatęskniłam. Żałowałam, że tych historii nie było jednak więcej. Naprawdę zrobiły na mnie duże wrażenie. Daphne du Maurier posiada duży talent, który przekłada się na intrygujące, dające do myślenia i wywołujące silne emocje opowieści. Podczas lektury łatwo jest poczuć klimat przedstawianych miejsc i zrozumieć motywy bohaterów. Niewymuszony styl autorki również umila czytelnikowi lekturę.

„Ptaki i inne opowiadania” to bardzo zgrabne, mroczne czytadełko. To znakomity wybór zarówno dla osób, które lubią opowiadania, jak i dla tych, które odnajdują się w kryminałach i thrillerach. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 10 listopada 2022

Daphne du Maurier "Kozioł ofiarny"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Kozioł ofiarny

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 414

Gatunek: literatura współczesna





Obudził się w hotelu, po dziwnej nocy, z nową tożsamością. Wbrew swojej woli z nauczyciela przemianowany został na hrabiego. Czy nowe życie przyniesie coś dobrego? Czy okaże się jeszcze trudniejsze i mniej satysfakcjonujące niż poprzednie?

Daphne du Maurier poznałam jako autorkę bardzo klimatycznych, lekko zaskakujących i odrobinę niepokojących historii. Elementy te, w mojej ocenie będące cechami charakterystycznymi jej twórczości, powtarzają się w kolejnych utworach, w różnym natężeniu, pięknie się mieszając i wzajemnie uzupełniając. Tym razem po prostu nie mogło być inaczej.

W „Koźle ofiarnym” autorka wykorzystała motywy sobowtóra i zamiany ról. Sam pomysł jest naprawdę znakomity, choć nie byłby tak dobry, gdyby nie ujmująca realizacja. Mocny początek stanowi zapowiedź intrygującej opowieści i wraz z rozwojem akcji możemy rzeczywiście przekonać się, że niczego w tej powieści nie brakuje.

Pierwszoosobowa narracja Johna, który padł ofiarą manipulacji ze strony tak podobnego do niego mężczyzny, sprawiła, że z jeszcze większą ciekawością i przyjemnością zaangażowałam się w lekturę. Możliwość obserwowania wydarzeń w takim towarzystwie była dla mnie kusząca i przyciągała mnie niczym magnes. Du Maurier bardzo przekonująco nakreśliła zarówno postać głównego bohatera, jak i tragikomiczny charakter całej tej sytuacji.

Kolejne strony to próba odnalezienia się przez Johna w nowych okolicznościach. Wcielając się w postać hrabiego zyskał bowiem nie tylko popularność i zainteresowanie kobiet, ale także problemy finansowe i odpowiedzialność ciążącą na głowie rodziny. Śledząc historię mężczyzny przez cały czas zastanawiałam się, do czego doprowadzą go podjęte decyzje i realizowane zamierzenia. Byłam szalenie ciekawa, jaki plan przygotowała dla niego autorka i jak zakończy się ta mistyfikacja.

Kolejne strony pozwalają nam poznać sekrety, porażki i namiętności rodziny hrabiego. Z opowieści i przemyśleń głównego bohatera rysują się przed nami sylwetki uczestników tego przedstawienia. Każda rodzina jest ze sobą związana w niebanalny sposób, doświadczeniami, latami, przestrzenią, a w tym przypadku te połączenia dostarczają przyjemnej i niezobowiązującej rozrywki. „Kozioł ofiarny” wydał mi się nieco lżejszy, niż poprzednie książki autorki, ale opowieść w żadnym razie nie straciła przez to swego uroku.

Powieść czyta się lekko i przyjemnie, z zaangażowaniem i zainteresowaniem. Du Maurier naprawdę przekonała mnie zarówno swoim pomysłem, jak i stylem. Bardzo lubię jej historie. To, jak pokazuje rzeczywistość, jak wnika w psychikę bohaterów, jak działa na wyobraźnię. To kolejne nazwisko, które mogę dołączyć do mojej listy niezawodnych autorów. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.  

niedziela, 15 maja 2022

Daphne du Maurier "Oberża na pustkowiu"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Oberża na pustkowiu

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 336

Gatunek: literatura piękna 




Młoda kobieta, która nie zdaje sobie sprawy z grożącego jej niebezpieczeństwa. Niepokojące krajobrazy i groźne rodzinne tajemnice. Pustkowie, nad którym zapanowało czyste zło.

“Rebeka” mnie zaintrygowała. “Moja kuzynka Rachela” skradła serce. Nie dziwi więc, że nie mogłam przejść obojętnie obok kolejnej książki Daphne du Maurier. Sposób, w jaki pisze, pomysły, które realizuje, wspaniałe kreacje bohaterów, jakimi dzieli się z czytelnikami- tych elementów nieustannie poszukuję w literaturze kobiecej. To dla nich sięgam po powieści obyczajowe.

Choć akcja powieści nie rozwija się w błyskawicznym tempie, to książkowe wydarzenia nie pozwalają się nudzić. Maurier zadbała, by nastrój tej historii wynagradzał czytającemu wszelkie niepewności i wątpliwości. Podczas czytania towarzyszy nam niepokój, a mrok, obawa i niepewność zajmują w czasie tego przedstawienia miejsce w pierwszym rzędzie. Kolejne rozdziały pogłębiają napięcie i sugerują, że na powieściowych stronach wydarzy się wiele złego. Nastrój opowieści kojarzy się z ciszą przed burzą. Oczekujemy najgorszego, nie wiedząc jeszcze na co się pisaliśmy.

Duże znaczenie w budowaniu ponurego klimatu ma miejsce rozgrywających się wydarzeń. Tytułowa oberża i towarzyszące jej pustkowie. Już sam tytuł może przyprawić o dreszcze. Maurier zabiera nas w nieprzyjemną podróż, w której towarzyszą nam chłodne krajobrazy i kiepska pogoda. Podążamy za nią w niepokojące i pełne tajemnic miejsce, wybierając się na niebezpieczne odludzie. Wydaje się, że nie ma stamtąd ucieczki, na próżno szukać też pomocy czy schronienia.

Ciężko oprzeć się wrażeniu, że gra toczy się tutaj o najwyższą stawkę- o przeżycie. Młoda, niedoświadczona kobieta i szereg przykrych niespodzianek. Przelany alkohol, przytłaczająca brutalność, niezgodne z prawem interesy, sekrety skryte w cieniu nocy. Mrocznie magnetyzująca opowieść, od której nie sposób się oderwać. W tej historii każdy może znaleźć coś dla siebie, bo zdaje się ona wykorzystywać różne gatunki i tematy oraz czerpać z nich to, co najlepsze.

Podczas lektury towarzyszy nam wiele pytań. Nie spodziewajcie się jednak, że szybko znajdziecie na nie odpowiedzi. Autorka nie spieszy z wyjaśnieniami, przetrzymuje nas długo i cierpliwie, podtrzymując zainteresowanie i testując naszą wytrzymałość. Jakie tajemnice skrywa nieprzyjemny Joss Merlyn? Czego dowie się młoda Mary? Czytając „Oberżę na Pustkowu” naprzemiennie zajmujemy miejsce czytelnika i detektywa, próbując na własną rękę poskładać wszystkie elementy książkowej układanki w całość oraz czerpiąc z tego dużą przyjemność i satysfakcję.

Kolejny tytuł Maurier nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia, jak „Moja kuzynka Rachela”, ale nie żałuję spędzonych przy nim wieczorów. Interesująca historia została zamknięta w przepięknej okładce.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

niedziela, 31 października 2021

Daphne du Maurier "Moja kuzynka Rachela"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Moja kuzynka Rachela

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 400

Gatunek: literatura piękna 




Zauroczyła go spojrzeniem, zatrzymała słowem i gestem. Rozbudziła coś, z czego istnienia wcześniej nie zdawał sobie sprawy. Czy te uczucia doprowadzą go do zguby?

“Moja kuzynka Rachela” to dla mnie przykład literatury kobiecej z najwyższej półki. Autorka zaprasza nas do świata pełnego emocji, wzruszeń i tajemnic. Niemal na naszych oczach rozgrywają się wydarzenia, które angażują, działają na wyobraźnię, przywołują wspomnienia.

Czar pierwszej miłości, ciężar głębokiego rozczarowania, skrywane na dnie duszy podejrzenia. Te motywy umożliwiły mi spędzenie kilku niezwykle przyjemnych godzin, z powieścią nie tylko interesującą, ale i niebanalną. Autorka stworzyła bardzo subtelną i kobiecą opowieść, w której najpiękniejsze i najważniejsze uczucia występują obok najgorszych instynktów i najsmutniejszych emocji. „Moja kuzynka Rachela” to coś więcej, niż opowieść o miłości i poświęceniu. To książka, którą każdy powinien chętnie przeczytać i postawić na półce obok ulubionych tytułów.

Powieść czytało mi się bardzo dobrze już od pierwszych stron. Rzadko sięgam po historie miłosne, ale staram się robić wyjątki dla cenniejszych tytułów. Szybko zauroczyłam się tym światem pełnym emocji i kontrastów, a jednak tak autentycznym w swoim wyrazie. Maurier pięknie oddała klimat tamtych czasów. Urok pisanych listów przywoływał szelest papieru, a przejażdżki powozem przywodziły mi na myśl stukot końskich kopyt na drodze. Niezwykle łatwo było przenieść się wraz z autorką w czasie, obserwować piękne stroje i rozsmakować się w cudownych daniach.

„Moja kuzynka Rachela” to powieść działająca na zmysły. Autorka pozwala nam sądzić, że wiemy, co wydarzy się na kolejnych stronach i potrafimy przewidzieć rozwój wydarzeń. Nic jednak bardziej mylnego. Snujemy domysły, dopowiadamy sobie, widzimy to, czego nie ma. Maurier wodzi nas za nos, bawi się z nami w kotka i myszkę, trzyma w rękawie kolejne asy i niespiesznie ujawnia kolejne informacje. Aż do sceny finałowej nie pozwala zrozumieć, co rzeczywiście się wydarzyło, a i wtedy ciężko tak naprawdę mieć pewność co do tego, co rozegrało się na książkowych stronach.

Ta powieść to również fantastyczna kreacja bohaterów. Możliwość przyjrzenia im się, obserwowania zachodzących w nich zmian, poznania ich lepiej. Powieściowe postacie pokazują nam wiele twarzy, ukazując przeróżne emocje zależnie od sytuacji. Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wyrazista kreacja, obdarowanie ich ludzkimi cechami, głębia charakteru- można by pomyśleć, że autorka opowiada o tym, co rzeczywiście zobaczyła i przeżyła wraz ze swoimi przyjaciółmi.

Maurier zrobiła na mnie duże wrażenie także za sprawą dojrzałego i wypracowanego stylu. Powieść czyta się przyjemnie i płynnie. Opisy miejsc, budowa dialogów, przejścia między rozdziałami- wszystkie te elementy zostały dopracowane i wymalowane pięknymi słowami.

„Moja kuzynka Rachela” to historia, którą łatwo jest poczuć, przeżywać, polubić. Wiarygodna, głęboka, działająca na wyobraźnię. Prosta w odbiorze i istotna w przekazie. Bardzo polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

sobota, 31 października 2020

Daphne du Maurier "Rebeka"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Rebeka

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 448

Gatunek: literatura współczesna 




Młoda, niedoświadczona i biedna. Starszy, z dużym bagażem doświadczeń i zasobnym portfelem. On i Ona. Uczucie, jakie nie powinno się zdarzyć. Sekrety, które nie mogą ujrzeć światła dziennego.

O czym tak naprawdę jest Rebeka? Wydaje się, że na to pytanie bardzo łatwo odpowiedzieć, a jednak niekoniecznie. Ta popularna opowieść kryje w sobie bowiem o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Bo nie o wielki romans tutaj chodzi i nie o uczucie młodej, zagubionej dziewczyny do dojrzałego mężczyzny. A przynajmniej nie tylko. Powieść ta pozwala czytelniczkom dostrzec o wiele więcej, o ile poświęcą jej odpowiednią ilość czasu i uwagi.

Dość długo ja również pozwalałam sobie na uproszczenie i nie dostrzegałam wagi tej książki. Czytałam, a lektura ta była przyjemna, a jednocześnie trochę płaska i bez polotu. Być może wynika to z faktu, że pierwsza część opowieści jest dość spokojna, a wydarzenia nabierają rozpędu z czasem. I dopiero wówczas można zrozumieć, że człowiek w stosunku do tej historii się pomylił, a wszystko, co do tej pory w książce znaleźliśmy lub też nie, to tylko cisza przed burzą. Oczywiście, mogłoby dziać się więcej, myślę jednak, że druga część powieści i zakończenie rekompensują ten spokój i łagodność początkowych stron.

„Rebeka” nie jest książką, która spodoba się każdemu. Czytelnicy oczekujący gwałtownych zwrotów akcji, wielkich uniesień i niedających zasnąć emocji zdecydowanie nie zauroczą się tą opowieścią. Z kolei Ci, którzy czytają cierpliwie, potrafią szukać między wierszami, lubią piękne miejsca akcji i doceniają starsze opowieści, odnajdą w niej to coś. Właśnie to w dużej mierze sprawiło, że doceniłam powieść du Maurier. Niespieszna i nieco leniwa narracja, skupienie się na psychologii postaci, cenne przedstawienie tła wydarzeń i ponadczasowość opowieści, w której kwestie poruszane wiele lat temu wciąż są aktualne i budzą emocje- taka mieszanka nieco zawróciła mi w głowie i sprawiła, że dostrzegłam w tej książce coś wyjątkowego.

Bardzo ciężko było mi uwierzyć, że ten utwór powstał w 1938 roku. I nie sam temat mam na myśli, ale też styl autorki, który jedynie miejscami pozwala sądzić, że to starsza powieść. „Rebekę” czyta się lekko i płynnie, można by pomyśleć, że napisano ją niedawno. Zazwyczaj sięgając po książki sprzed lat, łatwo zauważyć różnice w wykorzystanym słownictwie i zwrotach, ale tutaj ta granica naprawdę miejscami zanika, co też było dla mnie bardzo ważne. Często niestety z klasyką nie jest mi po drodze, a tu taka niespodzianka.

Jak już wspomniałam, ta książka to coś więcej niż fatalny romans. To subtelne, ale emocjonalne i działające na wyobraźnię, połączenie tematów, które jest nie tylko interesujące, ale również ponadczasowe. Nieco nieprawdopodobny wątek miłosny uzupełniono o piękną przemianę głównej bohaterki, tajemnice ukryte przed wścibskimi oczami oraz przyjaźń, która zniesie naprawdę wiele. I mimo że kwestie te nie są przesadnie odkrywcze czy nietypowe, to całość naprawdę może się podobać.

„Rebeka” była w moich oczach dość wymagająca. Ale po kilku dniach z tą książką nie żałuję poświęconego jej czasu. Chętnie porównam książkową historię z kinowym odpowiednikiem i przekonam się, jakich emocji dostarczy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.