niedziela, 1 sierpnia 2021

Adrian Bednarek "Dziedzictwo zbrodni"

 


Autor
: Adrian Bednarek

Tytuł: Dziedzictwo zbrodni

Wydawnictwo: Zaczytani

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 332

Gatunek: powieść sensacyjna 




Dwoje bohaterów, których nic nie łączy, dwa światy niemające ze sobą nic wspólnego i jedna noc, która wszystko zmieni. W końcu co mobilizuje bardziej niż wspólny wróg?

Choć nie pałam przesadną sympatią do polskich autorów, z Bednarkiem polubiłam się od razu. Jego książki są mocne, mroczne i brutalne. Fabuła często ocieka krwią i ociera się o przesadę. Liczba ofiar idzie w parze z bogatą wyobraźnią i zwrotami akcji. Świetny styl i możliwość postawienia się na miejscu zabójcy doskonale uzupełniają całość. Tych elementów, tak charakterystycznych dla twórczości autora, nie zabrakło mi i tym razem. Niewątpliwie jednak nowy tytuł pisarza nieco różni się od tego, co zazwyczaj oferuje on swoim czytelnikom.

„Dziedzictwo zbrodni” urzekło mnie bardziej sensacyjną nutą. Sięgając po książkę byłam przygotowana na szybką akcję i opowieść stworzoną przede wszystkim dla rozrywki. Mimo że Bednarek postarał się umotywować działania swoich bohaterów, to podejmowane przez nich decyzje, wydłużająca się lista ofiar i przewrotnie wybierane narzędzia zbrodni sprawiają, że całość ma lekki i świeży ton.

W swojej nowej powieści autor udowadnia, że ma jeszcze sporo do przekazania, a pomysłów wciąż mu nie brakuje. Wyobraźnia działająca na najwyższych obrotach stworzyła kolejną zaskakującą opowieść, na którą spoglądałam jednak z pewnym dystansem i przymrużeniem oka. Niektóre motywy i sytuacje były bowiem absurdalne, pełne czarnego humoru i przerysowanych opisów. W żadnym razie natomiast mi to nie przeszkadzało. Cieszyłam się możliwością oderwania od innych spraw i zajęcia głowy tą przedziwną fabułą.

Akcja książki rozwija się szybko. Historia zaczyna się mocnym akcentem i już do końca nie zwalnia tempa. Bednarek dba o to, by czytelnik ani przez chwilę się nie nudził, podtrzymuje zaciekawienie i pozwala na zaangażowanie. Choć niektóre wątki wydają się przewidywalne i łatwo domyślić się, w która stronę podąży fabuła, to muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. A i scenariusz rozgrywający się według moich założeń w żadnym razie mi nie przeszkadzał.

Autor przedstawił mi ponadto dwoje intrygujących bohaterów. Nie jestem pewna, czy podczas lektury doszukałam się między nimi więcej przeciwieństw czy podobieństw, zmieniali się bowiem na moich oczach i wiele razy dałam się zaskoczyć. Obydwoje natomiast miło mnie zaskoczyli i pozwolili dobrze się zapamiętać.

Jak już wspomniałam na początku, autor ma bardzo dobry styl. Szczególnie spodobał mi się natomiast język, którym posługiwał się w tym przypadku. Mocny, dosadny, nieco wulgarny, trochę ironiczny i sarkastyczny. Pasujący do całości, ale też stanowiący dużą zaletę sam w sobie.

„Dziedzictwo zbrodni” okazało się dokładnie takie, jak oczekiwałam. Lubię Bednarka, chętnie sięgam po jego historie i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić w najbliższym czasie.   

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zaczytani. 

LIPCOWE LEKTURY NA ZDJĘCIACH

 Kolejny miesiąc i kolejne znakomite lektury za mną :)





A czy Wasz lipiec był zaczytany?

Jakie tytuły możecie mi polecić?

środa, 28 lipca 2021

Lisa Gardner "Samotna"

 


Autor
: Lisa Gardner

Tytuł: Samotna

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 384

Gatunek: thriller psychologiczny




Bobby Dodge, snajper z wieloletnim doświadczeniem, miał tylko chwilę na podjęcie decyzji. Strzelić i obciążyć własne sumienie lub czekać na rozwój sytuacji i nie robić nic. Jaką decyzję podjął i jak wpłynęła ona na rozwój akcji?

Lisę Gardner poznałam jako znakomitą autorkę. Jej książki przyniosły mi dotychczas wiele emocji i bardzo dały do myślenia. Ani przez chwilę nie spodziewałam się, że tym razem może być inaczej, a moje odczucia mogą się zmienić. Jej nowa powieść to nowe pomysły, rozwiązania i zwroty akcji.

„Samotna” zelektryzowała mnie od samego początku. Z jednej strony bowiem mamy do czynienia ze świetnym i dopracowanym thrillerem. Z drugiej zaś strony fabuła dostarcza więcej materiału do przemyśleń, niż niejedna książka obyczajowa. Połączenie różnych wątków, intrygujące tematy, możliwość snucia refleksji i rosnące napięcie- byłam zachwycona tym, co zaoferowała mi pisarka.

Z ogromną przyjemnością śledziłam kolejne rozdziały, raz po raz przekonując się, że to naprawdę wartościowa historia, która dokładnie i celnie trafia w mój gust i moje oczekiwania. Uwielbiam takie mroczne, klimatyczne i zastanawiające opowieści, stawiające pod znakiem zapytania nasze przekonania i działające na czytelniczą wyobraźnię. W czasie lektury nie byłam pewna, co rzeczywiście miało miejsce, a zmiany na moich oczach zachodzące w fabule bardzo mnie cieszyły.

„Samotna” sprawiła, że miałam wiele pytań i wątpliwości. Trudno było mi dopasować do siebie wszystkie elementy, a niektórych rozwiązań w ogóle się nie spodziewałam. Autorka niespiesznie ujawniała powiązania i tajemnice, świetnie stopniując napięcie i pogłębiając odczucia. Wybór tematów sprawił, że całość stała się jeszcze bardziej interesująca i dopracowana, wszystkie kwestie bowiem wspaniale przenikały się i uzupełniały.

Gardner znakomicie poradziła sobie również z kreacją bohaterów. Każdy z nich przywołuje emocje i wspomnienia, nakłania do postawienia się na jego miejscu i podjęcia własnych decyzji. Nie wszystkie postacie wywołują pozytywne odczucia, ciężko również czasami powiedzieć, kto w tej historii jest dobry, a kto zły. Nie sposób natomiast pozostać obojętnym wobec tego, co rozgrywa się na książkowych stronach.

Gardner pozwoliła mi się poznać jako pisarka charakteryzująca się także znakomitym stylem. Autorka pisze lekko, posługuje się przyjemnym językiem, jej narracja jest przyjazna czytelnikowi. Dzięki temu książkę czyta się szybko, a trudne kwestie zostają nieco odciążone.

„Samotna” to kolejny dobry tytuł w dorobku amerykańskiej pisarki. Łatwo jest tę powieść zachwalać i polecać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

niedziela, 25 lipca 2021

Tana French "Z dala od świateł"

 


Autor
: Tana French

Tytuł: Z dala od świateł

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 480

Gatunek: thriller psychologiczny




Czy młody mężczyzna, którego mieszkańcy wioski nie widzieli od dłuższego czasu, rzeczywiście uciekł od biedy i rodzinnych problemów? Czy może przytrafiło mu się coś złego?

“Z dala od świateł” rozgrywa się w małej irlandzkiej wiosce. To jedno z tych miejsc, w których wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Nic nie może pozostać niezauważone, a żaden sekret nie uchroni się przed czujnym okiem mieszkańców. Takie miejsca są szczególnie niepokojące, a autorka zdaje się doskonale o tym wiedzieć. I bardzo się stara, by czytelnik poczuł na własnej skórze, że pokazana normalność  jest tylko pozorna, a głęboka cisza zapowiada prawdziwą burzę.

Tym, co szczególnie spodobało mi się w tej książce, są opisy miejsc, przyrody i pogody. French wspaniale poradziła sobie z przedstawieniem maleńkiej wioski i irlandzkiego klimatu. Strony książki zapisane zostały pięknym językiem, który raz po raz uwodził mnie działającymi na wyobraźnię obrazami i zapachami. Przed oczami miałam stare gospodarstwo, a na ramionach czułam chłodną mżawkę.

Powieściowa wioska charakteryzowała się niemal sennym klimatem. I taką spokojną nutę wyczuwało się również w pierwszej części książki, która zdecydowanie bardziej przypominała mi powieść obyczajową, niż thriller. Wydarzenia rozgrywały się bardzo powoli, a autorka zdawała się skupiona na innych elementach. I choć urzekły mnie te opisy i obrazy, to stopniowo narastała we mnie niecierpliwość i nuta goryczy spowodowane brakiem napięcia i nieobecnością zbrodni.

Podczas lektury odnosiłam wrażenie, że French zależało przede wszystkim na psychologicznym zarysie i pokazaniu, że zło kryje się głęboko pod ludzką skórą. Nie oszołomiła mnie liczba rozgrywających się wydarzeń ani nagromadzenie wątków. Wartość powieści mierzyłam raczej za sprawą umotywowanego postępowania bohaterów i ich sekretów. Im bardziej bowiem zagłębiałam się w kolejne rozdziały tym więcej rys i pęknięć dostrzegałam na spokojnej powierzchni.

W odkrywaniu wiejskich tajemnic bardzo pomógł mi były detektyw, Cal Hooper. Mężczyzna, który przeprowadził się, by zmienić swoje życie i złapać oddech, ponownie został wplątany w sieć kryminalnych zawiłości. Spodobała mi się ta postać i polubiłam ją, ale nie tylko ona zwróciła moją uwagę podczas czytania.

„Z dala od świateł” to spokojny i subtelny thriller. Nie jestem pewna, czy jest w stanie przekonać wszystkich wielbicieli gatunku, zawsze jednak warto samemu się przekonać, czy dany tytuł trafi w nasz gust i zostawi po sobie miłe wspomnienia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 22 lipca 2021

Lucy Foley "Idealny ślub"

 


Autor
: Lucy Foley

Tytuł: Idealny ślub

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 352

Gatunek: thriller psychologiczny




“Idealny ślub” przedstawia wspaniałą parę, która planuje pobrać się wymarzonym miejscu. Na maleńkiej, mało znanej, urokliwej i klimatycznej irlandzkiej wyspie. W każdej książce kryminalnej i w każdym thrillerze miejsce wydarzeń ma ogromne znaczenie. Foley zabrała nas na przepiękne wybrzeże, które na książkowych stronach pokazało swój nieobliczalny i kapryśny charakter. Stara kaplica, niezwykła przyroda i panujący tam spokój okazały się tylko pozorne.

Bardzo przypadło mi do gustu takie miejsce akcji. Autorka przedstawiła je bardzo obrazowo i realistycznie, dzięki czemu opisy przyrody mocno działały na moją wyobraźnię. Mam wrażenie, że pisarze rzadko wykorzystują naturę do zbudowania napięcia i pogłębienia czytelniczej ciekawości, a przecież ma ona niezwykłą siłę. Ta maleńka wyspa odcięta niemalże od świata i brak prądu spowodowany sztormem, wywołały u mnie niepokój, a wrażenie idealnego miejsca i wymarzonych okoliczności szybko zaczęło się rozmywać.

Nie od początku poczułam jednak klimat wyspy i rozpoznałam motywy weselnych gości. Myślę, że wynika to w dużej mierze z tego, że pierwsza część książki była dość spokojna, a akcja rozwijała się powoli. Stopniowo miałam okazję przyjrzeć się bohaterom, lepiej ich poznać, zrozumieć relacje łączące ich z parą młodą. Autorka jasno dawała do zrozumienia, że każdy z nich posiada swoje sekrety, namiętności i zbrodnie, ale musiałam cierpliwie czekać, by zaczęły one wychodzić na światło dzienne.

Foley poświęciła dużo uwagi analizowaniu zachowania i psychiki bohaterów. Często to ich wspomnienia, pragnienia i refleksje wysuwały się na pierwszy plan, zyskując przewagę nad rozwojem bieżących wydarzeń. I choć wolałabym, żeby akcja była bardziej dynamiczna i żeby w powieści więcej się działo (w pierwszej części), to nie mam jednak do autorki żalu czy pretensji, bo lubię powroty do przeszłości i różnego rodzaju sekrety. Widać, że bohaterzy żyją w cieniu ukrywanych tajemnic i muszą bardzo się starać, by trupy nie zaczęły wysypywać się z ich szaf.

Fabuła powieści została zrealizowana w oparciu o różne punkty widzenia. Autorka kolejno oddaje głos bohaterom, dzięki czemu całość nabiera głębi i wydaje się bardziej interesująca. Narracja pierwszoplanowa przypomina smutny pamiętnik, w którym przeszłość i bieżące wydarzenia walczą o uwagę czytelnika.

Po książki kryminalne sięgam najczęściej. Uwielbiam tajemnice, dreszcz emocji, klimatyczne miejsca i mordercze popędy. Ludzkie instynkty w takich powieściach zdają się przybierać szalenie prawdziwe oblicze. „Idealny ślub” to także idealna zbrodnia.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni internetowej selkar.pl

poniedziałek, 19 lipca 2021

Lisa Genova "Zrozumieć pamięć. Jak pamiętamy i dlaczego zapominamy"

 


Autor
: Lisa Genova

Tytuł: Zrozumieć pamięć

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 304

Gatunek: literatura faktu 




Lisę Genovę kojarzyłam do tej pory jako autorkę znakomitych i poruszających powieści. W każdej z nich przedstawiała bohaterów radzących sobie ze schorzeniami mózgu i wskazywała wiążące się z tym problemy. Tym razem jednak pokazała się z nieco innej strony, a swoją wiedzę i doświadczenie przełożyła na literaturę naukową. Jej najnowsza publikacja dotyczy naszej pamięci.

„Zrozumieć pamięć” to książka o naszym mózgu i próba przybliżenia czytelnikowi jego funkcjonowania. Autorka, specjalizująca się na co dzień w dziedzinie neurobiologii, porusza szereg interesujących zagadnień, każde z nich omawiając, podając przykłady, odwołując się do własnych doświadczeń. Choć poruszane przez nią kwestie nie należą do najłatwiejszych, Genova opowiada o nich w taki sposób, że w czasie lektury nie czujemy się niekomfortowo.

Podczas czytania cały czas miałam wrażenie, że autorka dobrze wie, o czym mówi. Czułam, że ten temat rzeczywiście jest jej znakomicie znany i opowiada o nim nie tylko z dużą wiedzą, ale także z pasją. Genova zdaje sobie sprawę, że niewielu jej czytelników ma pojęcie o kwestiach naukowych i dlatego też przekazuje nam informacje subtelnie, jasnym i zrozumiałym językiem. Nie wywyższa się ze swoją wiedzą, nie wymądrza i nie udziela rad. Mówi na temat, opowiada przyjaźnie, miło się poznaje przedstawiane przez nią fakty.

Autorka opowiada nam o pamięci, rodzajach wspomnień, przytacza interesujące przypadki medyczne i ukazuje historie niezwykłych ludzi. Pamięć może być wyzwaniem, problemem, darem. Niewiele o tym myślimy, a to przecież szalenie interesująca sprawa. Bardzo podobało mi się, że Genova opowiadała o swoich doświadczeniach, przytaczała dużo anegdot i refleksji. Przywoływała sceny z codziennego życia, które dotyczą każdego z nas i na ich przykładzie omawiała różnorodne kwestie i problemy.

Uwielbiam literaturę faktu, możliwość poznawania niezwykłych tematów i zrozumienia tego, co pozostawało nierozumiane. Autorka przybliża nam zasady funkcjonowania naszego mózgu, pozwala poznać lepiej to, co sprawia, że jesteśmy, kim jesteśmy. Zdecydowanie warto poświęcić czas i uwagę tej publikacji.    

Ten rewelacyjny tytuł możecie znaleźć w księgarni internetowej selkar.pl

niedziela, 18 lipca 2021

Emily Houghton "Zanim Cię zobaczę"

 


Autor
: Emily Houghton

Tytuł: Zanim Cię zobaczę

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 384

Gatunek: literatura współczesna 




Ona i On. Jak dzień i noc. A jednak coś ich łączy…

Rzadko sięgam po podobne historie. Nie czuję się zbyt swobodnie w takich klimatach. Wzruszenie raczej nie ściska mi gardła, a pojedyncza łezka niezbyt chce zmoczyć policzek. Tym razem jednak postanowiłam trochę odpocząć i wyluzować się przy książce „Zanim Cię zobaczę”. Spędziłam z tą powieścią kilka przyjemnych i relaksujących godzin podczas weekendu na plaży.

Czasami odnoszę wrażenie, że nie ma nic bardziej przewidywalnego, niż komedie romantyczne. Już na początku wiemy bowiem, czego się spodziewać i zakładamy, że jest tylko jeden możliwy sposób zakończenia takiej opowieści. Houghton do swojej miłosnej historii wprowadziła jednak wątki, które nie tylko ją pogłębiły, ale też nadały jej świeżości. W „Zanim Cię zobaczę” bohaterzy nawiązują nić porozumienia na szpitalnej sali, za zaciągniętymi zasłonkami.

Choć fabuła powieści jest lekka i zabawna, to nie brakuje w niej momentów dających do myślenia i skłaniających do refleksji. Od początku widać, że pisarka stara się, by jej historia oferowała czytelnikom coś więcej, niż porywy serca i miłosne uniesienia. Na książkowych stronach bohaterzy przeżywają dramaty związane z kiepskim stanem zdrowia, rodzinne problemy, konsekwencje podjętych decyzji. Z każdym rozdziałem mamy szansę poznać ich lepiej i zrozumieć, co doprowadziło ich do miejsca, w którym się znaleźli i co uczyniło ich ludźmi, jakimi się stali.

W lepszym poznaniu bohaterów bardzo pomocna staje się dwutorowa narracja. Houghton naprzemiennie bowiem oddaje głos głównym bohaterom, nie spychając żadnego z nich na dalszy plan. Bardzo lubię takie rozwiązanie sprawiające, że historia staje się bardziej zajmująca i zaczyna przypominać pamiętnik opisujący prawdziwe wydarzenia. Podczas lektury poczułam sympatię do bohaterów i nie raz pomyślałam, że coś takiego rzeczywiście mogłoby mieć miejsce.

Autorka książki posługuje się przyjemnym i przyjaznym czytelnikowi językiem. Jej styl jest lekki, zabawny, niewymuszony. Całość czyta się szybko i sympatycznie. Lektura mimo pewnych ciężkich fragmentów wprowadza nas w dobry nastrój, przywołuje uśmiech na twarz i daje nadzieję. To idealna propozycja na leniwy weekend, ciepłe popołudnie czy wieczór w wannie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.