piątek, 24 maja 2019

Jakub Ćwiek "Szwindel"




Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Szwindel
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura współczesna 








Grono oszustów i przekręt stulecia. Czy wszyscy wyjdą z tej gry obronną ręką?
Dawno już żadna powieść nie wywołała we mnie tak mieszanych uczuć jak „Szwindel”. Opisana historia, intrygująca okładka, znane nazwisko- te elementy sprawiły, że sięgnęłam po nią niemalże bez zastanowienia. I to chyba był błąd.

Wydaje mi się, że nie jestem przesadnie wymagającą czytelniczką, jednak są pewne rzeczy, których zawsze oczekuję sięgając po konkretną powieść i nie ma w tym miejsca na ustępstwa. Rozpoczynając lekturę książki, którą wydawca określił jako kryminał, pozwalając sobie nadrukować tą nazwę na okładce, mam szczerą nadzieję, że faktycznie ten kryminał otrzymam. Niestety nie tym razem. Fabuła powieści jest interesująca, może miejscami nawet nieco mroczna, ale w moim odczuciu na pewno nie jest kryminalna, a to mnie trochę rozzłościło i zabolało.

Nie lubię takiego naciągania, a moim zdaniem historia dotycząca przestępstwa niekoniecznie kryminałem być musi- bo i dlaczego? Zamiast tego wymarzonego i ulubionego gatunku otrzymałam natomiast zbiór oszustów prezentujących swoje sztuczki. Ciekawe, zastanawiające, dające do myślenia, ale mało tak naprawdę zaskakujące. Momentami odnosiłam wrażenie, że ta książka bardziej przypomina reportaż niż jakikolwiek inny gatunek. Co ciekawe, została oparta na faktach, co mogę autorowi zapisać po stronie pozytywów.


Akcja książki nie oszołomiła mnie także szybkością i dynamiką. Kolejno mamy okazję poznać uczestników tego zadziwiającego spektaklu, który choć intrygujący, to niestety mało zdumiewający. Mimo że książkę czytało mi się dobrze i całkiem szybko, to jednak prędko poczułam zmęczenie tym tematem, z trudem próbując stłamsić odczucie, że nie tego oczekiwałam. Lektura, która początkowo zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, dłużyła mi się niemiłosiernie, budząc coraz więcej nieprzyjemnych odczuć.

Na korzyść autora muszę przyznać, że ma przyjemny i lekki styl, który sprawia, że po prostu dobrze się go czyta. W połączeniu z interesującym tematem i gronem dość charakternych bohaterów wypada to całkiem przyjemnie i może gdyby nie fakt, że nastawiłam się na inną przygodę, to potrafiłabym rzeczywiście to wszystko docenić.

Nie jestem pewna, czy w tym tekście przekazałam to, co rzeczywiście chciałam przekazać. Czuję się bardzo zmieszana, bowiem nieczęsto zdarza mi się tak mocno kogoś uczepić. A jednak nie zaskoczyło. Niestety.

Książkę otrzymałam w ramach współpracy z portalem www.czytampierwszy.pl.


6 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze twórczości autora, ale myślę, że nie zacznę zmieniać tego od tego tytułu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też nie zagrało, ale nie umiem powiedzieć co. Mnie się nawet nie czytało jej szybko. Chyba też spodziewałam się czegoś innego i gdy tego nie otrzymałam, nawet jej nie doczytałam do końca. jest moim wyrzutem sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że od początku nie byłam przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że książka nie moim stylu ale zobaczymy może kiedyś zajrzę :D

    MÓJ BLOG
    MÓJ FACEBOOK
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja sobie odpuszczam :)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)