Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczyna zwana Jane Doe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczyna zwana Jane Doe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2019

Victoria Helen Stone "Dziewczyna zwana Jane Doe"




Autor: Victoria Helen Stone
Tytuł: Dziewczyna zwana Jane Doe
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 381
Gatunek: thriller 







Jane Doe to szara myszka, której największym pragnieniem jest uszczęśliwić swojego nowego mężczyznę. Skromne sukienki i zabarwione rumieńcem policzki dodatkowo podkreślają nieśmiałość dziewczyny. Tylko czy faktycznie jest ona właśnie taka? A może to tylko maska, pod którą tam umiejętnie się kryje? 

“Dziewczyna zwana Jane Doe” to lekka, subtelna i kobieca opowieść. Podążając śladem głównej bohaterki mamy okazję zrozumieć, jak w jej sercu zrodziła się tak głęboka potrzeba zemsty i zrewanżowania się za krzywdy. Odkrywając kolejne karty Jane tłumaczy nam swoje motywy, nie próbując się usprawiedliwiać, ale trafiając w nasze emocje i wpływając na nasze osądy. Ta opowieść została po brzegi wypełniona emocjami i refleksjami, które sprawiają, że lekturę czyta się szybko i płynnie.

Powieść Victorii Stone to miłe i barwne czytadełko, odpowiednie, by zabrać je ze sobą do torebki i poczytać w wolnej chwili, stanowiące znakomitą czytelniczą rozrywkę. Zdecydowanie nie wymaga ono przesadnie dużo uwagi i zaangażowania. Autorka nie próbuje na siłę zaskoczyć swojego czytelnika, nie stawia na zwroty akcji i zmiany fabularne. Podąża obraną od początku ścieżką, realizując ustalony wcześniej plan. Wszystko odbywa się gładko i spokojnie. Czy to przeszkadza? Zdecydowanie nie. Przecież w taki sposób również można zbudować dobry kryminał.


Jeśli podczas lektury książki można poczuć napięcie, to wynika to przede wszystkim z postawy reprezentowanej przez główna bohaterkę. Mam wrażenie, że autorka bardziej skupiła się nie przedstawieniu emocji, niż faktycznym opisie wydarzeń. Nie znajdziemy tutaj zadziwiających niespodzianek i bardzo mrocznych sekretów. Ich brak rekompensuje natomiast sposób, w jaki Stone wykreowała postać Jane.

Nie ukrywam, że to właśnie główna bohaterka stanowi największą wartość powieści. Rzadko zdarzają się tak przemyślane i dopracowane charaktery. Autorka zagłębiła się w umysł tej postaci, przedstawiając ją tak realistycznie, jakby opisywała własne przemyślenia i decyzje. To w niej kryje się napięcie i mrok. To jej ciemna strona sprawia, że niezwykle łatwo się w tę historię zanurzyć. I to dla niej przeczytałam tę powieść z takim zapałem.

„Dziewczyna zwana Jane Doe” przypomina niepokojący dziennik, w którym główna bohaterka opisuje działania, jakie podjęła, by dokonać zemsty. Taki motyw daje autorowi wiele możliwości i szerokie pole do udowodnienia, że potrafi usatysfakcjonować czytelnika. Taki temat to także szansa na interesującą lekturę. Dla mnie okazała się ona warta poświęconego jej czasu. 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni internetowej selkar.pl.