wtorek, 14 marca 2023

Andrew Ridker "Altruiści"

 


Autor
: Andrew Ridker

Tytuł: Altruiści

Wydawnictwo: Marginesy

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 352

Gatunek: literatura współczesna 




Alterzy przypominają wiele rodzin. Ich historia jest dość przewrotna, nieco poruszająca i odrobinę dysfunkcyjna.

“Altruiści” nie przekonali mnie od początku. Mogę nawet szczerze powiedzieć, że miałam duży problem, by zaangażować się w tę historię. Kolejne rozdziały trochę mi się dłużyły, a bohaterzy słabo radzili sobie ze zdobywaniem czytelniczej sympatii. Tym, co trzymało mnie przy tej książce, był styl jej autora. Ridker napisał ją tak dobrze, a jego pióro tak bardzo przypadło mi do gustu, że nie mogłam się oderwać wbrew temu, co mnie uwierało.

Skoro już styl autora uczyniłam niejako punktem wyjścia dla całości, pozwolę sobie od razu dodać kilka słów na ten temat. „Altruiści” zostali napisani niezwykle zgrabnie. Rider w umiejętny sposób łączy szczerość, dystans, uszczypliwość, refleksję i ironię, a tę upajającą mieszankę przekłada na świetne dialogi i doskonałe opisy. Jego styl jest dojrzały, wypracowany, a przede wszystkim niewymuszony. Niektóre zdania czytałam po kilka razy, bo bardzo mnie rozbawiły albo dały do myślenia.  Fantastyczne fragmenty, którymi z wielką przyjemnością dzieliłam się z innymi, czytając na głos, czy też posyłając je w świat.

„Altruiści” nie oczarowali mnie od pierwszych stron, ale z czasem między nami pojawiła się jednak pewna więź. Nie mogąc odłożyć powieści ze względu na ten czarujący w moim przekonaniu styl, zaangażowałam się w końcu w dziwną, przewrotną, a nawet odrobinę niepokojącą historię rodziny Alterów. Mam wrażenie, że dawno nie czytałam tak trudnej, a przy tym tak przekonującej i autentycznej opowieści. W dużej mierze wynika to z faktu, że Ridker sięgnął naprawdę głęboko w psychikę i przekonania swoich bohaterów, przedstawiając ich czytelnikom tak realistycznie, jakby byli prawdziwymi ludźmi.

Doszukiwałam się w nich dużej sprzeczności, pewnych zakłóceń w przekonaniach, poglądach i postrzeganiu świata. Aż w pewnym momencie uderzyła mnie niczym piorun myśl, że przecież dokładnie tak jest z każdym z nas. Bo nikt nie jest idealny, nieskazitelny i spójny, a pewne odchylenia wpływają na złożoność charakteru. Podążając śladem Ridkera poznałam grono trochę niezwykłych, a trochę szalonych członków rodziny, którzy zwyczajnie gubili się w świecie i w sobie, których przerastała konieczność bycia dorosłym i odpowiedzialnym.

Nie można krótko i w prostych słowach powiedzieć, o czym jest ta historia. Z jednej strony bowiem porusza zwyczajne, przegadane i klasyczne tematy, które pojawiły się już wiele razy. Z drugiej strony natomiast autor oferuje nam swego rodzaju wycinek prawdziwego życia. A ten realizm jest dobitnie przekonujący. W kolejnych rozdziałach powieści przeplatają się i łączą przeróżne kwestie, które świetnie się uzupełniają i pogłębiają wartość historii.

„Altruiści” nie są powieścią łatwą, ale są historią prawdziwą i przekonującą. Bohaterzy, ich zachowania, poglądy i upadki mają szansę zostać z czytelnikiem na bardzo długo.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy. 

sobota, 11 marca 2023

R. J. Palacio "Pony"

 


Autor
: R. J. Palacio

Tytuł: Pony

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 304

Gatunek: literatura młodzieżowa 




Zaginiony ojciec i zmartwiony syn. Fałszerze, duchy, konie. Mroczne lasy i stare posiadłości. Niezwykle interesująca mieszanka tematów i osobowości.

Niektóre książki pozostają w pamięci czytelników na zawsze. Pomimo upływu lat, poznania kolejnych tytułów, zmieniających się okoliczności. Do grona tych powieści z pewnością można zaliczyć „Cudownego chłopca”. Czy może zatem dziwić, że nowa książki autorki tego bestsellera znalazła się na mojej liście lektur obowiązkowych?

„Pony” to opowieść zupełnie inna, choć również ma w sobie dużo uroku, mądrości i wrażliwości. Tym razem podążamy śladem chłopca, który poszukuje zaginionego taty. Mogłoby się wydawać, że taka tematyka nie jest w stanie zaskoczyć czy poruszyć czytelnika. Przecież to już było, nie raz i nie dwa. Musicie natomiast mi uwierzyć, że autorka zadbała o to, by historia zyskała świeży i przekonujący wymiar, by mogła zatrzymać, wywołać emocje, skłonić do refleksji.

Tytuł czyta się przyjemnie od pierwszych stron. W dużej mierze wynika to z lekkiej, pierwszoosobowej narracji głównego bohatera. Możliwość obserwowania wydarzeń jego oczami, subtelny styl dopasowany do młodego czytelnika i przyjazny, nieskomplikowany język- elementy te pozwalają poznawać kolejne rozdziały w uwagą, zaciekawieniem i zaangażowaniem. Narracja nie męczy i nie nudzi, Palacio ma wypracowany i niewymuszony sposób snucia swych opowieści.

Tak istotna lekkość narracji, nie jest jednak w tym wszystkim najważniejsza. Książka nie zyskałaby takiej sympatii czytelników, gdyby nie przekonała ich za sprawą istotnej i interesującej fabuły. Jak już wspomniałam, autorka zadbała o to, by przedstawić znajome nam kwestie i popularne tematy w całkiem nowej odsłonie. Akcja książki rozgrywa się w XIX wieku, a najlepszym przyjacielem głównego bohatera jest nastoletni duch. Być może w tym momencie myślicie, że lepiej sobie odpuścić ten tytuł, że akcja jednak wydaje się dziwna i podejrzana. Mogę tylko powiedzieć, że wiele byście stracili.

Ja także podchodzę z pewnym dystansem do duchów czy zjaw. Ale ten wątek książki okazał się nie tylko intrygujący, ale też ładnie odświeżał i uzupełniał całość. Na każdej stronie widać, że Palacio dobrze przemyślała i zaplanowała fabułę, a jej pewność siebie w opisywaniu kolejnych wydarzeń przekłada się na zgrabną i ujmującą całość. Od bardzo dawna nie miałam do czynienia z literaturą młodzieżową, ale ten tytuł jest moim zdaniem pozycją obowiązkową niezależnie od wieku.

W „Ponym” każdy z nas może znaleźć coś dla siebie. Trochę rozrywki odpowiedniej na długie i deszczowe wieczory. Trochę mądrości, którą można odnieść do siebie i własnego postępowania. Trochę dobrych rad, inspiracji i bazy do przemyśleń. Wystarczy poświęcić nieco uwagi młodemu Silasowi, który wiele może nas nauczyć.     

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

środa, 1 marca 2023

M. M. Perr "Wicierz"

 


Autor
: M. M. Perr

Tytuł: Wicierz

Wydawnictwo: Prozami

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 368

Gatunek: kryminał 




Nieszczęśliwy wypadek czy morderstwo z premedytacją? Czy kobieta, która utonęła w turystycznej miejscowości, miała coś na sumieniu? Czy jej śmierć była rozliczeniem z błędami i dobrze skrywanymi tajemnicami?

Cykl kryminalny z podkomisarzem Robertem Lwem był na mojej liście czytelniczych zainteresowań od długiego czasu. Jak to często przewrotnie bywa, wspólną przygodę zaczęłam dopiero od czwartego tomu. Nie stanowiło to jednak dużego problemu. Podczas lektury nie czułam dyskomfortu, a w mojej głowie nie kłębiły się pytania spowodowane niewiedzą i nieznajomością poprzednich książek. Wszelkie nawiązania i wspomnienia pozwoliły mi odtworzyć obraz sytuacji prywatnej i zawodowej komisarza.

W tym miejscu warto wspomnieć, że Lew to interesująca postać. Mężczyzna po przejściach. Doświadczony przez życie. Z dużym i ciężkim bagażem przeżyć. Intrygujący jako śledczy. Zdeterminowany i bystry. Ale tym, co naprawdę mnie przekonało, jest duży realizm i możliwość znalezienia w podkomisarzu prawdziwie ludzkiego oblicza. Uwielbiam taką autentyczność wynikającą z przekonaniu, że na miejscu książkowego bohatera mógłby znaleźć się każdy z nas.

I ja spróbowałam wcielić się w jego rolę, podczas lektury odgrywając swego rodzaju detektywa amatora. Każdy sympatyk lektur z dreszczykiem dobrze wie, jaka to przyjemność próbować na własną rękę znaleźć winnego i poskładać wszystkie elementy układanki. To wspaniałe uczucie stać się częścią śledztwa. Szukać motywów, śladów, powiązań.

Akcja „Wicierza” nie jest przesadnie zawiła czy skomplikowana. Nie znaczy to jednak, że w książce niewiele się dzieje. Już pierwsze strony powieści sugerują, że autor przygotował dla nas coś interesującego. W kolejnych rozdziałach rzeczywiście pojawia się kilka niespodzianek. Podążając za podkomisarzem Lwem sprawdzamy informacje, rozmawiamy ze świadkami, obserwujemy i kombinujemy. Wypadek czy morderstwo? Siła przyrody czy ludzkie instynkty?

Oprócz wątku kryminalnego znaczącą rolę w książce odgrywa życie prywatne głównego bohatera. Jest to jednak jak najbardziej zrozumiałe, skoro „Wicierz” stanowi część serii. Czy stanowi to problem? Zależy od czytelniczego podejścia, od oczekiwań i zaangażowania. Ja osobiście wolę bardziej krwawe książki, w których to mrok i niepokój grają pierwsze skrzypce, a tutaj trochę mi tego zabrakło. Ostatecznie nie mam jednak dużego żalu do autora.

Szczególnie, że powieść naprawdę dobrze się czyta. Niewymuszony sposób opowiadania, przyjazny czytelnikowi styl, lekkość w przelewaniu myśli na papier, umiejętne oddanie uczuć bohaterów. Mam wrażenie, że taka narracja może zrekompensować każde potknięcie czy niedociągnięcie.

„Wicierz” to historia dobrze przemyślana i dobrze napisana. W wolnym czasie prawdopodobnie sięgnę po wcześniejsze części cyklu kryminalnego z podkomisarzem Lwem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prozami. 

wtorek, 28 lutego 2023

Jenny Blackhurst "Morderstwo na szlaku"

 



Autor
: Jenny Blackhurst

Tytuł: Morderstwo na szlaku

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 352

Gatunek: thriller psychologiczny 




Co wydarzyło się wiele lat temu w Kanadzie? Czyje zwłoki znaleziono w pobliżu znanego turystycznego szlaku?

Miałam przyjemność przeczytać wszystkie książki autorstwa Jenny Blackhurst, które do tej pory ukazały się nakładem wydawnictwa Albatros. Te spotkania sprawiły, że wiem już, czego mogę się spodziewać po kolejnych powieściach tej pisarki. I zdecydowanie pogłębiły mój apetyt na mroczne i niepokojące historie w jej wydaniu.

W moim odczuciu Blackhurst jest mistrzynią tworzenia subtelnych kobiecych thrillerów. Na stronach jej książek nie przelewa się krew, a trup nie ściele się gęsto. Autorka skupia się raczej na emocjonalnych i osobistych zbrodniach, których motywy i konsekwencje przedstawia nam wraz z rozwojem akcji. Podążając jej śladem szukamy winnego oraz usiłujemy zrozumieć, co rzeczywiście się wydarzyło.

Autorka wspaniale radzi sobie ze zwrotami akcji i różnego rodzaju twistami. Umiejętnie i z wyczuciem wodzi czytelników za nos, raz po raz udowadniając, że podczas lektury nie możemy czuć się zbyt pewnie i komfortowo. Bo to, co na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste, w kolejnych rozdziałach dostarcza nowych pytań i sekretów. A śmiało i głośno trzeba powiedzieć, że autorka stała się swego rodzaju specjalistką w budowaniu tajemnic i towarzyszącej im mrocznej otoczki.

Blackhurst dobrze wie, jak działać na wyobraźnię i emocje czytelnika. W dużej mierze wykorzystuje do tego psychologiczne zagrywki. Obyczajowe tło, budzące poruszenie tematy, możliwość postawienia się na miejscu bohaterów- dzięki temu nasze zmysły pracują na najwyższych obrotach, skłaniając do refleksji i przywołując wspomnienia. Autorka przedstawia książkową akcję, sugerując, że podobne sytuacje mogłyby przytrafić się każdemu z nas.

Jak my zachowalibyśmy się na miejscu bohaterów? Czy na naszych rękach również znalazłaby się krew? I czy moglibyśmy żyć z tak mrocznymi sekretami? Podczas lektury mnożą się pytania i wątpliwości. Z jednej strony związane z rozwojem akcji, z drugiej natomiast z emocjami i przemyśleniami, które fabuła w nas zrodziła. Uwielbiam książki działające w ten sposób na umysł. Pozwalające przeżywać. Czytane z uśmiechem na ustach i rumieńcem na policzkach.

Istotne znaczenie w powieści ma również dwutorowa narracja. Na stronach książki o pierwsze miejsce walczą ze sobą przeszłość i teraźniejszość, naprzemiennie wskazując czytelnikowi kierunek akcji. Zarówno wydarzenia z przeszłości, jak i te rozgrywane na bieżąco, robią duże wrażenie. Czy można popełnić zbrodnię bez kary? Uniknąć odpowiedzialności? Zmienić przeszłość? Porzucić tożsamość? Przekonajcie się.

Siła tej powieści tkwi także w sylwetkach jej bohaterów. Dobrze skonstruowane postacie przedstawiają różne oblicza dobra i zła. A może tylko zła? Każdy z  nich ma coś na sumieniu. Na każdego czeka pokuta i ciężki krzyż do niesienia.

„Morderstwo na szlaku” okazało się dokładnie taką lekturą, na jaką liczyłam. Przyjemnie mroczną i klimatyczną, ale jednak lekką i przyjazną w odbiorze. Lubię gwarancję, jaką daje mi nazwisko autorki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

sobota, 25 lutego 2023

Daphne du Maurier "Ptaki i inne opowiadania"

 


Autor
: Daphne du Maurier

Tytuł: Ptaki i inne opowiadania

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 304

Gatunek: opowiadania 




Zazwyczaj nie sięgam po opowiadania. Taka forma literacka nie do końca do mnie przemawia. Mam wrażenie, że krótkie historie nie są w stanie wykorzystać potencjału pomysłu, ich zakończenie często również nie spełnia oczekiwań. Dlaczego więc zdecydowałam wybrać „Ptaki i inne opowiadania”? Z sympatii dla twórczości Daphne du Maurier.

Bardzo cenię książki, które wyszły spod pióra tej pisarki. Fabuła każdej z nich była piękna, ale również niepokojąca i przewrotna. Nie mogłam sobie odmówić kolejnego spotkania. Elementów w mojej opinii charakterystycznych dla du Maurier doszukałam się także w tych opowiadaniach.

Grzechem byłoby nie wspomnieć o „Ptakach”. Kultowa już historia znana jest raczej z dużego ekranu niż za sprawą słowa pisanego. Ja sama do tej pory nie miałam okazji poznać jej na papierze. Opowiadanie otwierające ten niedługi zbiór, okazało się interesujące, angażujące i działające na wyobraźnię. Byłam szalenie ciekawa, jak rozwinie się akcja i czym zaskoczy mnie autorka. Jeśli lubicie bardzo klimatyczne i dość mroczne historie, z pewnością jest to coś dla Was.

Pozostałe opowiadania z tego zbioru również mogę polecić z czystym sercem. Wszystkie są w przyjemny sposób niepokojące, ale to jedyny element, który tak naprawdę je łączy. Każde z nich opowiada inną, niezależną historię. Choć są krótkie, to naprawdę potrafią zaciekawić i zatrzymać. A ich długość nie stanowi dużego problemu, nie jest powodem, by się przyczepić.

Opowiadania przeczytałam szybko, a jeszcze szybciej zatęskniłam. Żałowałam, że tych historii nie było jednak więcej. Naprawdę zrobiły na mnie duże wrażenie. Daphne du Maurier posiada duży talent, który przekłada się na intrygujące, dające do myślenia i wywołujące silne emocje opowieści. Podczas lektury łatwo jest poczuć klimat przedstawianych miejsc i zrozumieć motywy bohaterów. Niewymuszony styl autorki również umila czytelnikowi lekturę.

„Ptaki i inne opowiadania” to bardzo zgrabne, mroczne czytadełko. To znakomity wybór zarówno dla osób, które lubią opowiadania, jak i dla tych, które odnajdują się w kryminałach i thrillerach. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

środa, 22 lutego 2023

B. A. Paris "Uwięziona"

 


Autor
: B. A. Paris

Tytuł: Uwięziona

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2023

Liczba stron: 352

Gatunek: thriller psychologiczny 




Budzisz się zamknięta w ciemnym pokoju. Nie wiesz, gdzie jesteś i co się wydarzyło. Nie masz pojęcia, kto Ci to zrobił.

O B. A. Paris nie przestaje być głośno od czasu jej debiutu. Pisarka zdobyła rynek mrocznej literatury tytułem „Za zamkniętymi drzwiami” i wygodnie rozgościła się na listach bestsellerów. I choć to właśnie ta pierwsza historia wywołała we mnie najwięcej emocji, każdą kolejną opowieść autorki przyjmuję z dużym zaciekawieniem i niemałą wdzięcznością.

Bardzo lubię takie subtelne kobiece thrillery, w których pięknie łączą się dające do myślenia obyczajowe kwestie oraz niepokojące psychologiczne aspekty. Moim zdaniem taka historia może spodobać się wszystkim czytelnikom, bowiem każdy może w niej znaleźć coś dla siebie. Dokładnie takie uczucia towarzyszą mi wobec najnowszej powieści Paris.

Mimo że fabuła książki na pierwszy rzut oka nie wydaje się szalenie intrygująca czy przesadnie porywająca, a może nawet nie ma w niej nic odkrywczego, to autorce nie można odmówić lekkości w przekazywaniu myśli i uczuć. Sięgając po jej książki, mam wrażenie, że idealnie panuje ona nad sytuacją, pokazując czytelnikom dokładnie to, co sobie zaplanowała. I tym razem porusza się starannie wybraną drogą, by zaangażować nas w akcję i utrzymać nasze zainteresowanie.

Możliwość obserwowania książkowych wydarzeń z dwóch perspektyw czasowych, pozwala spojrzeć na akcję powieści w inny sposób i inaczej ocenić zamysł pisarki. Uważam, ze taki sposób przedstawiania fabuły, wzbogaca całość, pogłębia jej wartość oraz wywołuje więcej emocji wśród czytelników. Ciężko powiedzieć, które fragmenty robiły większe wrażenie. Mogę natomiast zaznaczyć, że ładnie się razem komponowały i współgrały ze sobą.

Bardzo korzystnie w moich oczach wypadła główna bohaterka. Paris umiejętnie zarysowała jej charakter, wskazała istotne wydarzenia z przeszłości, pokazała towarzyszące jej traumy. Krótko mówiąc, nadała jej bardzo ludzkie oblicze. Pozwoliła nam szukać w niej podobieństwa do nas samych, jednocześnie powstrzymując przed wydawaniem zbyt surowych sądów. Jak już wspomniałam, psychologiczny rys jest dla mnie obowiązkowym elementem historii tworzonych przez Paris, dlatego cieszę się, że i tym razem tego nie zabrakło.

„Uwięziona” zyskuje dodatkowe punkty również za sprawą lekkiej, nieskomplikowanej narracji. Autorka ma świetny, wypracowany styl, który jest w stanie obronić każdą jej historię i zamaskować ewentualne niedociągnięcia. Przy takiej narracji chętnie spędza się długie, chłodne wieczory, w których klimatyczna książka stanowi najlepsze towarzystwo.

Ten tytuł nie jest najlepszym w dorobku autorki, ale każdemu może zdarzyć się nieco słabsza lub mniej zajmująca historia. Szczególnie, gdy stawia sobie poprzeczkę tak wysoko. Ufam pomysłom autorki i lubię do nich wracać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. 

poniedziałek, 13 lutego 2023

Sylwia Trojanowska "Żona nazisty"

 


Autor: Sylwia Trojanowska

Tytuł: Żona nazisty

Wydawnictwo: Marginesy

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 320

Gatunek: powieść obyczajowa 




Mieszkańcy ogarniętego wojną Szczecina zrobią wiele, by ich tajemnice nie ujrzały światła dziennego.

Z wielką przyjemnością i nieustającą ciekawością sięgam po książki czerpiące z tematyki wojennej. Nigdy również nie odmawiam intrygującej powieści obyczajowej. Takie połączenie łatwo może prowadzić autora do sukcesu albo zguby. Która opcja sprawdziła się w przypadku Trojanowskiej?

„Żonę nazisty” czyta się bardzo dobrze już od pierwszych stron. Pisarka zadbała o to, by jej historia zainteresowała czytelniczki już na wstępie, pilnując, by stopniowo pogłębiać ciekawość i zaangażowanie w lekturę. Z pewnością duże znaczenie miał w tym przypadku dość tajemniczy początek książki, stanowiący wartościowy wstęp i subtelną gwarancję nie tylko interesującej ale również wartościowej historii.

Choć nie zdawałam sobie z tego wcześniej sprawy, najwyraźniej trochę brakowało mi wyrazistej i głębokiej kobiecej książki. Z pewną ignorancją, ale też potrzebną szczerością, musze przyznać, że sporą cześć literatury obyczajowej uważam za dość kiepską, płytką i podobną do siebie. Dlatego też staram się wybierać starannie, szukając prawdziwych perełek. W tym tytule znalazłam wszystko, czego w takim przypadku oczekuję.

Wyborem tematu i sposobem jego realizacji Trojanowska zapewniła sobie w moich oczach niemały sukces. Podążając za nią obserwujemy początki II Wojny Światowej, brutalne rządy, zmieniające się nastroje, udręki społeczeństwa. Autorka stara się wiernie oddać emocje tamtego trudnego czasu, pokazując jednak temat z różnych perspektyw. Na stronach książki upadki, upokorzenia i nieszczęścia mocno kontrastują z bogactwem, kulturą i zastawionym stołem. Takie ukazanie tematu brutalnie i mocno podkreśla różnice społeczne i oddaje charakter obowiązujących w tamtym okresie krwawych niemieckich rządów.

Bez wątpienia powieść stała się bardziej interesująca i cenniejsza za sprawą sekretów, których pilnie strzegą bohaterzy książki. Wydaje się, że każdy z  nich ma coś do ukrycia, a kolejne strony powieści powoli pozwalają nam dostrzec to, co nie było oczywiste od początku. Tajemnicze oblicze historii sprawia, że całość przybiera nieco mroczne i bardziej fascynujące oblicze. A kiedy już wydaje nam się, że wszystko wiemy, a wszystkie elementy układanki trafiły na swoje miejsce, autorka udowadnia, że bardzo się mylimy. Najważniejsze bowiem zostawiła na koniec, by zaskoczyć swoich czytelników w finale, pokazując tym samym swoje pisarskie umiejętności.

Trojanowska wykreowała grono fantastycznych postaci. Nie sposób pozwolić sobie wobec nich na obojętność. Rozwój wydarzeń, podejmowane przez bohaterów decyzje, ich wzloty i upadki, wahania, zbrodnie i próby odkupienia żywo trafiają do wyobraźni czytającego. Każdy z nas mógłby odnaleźć w nich coś z siebie- coś dobrego lub coś złego. Daleko im bowiem do ideałów, podobnie jak i nam samym.

Autorka ma świetny, wypracowany i przyjazny czytelnikowi styl. Potrafi odciążyć trudne kwestie wykorzystując lekkie słownictwo. Narracja jest subtelna, płynna, przyjemna. Niezależnie od tematu, powieść po prostu dobrze się czyta.

„Żona nazisty” to bardzo dobra książka obyczajowa. Widać, że Trojanowska włożyła w jej napisanie sporo czasu i serca. Warto po nią sięgnąć.   

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy.