piątek, 31 stycznia 2020

STYCZEŃ NA ZDJĘCIACH

Pierwszy miesiąc nowego roku już za nami. Moje czytelnicze podboje kręciły się głównie wokół literatury faktu, po którą zawsze sięgam z wielką przyjemnością :)



A jaki był Wasz czytelniczy styczeń?

czwartek, 30 stycznia 2020

Gabriela Gargaś "Planer utkany z marzeń"





Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: Planer utkany z marzeń
Wydawnictwo: Czwarta strona
Rok wydania: 2019








“Planer utkany z marzeń” to wyjątkowy prezent dla każdej z nas. Choć sama nigdy nie korzystałam z podobnych rozwiązań i nie myślałam, że potrzebuję tego typu ułatwień, ciężko było przejść mi obok niego obojętnie. Moją uwagę mocno przykuło nazwisko osoby, która go stworzyła. Od pewnego czasu bowiem planuję lepiej poznać książki Gabrieli Gargaś, a mam wrażenie, że i tego punktu nie mogło na mej liście zabraknąć.

Być może niektóre z Was pomyślą, że już za późno. W końcu lada moment skończy się styczeń. Otóż nie! Planer został bowiem zaprojektowany w taki sposób, by można było zacząć go prowadzić od dowolnie wybranego przez siebie momentu. Bo przecież życie można zaplanować czy zmienić, kiedy tylko nam się to zamarzy lub kiedy poczujemy, że to nam potrzebne. Nie trzeba szukać wymówek czy też czekać na specjalną okazję.


Planer Gabrieli Gargaś stanowi niebanalne połączenie różnych interesujących rozwiązań i propozycji. Bardzo przejrzysty, ładnie wydany, świetnie zaprojektowany. Dzięki niemu każda z nas lepiej zapanuje nad czasem, w wolnych chwilach mogąc poświęcić się cytatom autorki czy nowemu opowiadaniu jej autorstwa. Co więcej, pisarka zostawiła nieco miejsca także na przyjemniejsze czynności, jak układanie listy filmów do obejrzenia czy książek do przeczytania.

Bardzo podoba mi się nie tylko funkcjonalność planera, ale także jego wygląd. Po prostu dobrze się na niego patrzy i miło przegląda. Całość ma ładny koloryt, została wzbogacona obrazkami i naklejkami. Sprawia wrażenie projektu dobrze przemyślanego i dopracowanego.

Moim zdaniem taki planer może się sprawdzić u każdej z nas. Zarówno u fanek autorki, jak i kobiet, które (jeszcze) jej twórczości nie poznały. U tych, które planują od lat i tych, które dopiero zaczynają lepiej organizować swój czas. Zacznijcie już dziś :)

Za przesłanie planera dziękuję księgarni internetowej selkar.

wtorek, 28 stycznia 2020

Laila Shukri "Jestem nieletnią żoną"




Autor: Laila Shukri
Tytuł: Jestem nieletnią żoną
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 384
Gatunek: literatura faktu







Salma miała piękne marzenia i wielkie plany. Ale rodzina pozbawiła jej możliwości decydowania o sobie. Dwukrotnie starszy mąż i spełnianie jego oczekiwań okazało się dla młodziutkiej kobiety olbrzymim wyzwaniem i życiową tragedią. A o ilu podobnych historiach świat nigdy nie usłyszy?

Nowa książka Laili Shukri to kolejna wstrząsająca opowieść. Budząca tym większe emocje, że dotyczy przecież dziecka- nastoletniej dziewczynki, która nie miała wyboru. Takie historie uderzają w czytelnika najbardziej i choć mają miejsce wiele kilometrów stąd, przez co mogą wydawać się nieco nieprawdopodobne, to są przez to niemniej szokujące i skłaniające do refleksji.

„Jestem nieletnią żoną” to powieść o wydarzeniach prawdziwych, a zarazem bardzo abstrakcyjnych. Dla nas, kobiet, które mogą same wybrać partnerów i wieść życie zgodne z własnymi pragnieniami, przedstawiane fakty mają przerażający wymiar. Dopóki bowiem nie uświadomimy sobie, jak wielkie mamy szczęście, często nie potrafimy go docenić. Nie zdajemy sobie sprawy, że nasze życie mogłoby być zupełnie inne. Laila Shukri stawia sobie za cel nagłaśnianie historii z życia wziętych i opowiadanie o krzywdach kobiet.  


Podczas lektury towarzyszyło mi wiele silnych emocji, a przez głowę przewijało się mnóstwo pytań. Jak to możliwe, że te rażące praktyki wciąż mają miejsce? Czy rzeczywiście dziewczynki i kobiety na bliskim Wschodzie znaczą tak niewiele? Dlaczego to rodzice prowadzą swoje córki wprost do bram tego piekła? Czy komukolwiek może wydawać się to normalne? I czy milczące przyzwolenie również nie zasługuje na karę? Laila Shukri porusza temat wyjątkowo kontrowersyjny i choć rozwija go na stronach książki, ujmując dojrzałością i przygotowaniem, to nie sposób znaleźć odpowiedzi na te pytania. Bo one po prostu nie istnieją.

Mimo że czytałam już sporo publikacji na temat losów kobiet na Bliskim Wschodzie, tematyka ta każdorazowo zaskakuje mnie tak samo. A może nawet wypadałoby powiedzieć, że przy każdej kolejnej podobnej lekturze czuję się jeszcze gorzej. Bo uczucia pojawiające się wraz z poznawaniem dalszych losów Salmy mają wybitnie negatywny charakter. Bardzo dołujące jest przekonanie o własnej niemocy i bezsilności. A jednak zawsze wracam. Bo chcę wiedzieć. Bo tyle jestem tym kobietom winna.

Autorka, dobrze zaznajomiona z tymi tragicznymi tradycjami, opisuje wydarzenia z powagą, na jaką zasługują. Nie próbuje wywrzeć na czytelniku wrażenia poruszającymi faktami, czuć raczej, że ma szacunek dla swojej bohaterki. A emocji dostarczyło w tym przypadku samo życie. 

„Jestem nieletnią żoną” to opowieść o dziewczynce pozbawionej marzeń. O życiowych celach, które zostały jej ukradzione i zastąpione przymusowym małżeństwem. O obowiązkach żony i dniach wypełnionych poświęceniami. O karach i poniżeniach oraz wydarzeniach, których nie można nigdy wymazać z pamięci.  O przemianie uroczej dziewczynki w złamaną kobietę.

Za przesłanie książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Margalit Fox "Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa"



Autor: Margalit Fox
Tytuł: Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 360
Gatunek: literatura faktu






Znany jako twórca postaci Sherlocka Holmesa. Tymczasem do zaoferowania miał o wiele więcej. Sam również rozwiązywał kryminalne zagadki.

“Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa” to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w ostatnim czasie. Kiedy po nią sięgałam, nie byłam pewna, co w niej znajdę i czego tak naprawdę szukam, ale jej treść po prostu mnie oszołomiła. Czy znacie to uczucie, kiedy kończąc lekturę, do głowy przychodzą Wam same pozytywne wnioski, a na ustach błąka się uśmiech? Otóż to!

Fox proponuje czytelnikom wędrówkę śladami twórcy Sherlocka Holmesa. Samej postaci znanego, powieściowego detektywa nie trzeba nikomu przedstawiać, ale jak wiele wiemy na temat osoby, która tego bohatera stworzyła? Nie ukrywam, że nigdy przesadnie nie interesowałam się postacią Arthura Conana Doyla, ale autorka przedstawiła ją w taki sposób, że w tym momencie żałuję, że wcześniej nie dowiedziałam się o nim czegoś więcej.

Powieść Margalit Fox to niebanalna i nietypowa biografia pisarza, pozwalająca spojrzeć na niego inaczej. Dotychczas kojarzyłam to nazwisko głównie z  kreacją literacką Holmesa, ale okazuje się, że Doyle dokonał wiele innych, niemniej ważnych, a przy tym interesujących rzeczy. Kolejne rozdziały stanowią przyjemne połączenie informacji z życia pisarza i faktów związanych z jego twórczością. Z jednej strony mamy możliwość poznać go lepiej jako utalentowanego twórcę i zrozumieć, skąd czerpał inspiracje, z drugiej strony podziwiając wartościowego i mądrego człowieka, który spędził lata próbując rozwiązać zagadkę, z jaką nie miał nic wspólnego.


Fox opowiada swoim czytelnikom o sprawie morderstwa. Sprawie zaskakującej i budzącej ogromne emocje. Przedstawia, jak doszło do tego, że niewinny człowiek został skazany na dożywocie. W tej książce opisane zostały wszystkie szczegóły związane z prowadzeniem śledztwa, szukaniem podejrzanego, wydaniem wyroku. Ciężko było mi uwierzyć, że coś takiego faktycznie mogło mieć miejsce, a zaangażowane w to zostało tak wiele osób. Istotną rolę w całej historii odgrywają realia epoki- ocena społeczeństwa, ludzkie niepokoje, krzywdzące stereotypy. Cieszę się, że zostało to podkreślone, a żaden ważny element nie został pominięty.

Arthur Conan Doyle nie mógł pogodzić się z taką niesprawiedliwością i na własną rękę próbował oczyścić Oscara Slatera. Inwestował pieniądze i poświęcał swój czas, by wyciągnąć z więzienia niewinnego człowieka i pokazać rażące błędy wymiaru sprawiedliwości. Publikując tę powieść, Fox pokazała jego starania i dążenia. A poradziła sobie z tym wspaniale. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie przygotowanie autorki tekstu- pochylenie się nad materiałami źródłowymi, przytoczenie mnóstwa cytatów, spojrzenie na tę sprawę z wielu stron. Widać, że poświęciła tej książce wiele pracy (spędziła nad nią 6 lat).

„Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa” to bardzo dobra książka. Przedstawiająca intrygującą osobowość, opowiadająca niezwykle ciekawą historię, zaskakująca i przewrotna za sprawą rozwoju wydarzeń. Z charakterystycznymi dla biografii elementami, a zarazem przypominająca wspaniałą kryminalną historię. Serdecznie polecam.

Książkę możesz zakupić w księgarni online selkar.

środa, 22 stycznia 2020

Julie Yip- Williams "Do ostatnich dni"




Autor: Julie Yip- Williams
Tytuł: Do ostatnich dni
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 384
Gatunek: autobiografia 








Urodziła się niewidoma, a kraj uginał się pod ciężarem politycznego zamieszania. Jej rodzina wyemigrowała do Stanów licząc na polepszenie losu. Życie Julie układało się wspaniale, dopóki nie ugięła się pod ciężarem wyroku- nowotwór jelita grubego, IV stadium.

“Do ostatnich dni” to opowieść kobiety, którą los potraktował w okrutny sposób, wielokrotnie doświadczając ponad siły. Podczas lektury na usta cisną się liczne pytania i wcale nie niosą one ze sobą łatwych odpowiedzi. I choć bez wątpienia mamy przed oczami relację osoby śmiertelnie chorej, to w żadnym wypadku nie przyszłoby mi do głowy, żeby powiedzieć, że to książka o umieraniu.

Trzeba być bardzo otwartym i szczerym, by taką historią się podzielić. By napisać o tym, co boli i rani- zarówno ciało, jak i umysł. Bo kiedy Julie zmagała się z rakiem, to jej myśli biegły różnymi torami. Nie skupiała się tylko na swoim bólu, kolejnych lekarstwach, badaniach i terapiach. Jej umysł zaprzątały także sprawy dnia codziennego i kwestie przyszłości. Kobieta miała bowiem dwie maleńkie córeczki i wspaniałego męża, których przygotowywała na moment swojego odejścia. 


Powieść Williams to historia o emocjach i uczuciach. Mocna, bezkompromisowa, skłaniająca do refleksji. Można by brutalnie powiedzieć, że podobnych książek powstało już wiele i z pewnością kryje się w tym trochę racji. Tylko czy to jest dobry powód, by ich nie czytać? A ta historia jest zresztą trochę inna. Inaczej się zaczęła, a rozwinięcie okazało się niemniej dramatyczne. Poza tym pochodząca z Wietnamu Williams pozwala sobie na drobne wtrącenia i zamieszcza informacje dotyczące tradycji i wierzeń tego kraju. Dzięki temu opowieść nabiera nieco egzotycznego wymiaru i pozwala również czegoś się dowiedzieć.

W żadnym wypadku nie można powiedzieć, by spotkanie z tą powieścią było lekkie i przyjemne. Sam temat może wzburzyć, zasmucić czy obciążyć. A bezpośrednia relacja osoba chorej i świadomość, że książkowe wydarzenia rzeczywiście miały miejsce sprawiają, że tych emocji jest jeszcze więcej. Williams nie tylko dzieli się z czytelnikiem szczegółami rozwoju jej choroby. Ona także pozwala sobie na refleksje, pytania, wspomnienia. To sprawia, że całość nabiera innego wymiaru, mocniej angażuje i wydaje się być jeszcze bardziej autentyczna.

Realizm opowieści robi ogromne wrażenie. Przez cały czas czujemy, że i nas mogło to spotkać. Myślę jednak, że warto sięgać po takie opowieści. I przewrotnie nie dlatego, by się smucić i dołować. Nie po to, by zastanawiać się, czy życie Williams mogło wyglądać inaczej. „Do ostatnich dni” ma bowiem również charakter motywacyjny. Nakłania do czerpania radości z każdego dnia i zmusza, by docenić to, co mamy.

Książkę możesz kupić w księgarni internetowej Selkar.

piątek, 17 stycznia 2020

Andrew Hogan, Douglas Century "Polowanie na El Chapo"




Autor: Andrew Hogan, Douglas Century
Tytuł: Polowanie na El Chapo
Wydawnictwo: Harper Collins
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura faktu





Choć świadomość istnienia ludzi podobnych do El Chapo jest wstrząsająca, to możliwość ich poznania za sprawą książek bardzo kusi. Jaki był wielki narkotykowy boss i jak doszło do jego zatrzymania?

Dotychczas spośród historii narkotykowych szefów miałam okazję poznać jedynie tę dotyczącą Pablo Escobara. Dobrze pamiętam, jak wiele emocji wywołała tamta lektura i już nie mogłam się doczekać, by znów przeżyć tak intensywną czytelniczą przygodę.

Podążając za opowieścią Hogana mamy możliwość dowiedzieć się nieco więcej nie tylko o El Chapo, ale również o samym autorze. Krok po kroku przekonujemy się, jak trudna jest praca agenta zajmującego się ściganiem przestępców narkotykowych. Zbieranie informacji, praca pod przykrywką, konieczność radzenia sobie ze stresem, ryzyko utraty zdrowia i życia- to tylko kilka elementów charakterystycznych dla tego zajęcia. Mam wrażenie, że na rynku wydawniczym niewiele jest pozycji, które rzeczywiście przedstawiają ten temat od środka, co dodaje powieści atrakcyjności, zwiększając ciekawość czytelnika i chęć zaangażowania się w opisywane wydarzenia.

Czytając kolejne rozdziały poznajemy tę historię od początku do końca. Otrzymujemy okazję śledzenia krok po kroku działań, jakie Hogan wraz ze swoim partnerem i wsparciem organizacji przeprowadził, w celu pochwycenia niebezpiecznego przestępcy, który gotowy był na wszystko, byle nie pójść do więzienia. Choć poziom książki nie był równy, czasami działo się więcej, a momentami mniej, to z pewnością te wolniejsze fragmenty również były potrzebne, by pokazać czytelnikom, jak ważną rolę odgrywa przygotowanie do każdej akcji, ile czasu i żmudnej pracy wymaga.


„Polowanie na El Chapo” to tytuł, przy którym nie można się nudzić. Duże znaczenie ma w tym przypadku nie tylko szalenie interesująca tematyka, ale również sposób, w jaki ta historia została przedstawiona. Mam wrażenie, że stanowi ona niebanalne połączenie elementów pojawiających się w różnych gatunkach literackich, dzięki czemu przyciąga uwagę i utrzymuje zainteresowanie czytelnika oraz może zaciekawić szersze grono odbiorców. Biograficzne skupienie się na intrygujących postaciach? Proszę bardzo. Napięcie towarzyszące realizowanym zadaniom i przypominające dobry thriller? A jakże. Kryminalne wątki, morderstwa i czający się w każdym kącie mrok? Nie ma problemu! Realizm opowieści opartej na autentycznych wydarzeniach? I tego nie brakuje.

Ważna rolę odegrała w tym przypadku także pierwszoosobowa narracja, najlepsza do opowiedzenia  tego typu historii. Dzięki niej czułam się tak, jakbym na chwilę przeniosła się za kulisy akcji i mogła towarzyszyć jej uczestnikom. Lepiej również zrozumiałam uczucia i emocje głównego bohatera. Taki sposób opowiadania sprawdza się znakomicie i świetnie działa na wyobraźnię czytelnika.

Powieść Andrew Hogana i Douglasa Centurego stanowi z jednej strony wspaniałe źródło rozrywki, a z drugiej możliwość poszerzenia wiedzy i przyswojenia nieznanych dotąd faktów. To piorunująca historia o świecie, do którego możemy mieć dostęp jedynie za sprawą lektury.

Książkę możesz zakupić w księgarni online Selkar. 

czwartek, 16 stycznia 2020

Jakub Małecki "Horyzont"




Autor: Jakub Małecki
Tytuł: Horyzont
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 336
Gatunek: literatura piękna







On wciąż przeżywa misję w Afganistanie, każdego dnia próbując uporać się z obrazami, które ma przed oczami mimo upływu lat. Ona mierzy się z rodzinną tajemnicą, żyjąc życiem rodziców, zamiast swoim własnym. A jednak coś ich łączy.

Choć polska literatura wciąż budzi u mnie czasami uczucie niepewności, to dobrze wiem, że po książki Jakuba Małeckiego można sięgać w ciemno. Ciężko znaleźć drugiego autora, który potrafi w taki sposób pisać o świecie i ludziach, oddawać emocje, skłaniać do refleksji, sięgać po najgłębiej skrywane w nas bolączki i wspomnienia. Tak właśnie w moim odczuciu powinna wyglądać literatura piękna.

Nie od początku ta powieść mnie urzekła. Przekornie porównywałam ją do „Rdzy”, która najlepiej zapisała się w mojej pamięci. I nie do końca mogłam zrozumieć, do czego autor dąży, co planuje osiągnąć. Ale kiedy przestałam rozmyślać, a zaczęłam bardziej angażować się w lekturę, to szczerze polubiłam jej treść i doceniłam pomysł. Bo „Horyzont” to powieść po części o każdym z nas.

Mimo że nigdy nie miałam podobnych doświadczeń, jak bohaterzy powieści, to raz po raz odnosiłam wrażenie, jakby to była książka o mnie. Małecki bowiem z wielkim talentem obnaża żale i strachy. Pisze o tym, co wywołuje lęk u jego postaci, ale ciężko nie poczuć, że w dużej mierze to dotyka nas samych. Bo choć mamy inne przeżycia i wspomnienia, to emocje i niepokoje pozostają podobne. A i życie wiedziemy jakby takie samo.


Ten realizm, tak mocno dający w kość, najbardziej przyciąga mnie w historiach autora. Nie jest łatwo napisać książkę, która może działać na czytelnika w taki sposób. Zmusić go do przeżywania i myślenia. Nakłonić, by postawił się na miejscu bohaterów, a może i przeanalizował swoje własne. Momentami czułam się tak, jakby opisywał życie moje lub moich bliskich, a przecież my nie byliśmy na wojnie…

Szalenie ciekawe jest, jak Małecki dobiera swoich bohaterów, stawiając ich naprzeciw siebie trochę na zasadzie podobieństwa, a trochę kontrastu. I On i Ona snuli swe historie, tak różne, ale niemniej piękne. O każdym z nich można by wiele powiedzieć, bo autor nie zostawia w tym miejsce czasu na wątpliwości, stawiając przed czytelnikiem bohaterów szczerych, realistycznych, wielowymiarowych. Nie sposób pozostać obojętnym na to, co przeżywają i jakie decyzje podejmują, szczególnie w tym przypadku narracji pierwszoosobowej, która pozwala lepiej wczuć się w ich problemy.

Wyrazisty i dojrzały styl autora sprawia, że całość wydaje się być jeszcze bardziej imponująca. W tej pozornie prostej i nieco sennej narracji niczego nie brakuje. Każde słowo wydaje się być przemyślane, a wulgaryzmy, choć mocne, to jednak dodają całości charakteru i siły. Nie ma miejsca na przesadę i próbę zaskoczenia czytelnika. I w tym stylu kryje się samo życie.

„Horyzont” to piękna, przemyślana i dopracowana historia. Chętnie bym o niej napisała więcej, z przyjemnością bym porozmawiała. Z drugiej strony te refleksje po lekturze chciałabym zatrzymać dla siebie, te silne emocje przeżywając tam w środku. Przeczytajcie, pomyślcie, przyrównajcie do własnych opowieści. Nie dajcie się namawiać. Nie pożałujecie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni internetowej selkar.