piątek, 12 czerwca 2015

Opętani samotnością/ mała wymiana książek




Tytuł: Lost and Found. Opowiadania
Autor: Zadie Smith
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 160
Gatunek: literatura współczesna



 





Martha, Hanwell i Fatou to troje bohaterów, których losy przecięły się w dziwny i niebanalny sposób. Nie chodzi bynajmniej o to, że Ci ludzie poznali się, czy spędzili razem trochę czasu. Połączyły ich doświadczenia i podobne uczucia, coś, co zbliża do siebie ludzi w zupełnie inny, choć może nawet mocniejszy i bardziej trwały, sposób. 

Z opowieści Zadie Smith wynurzają się postacie, których życie nie ułożyło się tak, jak powinno. To ludzie na zakręcie, pokarani za czyny z przeszłości, odpowiedzialni za rzeczy, nienapawające ich dumą, oderwani od realiów, w których przyszło im żyć. Nie dowiadujemy się jednak, jakimi są ludźmi, nie poznajemy ich historii. Razem z nimi błądzimy w codzienności, tak bardzo odbiegającej od tego, o czym marzyli. Mimo że ani trochę ich nie poznaliśmy, wydaje się, że rozumiemy ich troski, zmartwienia, tęsknoty. Wczuwamy się w sytuacje, które tak naprawdę wcale nie są nam obce, czy niezrozumiałe. Ile razy pozwalaliśmy sobie na refleksje? Ile czasu poświęciliśmy pragnieniom?

W opowiadaniach autorki wyczuwa się smutek, melancholię i nostalgię. Z kolejnych stron przebija niesamowita tęsknota za tym, co mogło być, a czego wcale nie ma. A my tęsknimy razem z jej bohaterami. Za czasami, które były dla nas lepsze i za ludźmi, którzy byli nam bliżsi. Dużo jest tej tęsknoty i tych niedopowiedzeń, stanowiących natomiast najlepszy środek wyrazu, najmądrzejsze podsumowanie. Gdzieś w tej książeczce błąka się miłość, która nie zgasła, choć powinna, a jej wspomnienie pogłębia rany niemogące się zagoić. Mam wrażenie, że wiele zrozumiałam, choć nastąpiło to już po zakończeniu czytania. W tym krótkim czasie zdążyłam pokochać, zatęsknić, nie zapomnieć. Zbliżyć się do bohaterów i wypatrywać czegoś, czego nie byłam pewna. Poczuć się, jak jedna z nich. Nie w swoim świecie i nie na swoim miejscu.

W tym wszystkim za mało jednak było dla mnie szczegółów, a nieobecna przeszłość odzierała tę historię z prawdziwości i realizmu, za którymi wciąż tęskniłam. Nie do końca potrafiłam zrozumieć bohaterów bez tego, tak mi potrzebnego, tła. Chętnie poznałabym ich w „pełnometrażowej” odsłonie, wiedząc, dlaczego są tacy smutni i móc im z tego powodu współczuć. Jak dla mnie, zdecydowanie za krótko i za ogólnie. Smith nie dała swojemu czytelnikowi ani początku, ani końca, darując jedynie nieco wyrwany z kontekstu środek i trzy historie, niby podobne, ale w rzeczywistości całkiem różne- o ludziach, których nie możemy tak po prostu porównywać. Nie potrafię niestety dostrzec uroku w opowiadaniach i wydaje mi się, że chcąc nie chcąc, skrzywdzę autorkę swoją niechęcią do tego sposobu przedstawiania historii. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater.  

***

A co powiecie na małą wymianę książek? W tym momencie mam do zaoferowania następujące tytuły (podlinkowane do lubimyczytać.pl). Wszystkie otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej, większość z nich pochodzi z tego roku. Ewentualne pytania możecie zamieszczać w komentarzach lub mailach. Warunki wymiany ustalę z każdym indywidualnie :)





17 komentarzy:

  1. Ja za to uwielbiam opowiadania i zawsze bardzo chętnie po nie sięgam. Nawet w tych krótkich formach można bardzo wiele czytelnikowi przekazać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powinna spodobać Ci się ta pozycja :)

      Usuń
  2. Od czasu do czasu lubię sięgać po opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z reguły nie czytam opowiadań. Wolę dłuższe teksty ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja lubię opowiadania, idealnie sprawdzają się na krótkie podróże. Z reguły są cienkie i lekkie, więc do torby podręcznej są idealne. Do końca trasy zdążę przeczytać pozycję i z autobusu czy pociągu wychodzę zadowolona, wiem jak się skończyło opowiadanie i nie muszę zastanawiać się co będzie dalej i co krok doczytywać jeszcze kilka stron ;)

    http://ruderude-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko odmówić Ci racji, ale ja chyba po prostu potrzebuję bardziej rozbudowanych i szczegółowych historii :)

      Usuń
  5. Do opowiadań od jakiegoś czasu się przekonuję i w tym Pani Smith jest coś intrygującego, a może po prostu Ty tak chociażby w trzecim akapicie o nich napisałaś, że jakoś jestem zaciekawiona. Obawiam się jednak tego pozbawienia tła, szerszego, kontekstu, więc na razie się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca byłam zadowolona z wyboru tej pozycji, ale jest kilka rzeczy, której na pewno nie można jej odmówić, wśród nich znajduje się duża emocjonalność :) Ja lubię szerszy kontekst, ale to pewnie kwestia gustu :)

      Usuń
  6. Dawno nie czytałam opowiadań i jestem ich ciekawa w wykonaniu tej autorki, bo jej powieści już poznałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zaczęłam od opowiadań, które tak średnio mi przypadły do gustu i nie jestem pewna, czy szukać książek autorki :)

      Usuń
  7. Jeszcze niedawno zastanawiałam się czy nie kupić tej książki i nie dałam się skusić. Myślę, że to nie do końca lektura dla mnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety opowiadania, to nie moja bajka. Nigdy za nimi nie przepadałam, a teraz jak tyle cudnych powieści ukazuje się co miesiąc, po prostu szkoda mi na nie czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)