poniedziałek, 29 czerwca 2015

Nadzieja umiera ostatnia





Tytuł: Znajdź mnie
Autor: Michelle Knight
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 304
Gatunek: literatura faktu







Michelle miała zaledwie 21 lat, kiedy trafiła na swojego oprawcę. Zwabił ją pozorną troską i chęcią pomocy, choć wiedziała, że nie powinna, wsiadła z nim do samochodu. Czy można spodziewać się czegoś złego ze strony ojca swojej przyjaciółki? Czy łatwo rozpoznać psychopatę? Czy warto liczyć na pomoc innych? Odpowiedzi znajdziecie w tej książce.

Początek powieści to powrót do przeszłości. Autorka cofa się pamięcią do najmłodszych lat i przywołuje niewesołe wspomnienia z dzieciństwa. To smutna mieszanka przemocy, molestowania, braku miłości. Choć ta część może wydawać się nieistotna w kontekście historii, na którą czekamy, dla mnie miała duże znaczenie. Dzięki niej zrozumiałam, a raczej przypomniałam sobie, jak to jest być dzieckiem i potrzebować miłości, akceptacji oraz zrozumienia od najbliższych. Kiedy jesteśmy takimi rozkosznymi istotkami rodzice znajdują się w centrum naszego wszechświata, są dla nas największym skarbem. Niestety nie zawsze działa to w dwie strony. Knight wspomina trudne dzieciństwo, a przez jej słowa przebija się to nieznośne uczucie braku miłości i kompleks dziecka niechcianego. Wiele razy, podczas czytania, zastanawiałam się, jaki wpływ miało to specyficzne wychowanie, albo raczej jego brak, na postępowanie tej kobiety. Być może nie łaknęłaby tak bardzo pomocy od obcych i nie byłaby taka ufna, gdyby mama poświęciła jej więcej uwagi oraz podpowiedziała, jak odróżniać dobro od zła?

Nie rozmawiaj z obcymi. Nie bierz od nich słodyczy. Nie wsiadaj z nimi do samochodu. Te słowa tak mocno wryły mi się w pamięć, że nigdy nie zrobiłabym żadnej z tych rzeczy. Tylko jak zachować się wówczas, kiedy kojarzymy tego obcego z widzenia lub zdjęć albo, kiedy ten obcy jest ojcem naszej przyjaciółki? Przecież Michelle tak często słuchała ich telefonicznych rozmów, a koleżanka opowiadała jej o nim- w tych opowieściach nie było niczego dziwnego czy osobliwego. A może czasami ostrożność nie wystarczy? A może nie sposób wszystkiego przewidzieć? W drugiej części bohaterka wprowadza nas w brutalny świat zdominowany przez osobę psychopaty, który ją porwał i uczynił z jej życia piekło. Kobieta nie szczędzi nam szczegółów, przywołując z pamięci sceny gwałtów, urazów, kar. To na nich zbudowana została jej codzienność, w domu człowieka chorego psychicznie. Można by odnieść wrażenie, że autorka testuje naszą cierpliwość i sprawdza jak głęboko potrafimy podążyć za nią w ten koszmarny świat, w rzeczywistości jednak to historia o życiu, a przedstawione wydarzenia miały miejsce naprawdę.

„Nie byłam w stanie krzyczeć. Ani się modlić. Ani nawet prosić Boga, żeby mi pomógł odzyskać Joeya. Byłam tak zszokowana i przerażona, że mogłam tylko leżeć tam, jak trup. Wydaje mi się, że człowiek musi w pewnym sensie umrzeć, żeby przetrwać coś takiego”.

Podczas tej potwornej podróży, zaczęłam zastanawiać się nad naturą psychopaty. Wydaje mi się niezwykle interesujące, że tacy ludzie potrafią normalnie funkcjonować i zwyczajnie żyć w społeczeństwie w jakiś bliżej nieokreślony sposób ukrywając swoje dysfunkcje. Jak to możliwe? Czy osiągnięcie celu sprawia, że potrafią przez chwilę trzymać emocje na wodzy? Czy trudno udawać normalność?

„Lata więzienia robią z człowiekiem coś dziwnego- łańcuchy przenoszą się z kostek i nadgarstków do głowy. Ma się wrażenie, że oprawca widzi i wie wszystko”.

Kiedy szukałam informacji o tej książce, wiele osób pisało, że nie potrafi jej ocenić, bo nie można punktować przemocy czy tortur. Mnie jednak wydaje się, że chodzi o coś zupełnie innego. Choć brutalność odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę, to nie ona jest najważniejsza. W moich oczach to przede wszystkim przestroga dla innych, których również mógł spotkać taki los. Nie można zapominać także o tym, co pozwoliło kobiecie przetrwać tę gehennę- miłości do dziecka. Nadzieja, że jeszcze zobaczy synka pozwoliła jej każdego dnia wstać z łóżka i spojrzeć oprawcy w oczy. Wspaniale czytało się o tej bezgranicznej miłości łączącej matkę z dzieckiem.

„Gdybym umiała wszystko naprawić, jak skończyłaby się moja historia? Wyleczyłabym połamane skrzydła i w końcu poczuła słodycz życia zamiast goryczy grzechu, który czai się nieopodal, czekając na kolejną ofiarę”.

„Kiedy ktoś odbiera nam życie, cieszymy się nawet drobiazgami”.

Książka Michelle Knight zrobiła na mnie duże wrażenie. Dzięki niej zdałam sobie sprawę, że miałam dużo szczęścia. Mimo całego zła, które ją spotkało, kobieta w godny podziwu sposób potrafiła docenić życie. W chwilach zwątpienia będę wracać do niej myślami i dziękować za tę lekcje.

33 komentarze:

  1. A ja mam tę książkę na półce już chyba od pół roku... po Twojej recenzji muszę jak najszybciej po nią sięgnąć... zgadzam się z Tobą, nie o przemoc tu chodzi, a o przestrogę... warto sięgać po tego typu książki, są bardzo ważne i cenne... przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cieszę się, że Cie zainteresowałam i trochę zmotywowałam :) Ja byłam bardzo ciekawa tej książki, zastanawiając się, co doprowadziło Michelle do takiej sytuacji.

      Usuń
    2. Kochana, mam ją już w lipcowym stosiku lektur do przeczytania :)) Tak, zmotywowałaś mnie, już dawno byłam jej ciekawa, kupiłam i postawiłam na półce :)) i oczywiście kupuję kolejne książki, mam ich już tyle, że ciężko się zdecydować, którą wybrać ;)) Dziękuję, że przypomniałaś mi o tej publikacji :))

      Usuń
  2. Książka bardzo potrzebna, dobrze, że autorka podzieliła się swoją bolesną historią, bo jest to głos ostrzeżenia dla innych młodych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że gdyby nie Twoja recenzja to wcale nie zwróciłabym uwagi na ten tytuł. Książka zdaje się być naprawdę wstrząsająca, ale wygląda na wartą przeczytania. Koniecznie muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spotkałam się z nią na wyprzedaży Znaku, wcześniej też nigdzie mi nie mignęła i nie natrafiła się okazja, żeby wzbudziła moje zainteresowanie :)

      Usuń
  4. Książka mnie zainteresowała, a Twoja recenzja zachęciła do przeczytania. Nie podoba mi się tylko okładka... Rozumiem, że to przeżycia autorki opisane są w książce? Mam wrażenie, że zarobiła na swojej krzywdzie... Niestety takie odnoszę wrażenie. Co nie zmienia faktu, że z wielką chęcią przeczytam.

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, z pewnością masz racje, choć mi to w niczym nie przeszkadza, ta kobieta tak wiele przeszła, że zasłużyła sobie na to :)

      Usuń
  5. Też pomyślałam podobnie, trudno oceniać książki, które są spowiedzią po dramatycznych wydarzeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciężko je oceniać, trzeba się raczej skupić na przekazie, który niosą.

      Usuń
  6. Muszę mieć tę książkę! Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli naprawdę Cie zainteresowała, to można ja teraz tanio dostać w Znaku :)

      Usuń
  7. Traumatyczna historia. Podziwiam ludzi, którzy po takim czymś potrafią normalnie funkcjonować, a nawet cieszyć się życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dla mnie również jest to niesamowite :)

      Usuń
  8. To nie jest książka dla mnie, zdecydowanie. Ale na pewno niektórym bardzo się spodoba.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno znajdzie swoich fanów :) Już zaglądam :)

      Usuń
  9. Takie ciężki tematy są bardzo nagłaśniane teraz. I dobrze. Ostatnio oglądałam filmik na YT w którym wypowiadała się kobieta, wydaję mi się, że młoda, ale jej twarz była zasłonięta (z wiadomego względu), która została zgwałcona przez swojego kuzyna w dniu swoich 12 może 13 urodzin (nie pamiętam dokładnie)
    I ona powiedziałam, że przez długi czas obwiniała siebie, bała się o tym komukolwiek powiedzieć, ale że teraz już wie, że musi o tym mówić, żeby ludzie nie byli obojętni. Tak samo w tym przypadku: nie bądźmy obojętni na ludzką krzywdę.

    Chętnie przeczytam ją w wolnym czasie. Umysł psychopaty działa tak, że my, normalni ludzie, nigdy go nie zrozumiemy.

    Ps. nominowałam Cię do TAGU: http://opiniumkosa.blogspot.com/2015/06/7deadlysinsbooktag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też słyszałam, że wiele kobiet się obwinia w takich przypadkach, ach! Dziękuję za nominację :)

      Usuń
  10. książka potrzebna dla młodych dziewcząt ku przestrodze ... na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale z pewnością warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mi się wydaje, chociaż to pewnie zależy też od tego, czy ktoś lubi takie książki :)

      Usuń
  12. Wstrząsająca historia ku przestrodze. Musze koniecznie ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lektura mrożąca krew w żyłach. Po przeczytaniu byłem w szoku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Aż ciężko uwierzyć, że takie rzeczy się zdarzają.

      Usuń
  14. Z pewnością warto przeczytać, jednak mnie jakoś do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że przeglądając ofertę wydawnictwa jakoś przeoczyłam tę książkę. Zaginęła mi w tłumie "ładniejszych" okładek. A jednak teraz widzę, że sporo straciłam. Koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)