wtorek, 12 lutego 2019

Ruth Ware "Gra w kłamstwa" [recenzja premierowa]




Autor: Ruth Ware
Tytuł: Gra w kłamstwa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 464
Gatunek: thriller 







Po 17 latach trzy przyjaciółki wracają do Salten, by zmierzyć się z koszmarami przeszłości. Choć kiedyś ich życie opierało się na bardziej czy mniej niewinnych kłamstewkach, nikt nie zdawał sobie sprawy, jak potężnego sekretu strzegły. Co wydarzyło się przed laty? Dlaczego tak nagle zniknęły?

Po „Grę w kłamstwa” sięgnęłam czując niepokojące nienasycenie mrocznymi powieściami. W ostatnim czasie bardzo chętnie sięgam po kryminały i thrillery, choć mam wrażenie, że tych rzeczywiście wartych uwagi jest coraz mniej. A czy może być coś bardziej zachęcającego niż kłamstwa i sekrety?

Nowa powieść Ruth Ware to historia czterech przyjaciółek, które połączył jeden sekret. Każda z nich obiecała pozostałym, że nikomu go nie zdradzi, jednak pod jego ciężarem ich ramiona uginały się przez wiele lat. Rozpoczynając lekturę łatwo odnieść wrażenie, że wiemy, na czym opiera się fabuła, a skrywane przez nią tajemnice są łatwe do rozszyfrowania. Dość szybko możemy się jednak przekonać, jak nieprawdziwe i ulotne jest takie założenie. Autorka bowiem zdradza kolejne fakty niespiesznie, z bolesną niemal ostrożnością, najlepsze zostawiając oczywiście na koniec.

Początkowo nie czułam pewności, czy rzeczywiście warto w tę opowieść brnąć. Choć klimat okazał się przyjemnie alarmujący, to jednak nie do końca potrafiłam poczuć jego zalety. Im więcej jednak się wyjaśniało i im mocniej zostawały odsłaniane przede mną bohaterki, tym lepiej z tą książką się czułam. Poznając nowe okoliczności, cenne szczegóły i wartościowe drobnostki, zaczęłam dostrzegać w tej historii potencjał, który wcale nie wydawał się taki oczywisty na początku. Może dlatego, że w drugiej części książki akcja nabrała rozpędu, a całość stała się bardziej mroczna i nieprzewidywalna.



Wartość tej historii bardzo wzrosła w moich oczach za sprawą pierwszoosobowej narracji. Taki sposób opowiadania najlepiej sprawdza się w tego typu historiach. Osobisty wydźwięk opowieści świetnie zdradza emocje, niepokoje i lęki, mocniej działając na czytelniczą wyobraźnię i skłaniając nas do skupienia uwagi przy tekście tak długo, dopóki wszystkie sekrety nie ujrzą światła dziennego.




Do uważniejszego pochylenia się nad powieścią mocno zachęca także interesujące przemieszanie obecnych wydarzeń z tymi, jakie miały miejsce przed laty. Rozgrywający się na naszych oczach dramat zostaje stopniowo podpierany i tłumaczony tym, co zdeterminowało młodość bohaterek. Historia pozornie prosta i dość oczywista, z każda chwilą staje się bardziej dramatyczna i złowieszcza. Ware bardzo dobrze udało się oddać mroczny charakter opowieści, na który składają się charyzmatyczne sylwetki bohaterów, złowrogie miejsca akcji oraz to, co powinno, a jednak nie zostało nigdy powiedziane.

Podobają mi się także realistycznie przedstawione sylwetki bohaterek. Podczas lektury łatwo zauważyć, że targają nimi emocje, a koszmary z przeszłości wciąż są żywe w ich pamięci. Ich postępowanie może wywoływać w nas niezgodę, oszołomienie czy chaos, nie można jednak powiedzieć, że ta historia nie zastanawia i nie zachęca, by się w nią mocniej zaangażować. Szczególnie, kiedy dowiadujemy się, jak niepokojące sekrety skrywają bohaterki i z jakimi rozterkami się mierzą.



Nie jestem natomiast do końca pewna, czy można tę książkę przyjąć jako thriller. Wiele razy odnosiłam wrażenie, że to raczej powieść obyczajowa, momentami zdominowana przez ponury i smutny wątek. I o ile te mocniejsze akcenty bardzo mnie przekonały, to ta warstwa bardziej kobieca okazywała się czasami za głęboką i przez to zbyt tą fabułę łagodząca.

„Gra w kłamstwa” to interesujący tytuł, któremu warto poświęcić chwilę. Szczególnie sprawdzi się w przypadku czytelniczek, które lubią nieco łagodniejsze oblicze thrillera, z mocnym kobiecym rysem. 

Za możliwość poznania tej historii pięknie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

7 komentarzy:

  1. Mam w planach tę książkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisana, bardzo wciągająca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę pełnokrwiste thrillery, więc chyba nie będę specjalnie rozglądać się za tą powieścią. Fakt, tajemnice i kłamstwa bohaterów też zazwyczaj mnie bardzo ciekawią, ale podobnych książek już trochę czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba poczekam na coś innego :)
    Eli z https://czytamytu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie takie ksiazki.Zaznaczam sobie, żeby mieć ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Treść fajna, więc nic tylko czytać. Zapisuje tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto mieć tytuł na uwadze ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)