czwartek, 14 maja 2015

Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...






Tytuł: Razem będzie lepiej
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 464
Gatunek: literatura piękna







Jess to urodzona optymistka, która nigdy się nie poddaje i nie zraża wciąż przytrafiającymi się jej niepowodzeniami. Choć nadmiar obowiązków i samotna opieka nad dwojgiem nastolatków okazują się czasem ponad jej siły, zawsze kieruje się zasadą, że dadzą sobie radę. Ed to informatyk. Jego umiejętności przełożyły się na dużą sumę na koncie i piękne mieszkanie. Różni ich od siebie wszystko- styl i poziom życia, sposób spędzania wolnego czasu, podejście do dzieci i pieniędzy. Czy coś ich łączy? Zdecydowanie tak, oboje znaleźli się na życiowym zakręcie. Czy ten zakręt może być początkiem czegoś niezwykłego? Przekonajcie się sami i wyruszcie z nimi w tę szaloną podróż.

„Razem będzie lepiej” pewnego dnia po prostu opanowała internetowy świat. Wszyscy, którzy mieli przyjemność ją przeczytać, opisywali tę historię w samych superlatywach. Czytelnicy będący jeszcze przed lekturą koniecznie chcieli ją poznać. Na początku czułam się trochę przytłoczona ciągłym pojawianiem się wszędzie tego tytułu. Z premedytacją postanowiłam, więc odczekać kilka tygodni, mimo że książka od jakiegoś czasu już stała na mojej półce. Kiedy po nią sięgnęłam, zrozumiałam wszystkie zachwyty i z chęcią dołączyłam do listy jej największych wielbicieli.

Jojo Moyes proponuje nam z pozoru trochę nierealistyczną opowieść. Zestawia z sobą ludzi z zupełnie różnych światów, tworząc współczesną adaptację bajki o biednym kopciuszku i zamożnym księciu. Muszę przyznać, że to świetna recepta na udaną powieść. Autorka z niesamowitą lekkością prowadzi nas przez tę gorzko- słodką historię, w której niestety za mało jest bajki, a za dużo prawdziwego życia. Rozczarowanie partnerem, problemy finansowe, kłopoty w pracy to tematy nieobce żadnemu z nas, tylko, że w powieści nabierają zupełnie innego wymiaru, przede wszystkim ze względu na prawdziwą skrajność opisywanych przypadków.

Śledząc losy Jess nie mogłam zrozumieć, jak ta młoda, drobna kobieta potrafi poradzić sobie ze wszystkimi trudnościami, których los jej nie oszczędza. Jej determinacja, siła i samodzielność zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Fakt, że w tej pogoni za lepszym jutrem dla swoich dzieci zupełnie zapominała o sobie, tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to dobra i wartościowa osoba, po prostu pokochałam ją. Nie zawsze popierałam jej decyzje, czasami może postąpiłabym inaczej, ale nigdy nie znalazłam się w tak trudnej sytuacji jak ona. Mogłabym pisać i opowiadać o niej naprawdę długo, jednak najlepiej charakteryzują ją poniższe słowa: 

Więc pewnego raz Ed spotkał dziewczynę, która była największą optymistką, jaką kiedykolwiek znał. Dziewczynę, która nosiła japonki z nadzieją na nadejście wiosny. Sprawiała wrażenie, jakby biegała przez życie w podskokach, niczym Tygrysek z Kubusia Puchatka; rzeczy, które rozłożyłyby większość ludzi na łopatki zdawały się jej nie dotykać. Albo jeżeli padała, to natychmiast się odbijała i wracała do pionu. 

Jess to nie jedyna pozytywna bohaterka. Każda z książkowych postaci wnosi do tej opowieści coś wyjątkowego. Daje nam cząstkę siebie, której nie można by było niczym zastąpić. Moyes stworzyła cudowną, choć niestandardową, rodzinę, w pełni oddającą problematykę dzisiejszych czasów. Mówią, że pieniądze to nie wszystko albo, że pieniądze szczęścia nie dają, ale autorka pokazuje, jak ciężko żyje się, kiedy nam ich cały czas brakuje. Jak powiedzieć dzieciom, że nie stać Cie na obiad na mieście albo nowe ciuchy? Jak wytłumaczyć fakt, że inne dzieci mają więcej… wszystkiego? „Razem będzie lepiej” to niesamowicie wyrazista i zapadająca w pamięć historia o niekończącej się walce o siebie i swoją rodzinę, o poświęceniach i konieczności poproszenia o pomoc. Przede wszystkim jednak koniecznie trzeba dodać, że to także cudowna opowieść o relacjach łączących matkę z jej dziećmi, o bezinteresownej i głębokiej miłości.

Jedyną rzeczą, która tak naprawdę obchodziła Jess, było tych dwoje dzieci i zapewnienie im poczucia, że są w porządku. Bo choćby nawet cały świat rzucał w Ciebie kamieniami, to jeżeli mama stoi po Twojej stronie, nic Ci się nie stanie. Gdzieś, głęboko w środku będziesz wiedzieć, że jesteś kochany. Że zasługujesz na miłość. 

Moyes traktuje miłość jak lekarstwo, podkreśla, że życie bez niej staje się o wiele trudniejsze do zaakceptowania. To relacje z ludźmi, którym na nas zależy, dodają nam sił i chęci do zmagania się z problemami. Książka stanowi niebezpiecznie wzruszające, emocjonalne tornado. Wyciąga na wierzch uczucia, których obecności mogliśmy się nie spodziewać. Sprawia, że zagłębiamy się w refleksjach i wspomnieniach, wracamy do przeszłości lub spoglądamy innym spojrzeniem na przyszłość. Istotną rolę w książce odgrywa także zdolność przebaczania i nieoceniania innych. Czy my to potrafimy? Czy wiemy, jakie to ważne? Autorka nie odbiera nam nadziei, będącej tak niezbędną do normalnego funkcjonowania.  

Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater. 

32 komentarze:

  1. Przecudowna okładka ♥ Lubię takie książki, chętnie się z nią zapoznam :) Pierwszy raz odwiedziłam twojego bloga i postanawiam zostać na dłużej ;) Pozdrawiam!

    MÓJ BLOG - GALERIA KSIĄŻEK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i pozostanie, miło mi :) Też mi się podoba okładka, prosta, ale ma coś w sobie :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę książkę! Na pewno jeszcze nie raz będę do niej wracać, jak tylko znajdę trochę czasu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż chcę ją czytać i mieć u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna książka, powinnaś się za nią rozejrzeć :)

      Usuń
  5. ostatnio bardzo chciałam pozycję nabyć, ale mój entuzjazm jakoś osłabł.
    bynajmniej z chęcią zapoznam się z tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też musiałam swoje odczekać, ale kiedy już poznałam tę historię, nie żałowałam :)

      Usuń
  6. Jestem już w posiadaniu tej książki i niebawem przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowałaś mnie! Kiedyś z pewnością po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam wrażenie, że wszyscy tę książkę teraz czytają, dlatego mimo że mam ochotę ją poznać, poczekam tak jak ty, aż emocje nieco opadną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam :)

      Usuń
  9. Czytałam i podobała mi się, niby lekka ale z przesłaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle osób chwaliło, że sama zakupiłam Razem będzie lepiej :). Moyes już raz mnie zauroczyła, dlatego mam nadzieję, że teraz też się nie rozczaruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam wcześniejszych książek, ale planuję nadrobić :)

      Usuń
  11. Kolejna pozytywna opinia tej książki, więc powinnam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta okładka jest taka piękna i taka... pozytywna, optymistyczna? Nie za bardzo wiem, jak to nazwać. Po prostu muszę jak najszybciej ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Optymistyczna to dobre słowo :) Na pewno nie pożałujesz :)

      Usuń
  13. Przeglądałam właśnie blogi i to co przyciągnęło mnie do Twojej recenzji, to nazwisko autorki, bowiem właśnie czeka na mojej półce inna pozycja Jojo Moyes- "Zanim się pojawiłeś". Będzie to moje pierwsze spotkanie z autorką, a recenzja "Razem będzie lepiej" zachęca mnie również i do tej pozycji. Co lepsze, nie słyszałam o niej wcześniej.
    A okładka, rzeczywiście - przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie to ja przed ukazaniem się "Razem będzie lepiej" w ogóle nie słyszałam o tej autorce, a wszędzie piszą, że to znana pisarka, więc okazuje się, że zawsze coś nam może umknąć :) Z racji tego, że szalenie podobała mi się ta książka, to na pewno sięgnę po wcześniejszą twórczość :)

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze okazji po tę książkę sięgnąć, a wiele o niej słyszałam. Może kiedyś mi się uda, ale przyznam, że nie ciągnie mnie jakoś specjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam bardzo ciekawa, o co tyle szumu i naprawdę polubiłam tę historię i jej bohaterów :)

      Usuń
  15. Jakoś nigdy nie obiła mi się informacja o książce, ale czasem przyjemnie zapoznać się z lekko wyidealizowaną pozycją, by odbierać świat bardziej kolorowo. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka ma takie piękne przesłanie, że zawsze może nas spotkać coś dobrego :)

      Usuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)