wtorek, 21 lipca 2015

Magia każdego dnia




Tytuł: Ten jeden dzień
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 384
Gatunek: literatura piękna






Allyson właśnie skończyła liceum, a po wakacjach wybiera się na wymarzone studia. Wszystko w jej życiu jest dopracowane i zaplanowane, dziewczyna od dawna wie, jak powinna wyglądać jej przyszłość. Z pewnością nie ma tu miejsca na odrobinę szaleństwa i kilka spontanicznych decyzji. Czy wakacyjny wyjazd do Europy wywróci życie Allyson do góry nogami? Czy sprawi, że dziewczyna przewartościuje swoje życie? Czy będzie dla niej nowym początkiem?

„Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia”.

Choć nie miałam jeszcze okazji poznać poprzednich powieści Gayle Foman, podchodziłam do tej książki z wielkim zainteresowaniem i zaufaniem. Nie bez powodu jej wcześniejsze książki trafiły na listy bestsellerów i uczyniły z niej tak poczytną autorkę. Po przeczytaniu „Tego jednego dnia” śmiało mogę powiedzieć, że nie zawiodłam się, chociaż nie byłam przygotowana na to, co dostałam. Wydawało mi się, że to jedna z tych lekkich książek na wakacje, mniej wymagająca, a bardziej relaksująca. Nic bardziej mylnego!

Forman z niezwykłą lekkością prowadzi czytelnika przez kolejne strony. Z wielką przyjemnością zagłębiałam się w życie Allyson- poznawałam jej rodziców i przyjaciół, analizowałam wybory, trzymałam kciuki za podejmowane decyzje. Polubiłam ją, choć wydawała mi się nieco bezbarwna i oderwana od rzeczywistości, taka trochę ugrzeczniona kujonka, po której ciężko oczekiwać, że czymś może człowieka zaskoczyć. Konsekwentnie dążąca do obranego celu, bez upadków, ale i bez wzlotów. Klasyczna szara myszka. Kiedy wydawało mi się, że nie ma już dla niej przysłowiowej nadziei, w Allyson coś się obudziło, coś, co było ukryte bardzo głęboko. Być może nawet nie zdawała sobie sprawy, że wystarczy jeden mały impuls, jedna iskierka, a jej życie może już nigdy nie być takie samo. Dziewczyna w końcu sobie pofolgowała, zaskakując tym samym i siebie i mnie.

Historia stworzona przez autorkę to nic innego jak magiczna opowieść o przemianie i o tym, że to my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie. Bierna i zdystansowana Allyson postanowiła wziąć życie w swoje ręce i dać sobie samej odrobinę luzu. Jeden dzień, który wydawał się niewiele znaczącym epizodem, sprawił, że coś się w niej obudziło i pozwoliło jej spojrzeć inaczej na pewne sprawy. Na naszych oczach dziewczyna budzi się do życia i przestaje tkwić w tym dziwnym odrętwieniu. Do tej pory nie pozwalała sobie na błędy, bo kierowała się utartym i do bólu nudnym schematem, prowadzona za rękę przez rodziców. Mam wrażenie, że nie znała dobrze samej siebie i nie wiedziała, co jest dla niej ważne. I w końcu przestała się zastanawiać i trząść sama nad sobą. Wyrwała się z pętających ją przyzwyczajeń. Odżyła. Rozkwitła. Dojrzała. Pokochałam tą nową Allyson całym sercem!

„Mam wrażenie, jakby cały ten dzień był elektrycznym wstrząsem- jakby ktoś przyłożył elektrody wprost do mojego serca i wyrwał mnie z trwającego całe życie odrętwienia, z którego nawet nie zdawałam sobie sprawy”. 

Pozwoliłam, żeby okładkowe streszczenie i okładka wodziły mnie za nos. Och, bynajmniej daleko tej książce do kolejnej miłosnej opowiastki. Zamiast niej otrzymujemy prawdziwie wybuchowy pakiet- nieco namiętności, trochę wspomnień, garstkę pragnień. Dzięki autorce dostajemy niezastąpioną możliwość cofnięcia się do czasów, kiedy sami byliśmy nastolatkami i nagle przyszło nam zacząć podejmować poważne decyzje. Wraz z nią pokonujemy ten tajemniczy ogród pełen niespodzianek i czarującego zaskoczenia. Pamiętam, że nie wszystkie decyzje okazywały się dobre, jednak nie mogłam tego wcześniej przewidzieć. Czasami przypominam sobie gorzki smak porażki, pierwsze rozczarowanie. Ale czy nie tak właśnie wygląda nasze życie? O tym wszystkim przekonuje się także nasza bohaterka, która na naszych oczach przeżywa miłość i ekstazę, a następnie stratę i ból. To wszystko jest tak boleśnie prawdziwe, że czasami miałam wrażenie, jakby dotyczyło mnie samej, albo jakby Allyson była cząstką mojego życia. Uwielbiam taki realizm i szczerość towarzyszące nawet najbardziej nieprawdopodobnym wydarzeniom.

Autorka bardzo subtelnie, czasem nawet niezauważenie zagłębia się w kolejne trudne tematy. Z pewnością niełatwe, ale tak bardzo istotne. Czy zdarzyło się, że zrobiliście coś, tylko po to, żeby zadowolić rodziców? Czy przyjaźń rozpadała się na waszych oczach? Czy próbowaliście zrozumieć kim jesteście i jak do tego doszło? A przede wszystkim zastanawialiście się jak być? Według mnie książka ma niesamowity ładunek emocjonalny, który na każdego z nas podziała inaczej. Mi pozwoliła na powrót do przeszłości i otulenie się własnymi refleksjami. Poczułam smutek i melancholię, ale zrozumiałam również, że mam wiele powodów do radości. Autorka stawia nas pod murem i zmusza do odpowiedzi na wiele niełatwych pytań, ale właśnie to podoba mi się najbardziej- konieczność poradzenia sobie z sobą samym.

„A jeśli Szekspir się mylił? (…) Co jeśli Szekspir i Hamlet zadawali niewłaściwe pytanie? Co jeśli naprawdę brzmi ono nie czy, ale jak być?”

Bywały takie momenty, że książka wydawała mi się nieco oderwana od rzeczywistości. Czasami myślałam o Allyson i nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać. Ale absolutnie, ani razu, mi to nie przeszkadzało. Forman potrafi przekuwać te drobne porażki w sukcesy, nie zostawia rzeczy samym sobie, wszystko jest logiczne i wytłumaczalne. Czasami trzeba się trochę namęczyć i zawalczyć, czasami z pokorą spuścić wzrok, ale tak właśnie jest w życiu. I to o tym jest ta powieść- o trudach życia i bycia sobą.

Z niecierpliwością będę wypatrywała drugiej części- jedyna rzecz, której nie mogę wybaczyć autorce to ten nieznośny podział historii. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater. 

47 komentarzy:

  1. Mam w planach od momentu jej pierwszej zapowiedzi :) Chociaż nie wiem kiedy przeczytam, ale plany są :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim ważne, żeby wiedzieć, czego się chce :)

      Usuń
    2. U mnie to samo, kiedyś przeczytam :D

      Usuń
  2. Mam ją już na półce i niedługo na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, to czekam niecierpliwie na Twoją recenzję :)

      Usuń
  3. Książka naprawdę wydaje się być ciekawa :) Sięgnęłabym po nią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach najpierw "Zostań, jeśli kochasz" a potem zobaczę, czy będę dalej sięgać po jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak zwykle zaczynam od końca, ale postaram się w miarę możliwości nadrobić :)

      Usuń
  5. Świetna recenzja, zachęciłaś mnie do przeczytania. Ale kiedy jak lista taka długa? :D
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie rozumiem o co chodzi z tą listą, też tak mam :)

      Usuń
  6. Magiczna przemiana życia, wszystko zależy od nas to na pewno. Chętnie przeczytam powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, sami kreujemy swoje życie.

      Usuń
  7. Muszę chyba zaopatrzyć się w egzemplarz tej powieści. Wydaje się bardzo interesująca :) Choć nie czytałam innych książek autorki, tę z chęcią przeczytam :)

    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czytałam innych, ale ta mi się niezwykle podobała :)

      Usuń
  8. To jedna z tych książek które koniecznie muszę przeczytać. Już nie mogę się doczekać lektury. Mam nadzieję że i mi książka dostarczy wielu emocji :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wydaje się ciekawa, z chęcią bym przeczytała. :-)
    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cie zainteresowałam :)

      Usuń
  10. Patrząc po Twojej recenzji to zapowiada się bardzo dobrze :) będę miała ją na uwadze i faktycznie, co jeśli Szekspir się mylił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczyna mi się wydawać, że faktycznie się mylił :)

      Usuń
  11. Jak ja Ci zazdroszczę przeczytania tej książki. Mam ją w planach odkąd pierwszy raz zobaczyłam ją w zapowiedziach :) Muszę ją jak najszybciej nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Dla mnie jest absolutnie fantastyczna :)

      Usuń
  12. Ta książka jest już na mojej liście "must read" więc na pewno ją przeczytam;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogromnie zachęciłaś mnie do tej powieści. Dotąd jakoś nie zwracałam uwagi na książki tej pisarki, ale teraz to się na pewno zmieni. A na pierwszy ogień pójdzie "Ten jeden dzień", bo jestem ciekawa czy też odbędę taką sentymentalną podróż do przeszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś:) Wydaje mi się, że jest duża szansa :)

      Usuń
  14. Bardzo mnie ta książka kusi, zwłaszcza, że czytałam inne powieści Gayle Forman i nie zawiodłam się. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze muszę nadrobić wcześniejsze :)

      Usuń
  15. Już od początku książka mnie zaciekawiła, jednak po zbieraniu tylu pozytywnych recenzji, coraz bardziej mam na nią ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, to przeurocza powieść :)

      Usuń
  16. Myślę, że to coś z pewnością dla mnie. Szczególnie podoba mi się fakt, że główna bohaterka jest w zbliżonym do mnie wieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem (nie)stety trochę starsza, ale również odnalazłam się w tej historii :)

      Usuń
  17. Uwielbiam powieści tak przepełnione realizmem, że zaczynam się czuć, jakbym była obok bohaterów, towarzysząc im w ich życiu. Książkę przeczytam z pewnością, bo widzę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam książkowy realizm :)

      Usuń
  18. Szalenie podobają mi się cytaty. Świadczą o tym, że przy książce nie będę się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka posługuję się naprawdę pięknym językiem :)

      Usuń
  19. Mam na nią ochotę :). Czuję, że spędziłabym z nią udany wieczór ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka już czeka w kolejce "do przeczytania". Wydaje się być bardzo udaną pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi bardzo ciekawie, chętnie poczytałabym o tej przemianie bohaterki ;) A patrząc na okładkę, można by się spodziewać typowego romansu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się - podziała akcji, na dwa tomy, jaki zastosowała autorka jest trudny do zaakceptowania. Jakby odebrała nam ciężko wymęczony trudem poszukiwań odpowiedzi finał. Książkę chciałam przeczytać, bo znałam już autorkę, ale akurat ta jej powieść mnie lekko rozczarowała. Choć ukazuje ważny moment w życiu i wiele problematycznych a istotnych kwestii - to jednak... nie polubiłam na tyle bohaterów, aby lektura "Tego jednego dnia" dawała mi radość. Zobaczymy, jaki będzie tom drugi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jeszcze nie poznałam pozostałych książek autorki, ale skoro ta mi się podobała, to zakładam, że będę również pod wrażeniem pozostałych. A co do bohaterów, miałam przez chwilę mieszane uczucia co do Allyson, ale podoba mi się, że wzięła sprawy w swoje ręce i dojrzała do pewnych decyzji :)

      Usuń
  23. Tak jak zauważyłaś może się wydawać czytelnikowi, że jest to historia bardzo prosta i lekka, ale pod tym kryje się ogromny ładunek emocjonalny powieści. Też ubolewam nad podziałem tej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już całkiem niedługo powinna być druga część :)

      Usuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)