czwartek, 16 lipca 2015

"We dwoje"- recenzja+ weekendowy konkurs





Tytuł
: We dwoje

Autor: Katarzyna Woźniczka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 367
Gatunek: literatura współczesna 






Czy jeden dzień może być najpiękniejszym, a zarazem najsmutniejszym? Czy w odstępie zaledwie kilku godzin można poczuć bezgraniczną i rozpierającą całe ciało radość, a następnie odczuć tak silny smutek, jakby miało nam pęknąć serce? Karolina przekonała się, że tak. Jej poukładane życie zupełnie nieoczekiwanie rozpadło się na kawałki, nie dając gwarancji, że niebawem wszystko wróci na swoje miejsce. Od euforii szybko przeszła do żalu, osamotnienia i poczucia, że to nie tak miało być. Jak kobieta poradzi sobie w nowej sytuacji? Czy znajdzie oparcie w tych, na których zawsze mogła liczyć? Czy na nowo znajdzie swoje miejsce na ziemi?

„We dwoje”  to debiut młodej pisarki, Katarzyny Woźniczki. Najlepszy dowód na to, że polska literatura obyczajowa ma się naprawdę dobrze i nie musi się martwić o utratę wysokiej pozycji. To niezwykła opowieść, w której samotność przeplata się z przyjaźnią, a miłość ze stratą. To fakt, że niczego nie możemy być w życiu pewni, bo los ma dla nas wiele niespodzianek, niekoniecznie miłych i pożądanych.

Spoglądając na okładkę, spodziewać można się lekkiej, nieco przesłodzonej opowieści o miłości- jednej z takich, których nie brakuje na naszym rynku, będącej najlepszym wyborem w tym ciepłym letnim czasie. Nic bardziej mylnego. Woźniczka oferuje nam przemyślaną i dopracowaną powieść, pięknie ukazującą prawdziwe życie i realistycznych, pełnokrwistych bohaterów. To właśnie oni są najmocniejszą stroną jej książki i tym, co jest według mnie najważniejsze w tego typu powieściach. Autorka stworzyła całą gamę charakterystycznych i intrygujących postaci. Świetnie oddała ich uczucia, dylematy oraz słabości i wady. Zazwyczaj podczas czytania skupiam się na osobie, którą najbardziej polubiłam i z przyjemnością śledzę jej losy, postaci irytujące spycham natomiast na dalszy plan i więcej już o nich nie myślę, a przynajmniej bardzo się staram. Tym razem było zupełnie inaczej.

Karolina to pełna optymizmu i silna kobieta. Wie, na czym jej zależy i konsekwentnie dąży do spełnienia marzeń. Nie pozwala sobie na słabości i kryzysy, a łzy woli ukrywać przed światem, niż się z nimi afiszować. Ta siła bardzo mnie urzekła, nie podoba mi się bowiem przedstawianie kobiet jako słabych i zależnych od mężczyzn. Nie jestem pewna, jak poradziłabym sobie na jej miejscu i co poczęłabym ze swoim życiem, jednak ona nie poddała się, choć kolejne strony wiązały się z kolejnymi problemami.

Wyobraźcie sobie, że w Waszym życiu jest obecna osoba niezwykle irytująca, marudna i upierdliwa, z niezwykłym talentem aktorskim, sprawdzającym się głównie w towarzystwie. Ktoś, kogo najbardziej na świecie chcielibyście unikać i nigdy nie oglądać. Jak to w życiu bywa, na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, a wybór męża niestety nie wiąże się z możliwością wyboru teściowej, bo to o niej mowa. Kiedy tylko na horyzoncie pojawiała się Grażyna naprzemiennie zalewała mnie krew i trafiał mnie szlak. Nie wiem, jak biedna Karolina dawała sobie radę z tą okropną, wciąż przysparzającą zmartwień i nerwów, kobietą. To dopiero wyzwanie! Niebanalne zestawienie tych dwóch kobiet naprawdę się autorce udało. W moich oczach bardzo zapunktowała tym, że podjęła się przedstawienia tych zawiłych relacji rodzinnych, które na pewno wielu czytelniczkom nie będą obce.

Miłość. Czy nie czytaliśmy już o tym tak wiele razy? Czy nie jest przesadnie faworyzowana przez autorów książek? Być może, ale na pewno nie w takim wydaniu. Woźniczka oszczędza nam spotkania z kolejną słodką i ckliwą historią. Jej miejsce zastępuje natomiast samo życie- bestia niesprawiedliwa i nieprzewidywalna. Bardzo podoba mi się, że autorka oparła się schematom i banałom, a jej bohaterka też miała czasami pod górkę. W końcu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Czasem natomiast życiem rządzi przypadek czy zbieg okoliczności.

Zdarza się także, że w najmniej oczekiwanym momencie powraca do nas przeszłość. Rozpycha się łokciami i nie daje o sobie zapomnieć, choć bardzo chcielibyśmy zamknąć jej drzwi przed nosem. Książkowa przeszłość kojarzy się jednak z szansą na lepsze jutro i nadzieją, że karta losu znowu odwróci się na naszą korzyść. Podoba mi się, że Woźniczka nie odbiera nam tego optymizmu i wiary w happy endy, a oprócz tego podkreśla, że sami jesteśmy kowalami własnego losu- wierzę, że jest nam to bardzo potrzebne.

Mam wrażenie, że mogłabym tak długo jeszcze pisać i wymieniać, jednak wówczas nie byłoby już nic do odkrycia. Tymczasem autorka oferuje nam książkę, w której każdy może znaleźć coś dla siebie, odnajdując podobieństwa we własnym życiu. Woźniczka skupiła się na niezwykle istotnych tematach- roli dziecka w życiu każdej matki, istotności przyjaźni w mierzeniu się z codziennymi trudami, życiowych oczekiwaniach i losowych problemach. Udowodniła jednak, że po każdej burzy ponownie wschodzi słońce. Skrycie liczę na kolejną interesującą powieść jej autorstwa. 

Za egzemplarze recenzencki dziękuję portalowi Sztukater.

***

Nie lubię rozstawać się z książkami, szczególnie tymi, które są dla mnie cenne albo ważne. Ale dzisiaj zrobię wyjątek, w końcu to dzięki Wam, a także dla Was, prowadzę tego bloga. Dlatego też jedna z osób, które skomentują ten post otrzyma mój egzemplarz książki "We dwoje" (książka pochodzi z mojej półki).

ZADANIE:

W komentarzu pod tym wpisem wyraź chęć posiadania książki i uzasadnij, dlaczego powinna trafić właśnie do Ciebie. Możesz napisać kilka zdań, wkleić rysunek, zdjęcie, piosenkę, odwołać się do mojej recenzji, napisać wierszyk itd. 

ZASADY:

1. Książkę otrzyma jedna osoba, wybrana (nie wylosowana) spośród tych, które wykonają zadanie konkursowe, pod tym wpisem.
2.  Żeby wziąć udział należy być obserwatorem bloga albo polubić go na Facebooku.
3.  Konkurs odbędzie się, jeżeli weźmie w nim udział przynajmniej 15 osób. 
4. Konkurs trwa od momentu opublikowania wpisu do północy w niedzielę, wyniki opublikuję w poniedziałek.
5. Książkę wysyłam tylko na terenie Polski. 

WZÓR ZGŁOSZENIA:

Zgłaszam się.
Obserwuję jako/ polubiłam funpage jako:
Moja odpowiedź: 
Mój email:

Jeżeli coś będzie dla Was niejasne, nie krępujcie się tego napisać. Decyzję o konkursie podjęłam spontanicznie, więc mogłam coś przeoczyć :) 

Powodzenia i miłego weekendu :)

EDIT: Z POWODU MIZERNEGO ZAINTERESOWANIA KONKURS ZOSTAJE ODWOŁANY. 

47 komentarzy:

  1. Zgłaszam sie
    Obserwuje jako :książko miłość moja
    na fb polubie jak tylko tam wejdę ;) również jako książko miłości moja
    moja odpowiedź. Chcę tą książkę bo jej nie mam :) czyż nie wystarczy? Pytać ksiazkoholika czy chcę książkę to pytanie retoryczne, a jak mam uzasadnić? A jak zapytasz narkomania czy chcę działkę to jak uzasadni? Bo musze, potrzebuje tego do życia jak zwykły śmiertelnik tlenu;) no i też powszechnie wiadomo, że od przybytku głowa nie boli im więcej " książków" tym lepiej:)
    Ksiazkomiloscimoja@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, niestety z powodu bardzo małego zainteresowania konkurs zostaje odwołany.

      Usuń
  2. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Michalina Kulińska
    Lubię jako: Michalina Kulińska

    Po pierwsze chciałabym przeczytać, ponieważ uwielbiam książki polskich autorów, wiele już razy przekonałam się, że są świetne i jestem ciekawa również innych powieści Polaków. Po drugie, bardzo lubię czytać debiuty i tym samym odkrywać nowe talenty, a jak widzę po recenzji ten debiut jest godny uwagi. Po trzecie jestem przekonana, że książka przypadłaby mi do gustu ponieważ, na ogół czytam głównie literaturę obyczajową, lubię prawdziwe, realistyczne powieści. Oprócz tego bardzo podoba mi się okładka, bardzo ładna i przyciągająca, no a poza tym, tak ją zachwalasz, że nie wiem co zrobię jeśli nie przeczytam jej jeszcze w te wakacje! :)

    E-mail: michalina.kulinska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, niestety z powodu bardzo małego zainteresowania konkurs zostaje odwołany.

      Usuń
  3. Hm, nieco spinam się na widok słów 'polski autor', może jednak niepotrzebnie. W końcu nie warto oceniać wszystkich przez pryzmat kiepskich doświadczeń ;) Z chęcią dam szansę tej autorce.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do niedawna się spinałam, ale dałam szansę i jestem zadowolona z tej decyzji :)

      Usuń
  4. Książki o miłości nie należą do moich ulubionych, ale czasami i po takie historie sięgam. Możliwe więc, że kiedyś zdecyduję się na powieść "We dwoje", zwłaszcza że nie jest to banalna i ckliwa opowiastka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś miałam dystans do takich książek, ale ostatnio chętniej sięgam po obyczajówki i całkiem mi z tym dobrze :)

      Usuń
  5. Może nie koniecznie moja tematyka, aczkolwiek mogę się skusić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba zmieniam tematykę, przynajmniej na jakiś czas :)

      Usuń
  6. Przypomniałaś mi, że mam tę książkę na czytniku. W sumie miałam nie czytać, ale wcale nie jest tak banalna jak myślałam. W sumie broni się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się.
    Obserwuję jako: megi94
    Moja odpowiedź: Kocham powieści obyczajowe polskich autorów i osobiście uważam, że są wyjątkowo niedoceniane. Jednak sama mam ich w swojej prywatnej biblioteczce wyjątkowo mało (większość wypożyczam z biblioteki). A ta książka wydaje się wyjątkowo ciekawa. Uwielbiam książki (czy też filmy) z teściową na horyzoncie, wtedy nie ma mowy o nudzie;) A z tego co piszesz "We dwoje" wydaje się pozycją idealnie harmonijną, nieprzesłodzoną, taką, jak lubię, dlatego chętnie ją przeczytam:)
    Mój email: sandrii1994@tlen.pl


    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, niestety z powodu bardzo małego zainteresowania konkurs zostaje odwołany.

      Usuń
    2. Szkoda, bo konkurs bardzo fajny;)

      Usuń
  8. Zgłaszam się.
    Obserwuję jako: Agata Kądziołka
    Odpowiedź: chciałabym tą książkę, bo na pewno zrecenzowałabym ją u siebie, z moim wdziękiem i ironią i może dzięki temu więcej osób by się na nią skusiło :) wszak wiadomo, że trzeba wysyłać informacje o dobrych ksiązkach w świat :)
    Mój mail: tosia.antonina@o2.pl

    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, niestety z powodu bardzo małego zainteresowania konkurs zostaje odwołany.

      Usuń
  9. Przepiękna okładka i sama fabuła również wzbudziła moje zainteresowanie. Szkoda tylko, że z wolnym czasem u mnie krucho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w trochę późniejszym okresie będzie Ci dane przeczytać :)

      Usuń
  10. Miłość to temat zawsze na czasie i moim zdaniem niewyczerpany. Chętnie przeczytam tę książkę. Każdy taki polski debiut bardzo mnie raduje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w tym jest, miłość można przecież interpretować różnorako :)

      Usuń
  11. To może być ciekawa lektura, jednak na razie mam inne priorytety ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę powodzenia biorącym udział!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się!
    Lubię jako: Gosia Dziubak
    Autorka może młoda, ale debiut ma już za sobą. Po lekturze pierwszej powieści z utęsknieniem oczekiwałam następnej. :D I mam nadzieję, że z tą lekturą też spędzę kilka miłych chwil. Oby więcej takich "perełek" w polskiej literaturze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie, niestety z powodu bardzo małego zainteresowania konkurs zostaje odwołany.

      Usuń
  14. Cóż, zainteresowalas mnie tą powieścią, a okładka również niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ebook i z pewnością go przeczytam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze, kurcze, kurcze... Dlaczego zawsze mnie omijają takie okazje? konkurs konkurs, szkoda, że już poniedziałek.. Ale widzę, że i tak go odwołałaś, więc nie płaczę tak bardzo :D

    Książka wydaje się być naprawdę interesująca. Aż jestem dumna, że polscy autorzy piszą coś dobrego ;) Będę ją miała na uwadze, gdyż teraz bardzo lubię ten gatunek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie jeszcze niejedna okazja, by zawalczyć o książki :)

      Usuń
  17. Normalnie napisałabym, że to nie dla mnie, że nie mam zamiaru czytać...Aaa, koniec z tym! jak czytać to wszystko! Nie ma złych i gorszych książek. Na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja też coraz częściej zwracam uwagę na gatunki, które mnie wcześniej nie interesowały :)

      Usuń
  18. Powodzenia wszystkim :) Książka przyciąga uwagę

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę przeczytam, jak tylko znajdę czas. Bardzo cenię takie wartościowe książki.
    I oczywiście życzę wszystkim powodzenia w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ma wartościowy przekaz :)

      Usuń
  20. Uwielbiam silne bohaterki, a kwestia dopracowanej, przemyślanej historii jest tym, czego zawsze szukam. Okładki często wodzą czytelników za nos... ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm pierwsze, co przyszło mi na myśl "okładka jest bardzo podobna do "Niepokornej" S.C. Stephens... Kurczę to chyba ta sama kobieta! ". Nie wiem czy czytałaś tą pozycję, jeśli tak, nie odniosłaś takiego wrażenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam okazji przeczytać tamtej pozycji, ale oczywiście okładki porównałam i masz rację! :) Wydaje mi się niezwykłe, że potrafisz w ten sposób porównywać okładki, ja nie mam takiej dobrej pamięci :)

      Usuń
  22. Ufam polskim autorom i zaufam też pani Katarzynie. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ufam im coraz chętniej, w niczym nie ustępują tym zagranicznym :)

      Usuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)