wtorek, 28 lipca 2015

Urzekająca klasyka






Tytuł: Z dala od zgiełku
Autor: Thomas Hardy
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 480
Gatunek: literatura piękna 







„Miłość jest niesłychanie chciwym lichwiarzem”

Betsaba Everdene to kobieta wyjątkowa- odważna, pracowita i silna. Z przyjemnością podejmuje się zajęć, którymi zwykle zajmują się mężczyźni, praca w polu i zarządzanie farmą nie są jej straszne. Te niespotykane u kobiet cechy charakteru przyciągają do niej kolejnych adoratorów, chętnych podjąć walkę o jej względy. Dla którego z nich Betsaba okaże się łaskawa? Któremu da szansę? A przede wszystkim którego pokocha? 

Mimo że Thomas Hardy napisał „Z dala od zgiełku” w 1874 roku, nie jest ciężko odnaleźć się w tej historii. Przede wszystkim dlatego, że skupia się ona na problemach, które są nam znane również współcześnie. Dylematy dnia codziennego nie zmieniły się przez lata, choć z pewnością zmieniło się ludzkie spojrzenie na wiele spraw. Wydaje się jednak, że jest coś co nie zmieni się nigdy i zawsze będzie męczyć i znienacka uwierać- miłosne wybory. O rękę panny Everdene stara się trzech kawalerów. Każdy z nich reprezentuje inną klasę społeczną i kieruje się innymi zasadami. Każdy próbuje na swój sposób oczarować naszą damę. Czy Betsabę interesuje zawartość portfela? Zdecydowanie nie. Czy faworyzuje kandydatów ze względu na wiek i wygląd? Także nie. Czy ocenia ich przez pryzmat tego, czego już się dorobili? Również muszę zaprzeczyć. Dla niej liczy się tylko to, którego z nich pokocha i który obudzi w niej nieznane dotąd uczucia.

„Człowiek zakochany zdobywa się czasem na siłę, której mu brak wtedy, gdy jeszcze jest wolny, natomiast człowiek wolny posiada bystrość sądu, jakiej daremnie moglibyśmy się doszukać w zakochanym. Miłość potęguje zdolność odczuwania, ale jednocześnie ogranicza bystrość umysłu”. 

Z dużą przyjemnością zagłębiałam się w ten urokliwy klimat angielskiej XIX- wiecznej wsi, kolejno przyglądając się wszystkim uczestnikom tego przedstawienia. Hardy pozwala nam dobrze poznać konkurentów, nie ukrywając przed nami także ich wad oraz słabych stron. Sprawia, że sami zaczynamy aktywnie uczestniczyć w wyborze tego najlepszego- tak, jakby miało to dotyczyć nas i naszej przyszłości. Swojego faworyta miałam niemal od początku, choć z czasem zaczęłam się wahać. Może tak naprawdę to nie on byłby dla niej najlepszy?- pytałam samej siebie. Może to nie ten, który pokocha ją najmocniej i bezwarunkowo? Szybko przestałam się więc dziwić, że Betsaba również nie może zdecydować, bo decyzja nie należała do łatwych. Tam, gdzie w grę wchodzi zdrowy rozsądek i porywy serca nigdy nie może być lekko i bez konsekwencji.

„Najczęściej postanawiamy unikać złego dopiero wtedy, gdy zło poczyniło już takie postępy, że niemożliwością jest go uniknąć”. 

„Łatwość, z jaką nawet najbardziej nieśmiałe kobiety znajdują upodobanie w niebezpieczeństwie, o ile towarzyszy im lekka domieszka triumfu, jest doprawdy zdumiewająca”. 

„Kobiety nie przestają narzekać na niestałość mężczyzn, natomiast wierność ich traktują z lekceważeniem”. 

O samej Betsabie można by mówić dużo i barwnie. Nie jestem tylko pewna, czy jest tego warta. Podobała mi się ta jej hardość ducha i charakterek, ale moim zdaniem zbyt często zadzierała nosa. Czy faktycznie mogła sobie na tyle pozwalać, będąc tak ładną kobietą? Przecież mówi się, że uroda to nie wszystko. Zresztą nie zawsze zgadzałam się z jej postępowaniem i wyborami budzącymi poważne skutki. Wciąż odnosiłam wrażenie, że igra z ogniem i nie może się to dla niej dobrze skończyć. Na naszych oczach przyszło jej w końcu dojrzeć i spokornieć. Odmieniona, nieco skromniejsza i skruszona, potrafiła wzbudzić sympatię i cieplejsze uczucia.

„Wiadomo powszechnie, że pochlebstwo i komplementy mają nad kobietami cudowną moc”. 

„Kobieta silna wyrzekająca się lekkomyślnie swej siły gorsza jest od kobiety słabej, która nigdy tej siły nie posiadała”. 

Najbardziej w tym wszystkim urzekł mnie jednak wiejski klimat. Spokój i harmonia obecne w życiu mieszkańców, o których dzisiaj tak często się zapomina. Czas by popracować i zarobić, ale także odpocząć i zastanowić się chwilę nad swoim losem. Wszyscy bohaterowie mieli swoje miejsce i doceniali to, co otrzymali od losu, przypominając, że często do szczęścia niewiele potrzeba. 

W trakcie czytania zastanawiałam się, jak to możliwe, że tak wiele się zmieniło. Sposób postrzegania kobiet, ich relacje z mężczyznami, styl ubierania i wysławiania. Przecież wcale nie minęło tak wiele lat. Choć jestem zadowolona z tego, że żyję w takich, a nie innych czasach, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to na tej angielskiej wsi wszystko było dokładnie tak, jak powinno. Kobiety mogły oczekiwać od mężczyzn szacunku i uwielbienia. Dzisiejsze telefony  i  smsy zastępowane były przez spacery i powłóczyste spojrzenia. W powietrzu czuć było romantyzm, zdaje się obecnie już całkiem zapomniany. 

„Z dala od zgiełku” nie jest jednym z klasycznych romansów, przynajmniej ja go tak nie postrzegam. Tak, jak wspomniałam, mimo upływu lat książka dalej jest aktualna, a problemy, którym poświęcił uwagę autor, dalej zaprzątają umysły ludzi. Bo tu nie chodzi wyłącznie o miłość, ale o to, jacy stajemy się dzięki niej, albo czego nam brakuje, kiedy i jej zabraknie. Przez kolejne strony gwałtownie przetaczają się fale emocji i uczuć, które czasami ciężko jednoznacznie określić. W tym szalonym tańcu spotyka się radość z melancholią, miłość z samotnością i namiętność ze śmiercią. A wszystko to opowiedziane zostało przepięknym, kwiecistym językiem. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater.  
 

44 komentarze:

  1. Jestem ciekawa tej książki, na pewno kiedyś przeczytam ;)

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam :)

      Usuń
  2. Właśnie mam zamiar zabrać się za czytanie tej książki, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w tym, że powinnam się pospieszyć, bo jestem szalenie ciekawa tej historii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, ja też byłam bardzo zaintrygowana :)

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać ten tytuł. Zainteresowałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest niezwykle interesująca, więc nie mogło być inaczej :)

      Usuń
  4. Co prawda wolę książki które są osadzone w czasach współczesnych, ale i tak skuszę się na ten tytuł. Może akurat mi się spodoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę współczesne realia, ale ta wyjątkowo mi się podobała :)

      Usuń
  5. Narobiłaś mi chrapki na tę książkę! :) A cytaty cudowne, jeszcze bardziej potęgują moją chęć jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich cytatów jest dużo więcej, autor pięknie pisze i ma taką zdolność dyskretnego komentowania :)

      Usuń
  6. Zachęciłaś mnie do poznania tej powieści i to bardzo. Jestem ogromnie ciekawa jak wyglądała angielska wieś ówcześnie, jak żyli bohaterowie i oczywiście czy Batsaba w końcu odnalazła miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nieeee! Ja już nie wchodzę na wasze blogi :D Tyle wspaniałości do czytania a mój portfel mnie skutecznie powstrzymuje mówiąc "czekaj do wypłaty " :D
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, też zawsze wchodzę do kogoś i zaraz mu zazdroszczę :)

      Usuń
  8. ależ mnie zaintrygowałaś! uwielbiam książki z tego okresu,więc ta mnie po prostu urzekła! a stos książek do przeczytania rośnie i rośnie...ta książka musi do niego dołączyć! :)

    http://marcepanowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja dawno już nie czytałam nic starszego i to była świetna odmiana :)

      Usuń
  9. Nominowałyśmy Cię do Liebster Blog Award :). Zapraszamy i czekamy na odpowiedzi ;).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, chyba się skuszę :) chociaż boję się tego kwiecistego stylu autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, on raczej nie komplikuje czytania :)

      Usuń
  11. Nie jestem pewna, czy to książka dla mnie, ten XIX-wieczny klimat trochę nie odstrasza, ale może kiedyś się skuszę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto dać szansę, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :)

      Usuń
  12. Bardzo chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dłuższego czasu słyszę wiele dobrego o dziełach Hardy'ego, choć muszę przyznać, że zawsze kusiło mnie, żeby zacząć przygodę z tym autorem od Tess d'Urberville :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam Tess, ale znam jej historię i też chciałabym przeczytać :)

      Usuń
  14. Chętnie się zapoznam z nią :D Czasami taka urokliwa ksiażka naprawde potrafi człowiekowi otworzyć oczy. A ja mam jakiś taki sentyment do Anglii i to jeste XIX wiecznej :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinnaś koniecznie ją poznać ;)

      Usuń
  15. Nie wiem czy przeczytam, ale chętnie obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam na niego dużą ochotę :)

      Usuń
  16. O kurczę, a ja myślałam, że to całkiem nowa książka, a nie napisana w 1874 :o
    W każdym razie zapowiada się ciekawie, więc jak tylko będę miała okazję to ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak czytałam Twoją recenzję, już wyobraziłam sobie ten klimat. Rozglądnę się za książką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chociaż raczej nie sięgam po tego typu literaturę, to jednak zaciekawiłaś mnie tym tytułem i to bardzo:) Będę miała go na uwadze... :) Przyznam, że ni słyszałam o książce, widzę ją po raz pierwszy u Ciebie :) Piękne cytaty wybrałaś :) Pozdrawiam ciepło, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o niej wcześniej nie słyszałam, ale spodobała mi się fabuła i postanowiłam zaryzykować :)

      Usuń
  19. Już od jakiegoś czasu myślę o tej książce. Co jakiś czas pojawia się na czołowych stronach księgarń internetowych. Pomyślałam jednak, że piękna okładka to nie wszystko, bo niezbyt przepadam za klasykami. Ale skoro polecasz, najwyraźniej moje obawy były niesłuszne. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, choć dawno już nie czytałam :)

      Usuń
  20. Zaciekawił mnie zwiastun filmu ,,Z dala od zgiełku", a jak dowiedziałam się, że jest to ekranizacja książki to stwierdziłam, że muszę najpierw zabrać się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele dobrego o niej słyszałam. Mam nadzieję, że wkrótce i ja będę miała szansę ją przeczytać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz tylko miała okazję to koniecznie polecam :)

      Usuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)