poniedziałek, 24 sierpnia 2015

O trudnej miłości





Tytuł: Tam, gdzie rodzi się zazdrość
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 320
Gatunek: literatura piękna 







Jakiś czas temu usłyszałam niezwykle mądre słowa- „W menu zazdrości są tylko puste kalorie”. Czy można by jeszcze trafniej opisać to trawiące duszę i rujnujące związek uczucie? Czy dwoje bliskich sobie ludzi coś może jeszcze bardziej poróżnić? Jak wielki problem stanowi zazdrość przekonali się Daria i Marek.
 
Młode małżeństwo. Z wielkim apetytem na życie, miłość, a przede wszystkim… siebie. Zapatrzeni w tę samą stronę, zakochani do szaleństwa, wariujący z miłości, a może i przez nią? Pozwalający, by to bezwzględne uczucie, jakim jest zazdrość, wdarło się w ich rozsądek. W ten sposób najtrafniej można przedstawić sytuację nowożeńców z najnowszej powieści Edyty Świętek. 

Autorce z niezwykłym realizmem udało się oddać trudne położenie każdej ze stron. Przepięknej Darii, która potrafiła w mgnieniu oka, zupełnie bez wysiłku, zdobywać kolejne męskie serca oraz Darka, szalejącego za swoją uroczą kobietą i obawiającego się, że małżonka znajdzie sobie lepszego kandydata. Wiele się słyszy o tym, że zazdrość stanowi bardzo poważny problem, ale czy faktycznie przywiązujemy do tego wagę? Czy traktujemy to poważnie? Czy sami spotkaliśmy się z takim problemem? Świętek przekonuje nas, że wszystko co można usłyszeć na temat zazdrości, to nie są bajki wyssane z palca.

„A jednak bywał o nią zazdrosny. Czasami, jak złowrogie sztormowe fale, uderzające z hukiem o skalisty brzeg, nachodziły go myśli o mężczyźnie, który był jej narzeczonym. (…) Jeszcze spychał na bok podszepty podświadomości, kuszące aby ją o to zagadnąć. Starał się ignorować wytwory fantazji, w których jego piękna żona uprawia seks z kimś innym”. 

Na kolejnych stronach pokazuje nawarstwianie się trudności, dla których wspólny mianownik stanowi zazdrość. Nie znaczy to oczywiście, że skupiamy się wyłącznie na tym. Autorka ma nam do zaoferowania o wiele więcej- ważnych tematów, problemów, wzruszeń. A wszystko to w pięknie dopracowanej i przemyślanej emocjonalnej otoczce. W tym miejscu muszę podkreślić, że następne zdania powieści ubywają nam w zastraszającym tempie. Świętek ma lekkie pióro, wyrażanie myśli oraz przelewanie ich na papier przychodzi jej z wielką łatwością. Potrafi opowiadać o trudach i problemach w nieskomplikowany i nieprzerysowany sposób, co bardzo mi odpowiadało. 

Autorka stworzyła bardzo udany portret rodziny z tradycjami, w tej części pozwalając czytelnikowi na jeszcze lepsze poznanie i zrozumienie ich historii i dylematów. Bez zbędnych wahań wprowadza nas w dalszą część tej opowieści, znowu intrygując i sprawiając, że mamy chęć zapomnieć o naszych sprawach i poświęcić swój czas tej wspaniałej parze. Wielkie brawa należą się jej za to, że napisała książkę w taki sposób, że historia będzie zrozumiała i przystępna także dla osób, które nie poznały pierwszej części. Z kolei Ci, niecierpliwie oczekujący na rozwiązanie, również nie poczują się rozczarowani- autorka wyjaśniła wszystkie zagadki i nie pozostawiła nas z żadnymi pytaniami. 

Podoba mi się również, że równolegle mamy okazję śledzić losy bliźniaka bohaterki- Darka oraz łączącą ich przyjaźń i zażyłość. To naprawdę piękne móc liczyć na kogoś zawsze, w każdej sytuacji i rozumieć się bez słów. 

”Nigdy Cię nie potępię, bo doskonale rozumiem motywy twojego postępowania. W końcu jesteśmy jak naczynia połączone. Twoje emocje są moimi emocjami”. 

Moim zdaniem historia bardzo zyskała dzięki poprowadzeniu wątku kryminalnego, dodatkowo uatrakcyjniającego fabułę. Drobne i subtelne podpowiedzi można było odnaleźć już na początku książki, choć Świętek postarała się, żebyśmy do samego końca nie rozszyfrowali kto, po co i dlaczego. Zaskakujące rozwiązanie pięknie dopełniło całość.

Podsumowując, autorka stworzyła urokliwą i niebanalną historię, która z powodzeniem mogłaby przytrafić się każdemu. Dzięki temu czytelnik może lepiej odnaleźć się w tej realistycznej i przejmującej opowieści. Świętek zadbała o każdy szczegół i udało jej się zgrabnie i płynnie przejść od pomysłu do realizacji. Wyjątkowość tej powieści tkwi w wielu idealnie połączonych elementach- ważnych tematach, interesujących bohaterach, przyjemnym języku, swobodnej narracji, dobrze wybranym wstępie i zakończeniu. Wyrazy uznania należą się także osobie odpowiedzialnej za korektę tekstu, która bardzo dobrze wykonała swoją pracę, co wcale nie zdarza się tak często. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Polecam. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Replika i autorce bloga Przegląd Czytelniczy. 
 

34 komentarze:

  1. Nie znałam tej książki wcześniej, ale szczerze mówiąc, jakoś nie ciągnie mnie do historii, które mogłyby przydarzyć się każdemu, ja potrzebuję niebanalności wylewającej się z każdej karty powieści.
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie polecisz mi książkę według Ciebie niebanalną :) ?

      Usuń
  2. Słyszałam już, że to dobrze napisana i ciekawa powieść, dlatego też mam ją w planach, mimo że o miłości tak często nie czytam. Ale mam wrażenie, że ta historia jest niebanalna i intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj unikam książek typowo o miłości, ale ta jest trochę inna :)

      Usuń
  3. Tyle już słyszałam o tej książce, że w końcu idę ją dodać do mojego koszyka na nieprzeczytanych! Jak to każdy czyta a ja nie? :D pozdrawiam
    ksiazko.milosci.moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba też w końcu muszę sobie założyć tam koto :)

      Usuń
  4. Chociaż książka traktuje o miłości, a po takie raczej rzadko sięgam, to jednak od jakiegoś czasu ta powieść niezwykle mnie intryguje i mam ją już w schowku internetowej księgarni. Teraz kiedy czytam Twoją recenzję myślę, że chyba powinnam zaryzykować i jak najszybciej ją kupić i przeczytać. Z Twojej recenzji wynika, że książka nie kręci się tylko wokół miłości. Widzę, że zawiera również elementy kryminału, a po taką powieść sięgam z przyjemnością. Nie wiedziałam, że jest kontynuacją, dlatego jednak muszę zapolować w pierwszej kolejności na część pierwszą, wolę zaczynać od początku :) Dziękuję za recenzję :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, książka nie dotyczy wyłącznie związków i relacji między partnerami, ale także dotyka wielu innych ciekawych tematów :)

      Usuń
  5. Dużo czytam o tej książce. Nie pozostaje mi nic innego jak w końcu przeczytać ją :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o tej książce i chcę ją przeczytać, ale najpierw sięgnę po 'Tam gdzie rodzi się miłość";)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdrość jest okropna i jak się przyczepi do związku to już trudno ją odczepić... Książkę na pewno będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miałam okazję się przekonać, choć nie był to aż tak drastyczny przypadek, jak u autorki :)

      Usuń
  8. Ostatnio też czytałam książkę o zazdrości- ,,Uwięziona" Marcela Prousta. Tę też chętnie poznam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że to naprawdę interesujący temat :)

      Usuń
  9. Książka wydaje się być ciekawa, jeśli tylko wpadnie mi w ręce z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cie zainteresowałam :)

      Usuń
  10. A mnie nie przekonuje wcale. Jakoś fabuła wydaje się nie dla mnie. Okładka też nie za bardzo. Na razie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam już o tej książce i jestem jej autentycznie ciekawa, ale jednak najpierw chcę zapoznać się z "Tam, gdzie rodzi się miłość" ;)

    Pozdrawiam,
    Czytelnicze turbulencje- klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najlepiej zacząć od pierwszej części :)

      Usuń
  12. Chętnie poznałabym tę niebanalną historię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej książce, ale teraz wiem, że chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wydawało mi się, że jest o niej dosyć głośno :)

      Usuń
  14. Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie oceniasz tę książkę, gdyż ja również odbieram ją niezwykle pochlebnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się zgadzamy :)

      Usuń
  15. Odrobina zazdrości w związku jest wskazana. Jak śpiewała Violetta Villas: "Nie ma miłości bez zazdrości". Ale oczywiście nie można w niczym przesadzać ;) Na książkę się raczej nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. O książce wcześniej nie słyszałam, a bardzo dobrze o niej napisałaś. Skoro jest taka wyjątkowo to może kiedyś się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio coraz częściej czytam książki polskich autorów, trzeba dawać im szansę :) Będę pamiętać o tej książce!

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)