piątek, 21 sierpnia 2015

W świecie tajemnic





Tytuł: Zrozumieć Amelię
Autor: Kimberly McCreight
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 444
Gatunek: thriller







Pewnego dnia, niczym grom z jasnego nieba, na Kate spada tragiczna wiadomość- jej córka nie żyje. Amelia  spadła z dachu swojej szkoły, w godzinach przedpołudniowych. W głowie zrozpaczonej matki gromadzą się kolejne pytania. Co wydarzyło się na dachu? Czy Amelia miała powody by popełnić samobójstwo? Czy Kate w ogóle znała swoją córkę? 

Kiedy zabierałam się za czytanie książki spodziewałam się dobrze napisanego kryminału. Liczyłam na powieść, która przykuje mnie do fotela i która na długo zostanie w pamięci. Mimo że gatunkowo wypadałoby zaklasyfikować ją nieco inaczej, cała reszta się zgadza. Kimberly McCreight intryguje swojego czytelnika od początku i utrzymuje atmosferę napięcia i tajemnicy do samego końca.

Autorka skupiła się w tej powieści na wielu istotnych tematach. Najważniejszym bez wątpienia są trudne relacje łączące matkę z nastoletnią córką, zwłaszcza, kiedy podobnie jak Kate, wychowuje się dziecko samotnie. Potomstwo to dla kobiety największy skarb i obiekt bezwarunkowej miłości. Matka zawsze stara się zrobić, co w jej mocy, by uszczęśliwić swoje maleństwo i dać mu wszystko, czego ono tylko zapragnie. McCreight uświadamia nam jednak, że nie zawsze jest to możliwe. Nie każdy z nas bowiem dostaje tak wiele szans od losu, czasami trzeba wybierać. A co jest najtrudniejsze? Próba zsynchronizowania własnych pragnień i pasji z oczekiwaniami dziecka.  

„Praca i samodzielne wychowywanie dziecka to zbyt wiele. Nie pozostawał jej margines na błąd”. 

„Amelia miała piętnaście lat. Nawet jeśli starała się trzymać z dala od kłopotów, zadaniem matki było zadbać o to, by jej się to udało”.  

Czy zawsze znamy nasze dziecko tak dobrze jak nam się wydaje? Czy kojarzymy jego znajomych? Czy wiemy przy kim szybciej bije mu serce? Czy poznaliśmy jego marzenia? Kiedy Kate, po śmierci córki, robi ten nieszczęsny bilans, dochodzi do tego, że ostatnimi czasy niewiele je łączyło. Powoli ich relacje zaczęły się zmieniać, na gorsze. Niewiele zostało z zażyłości i przyjaźni. Stały się dwiema kobietami, a każda z nich miała swoje życie- miłość, sekrety, niepowodzenia. Dlaczego nie wtajemniczyła tej drugiej? Dlaczego nie dała jej szansy na zrozumienie? Można by odnieść wrażenie, że autorka w pewien sposób próbuje nas ostrzec, żebyśmy same nie dopuściły do takiej sytuacji. Mimo że nie mam własnych dzieci temat ten bardzo mną wstrząsnął i wywołał u mnie wiele refleksji. 

„Mama była wszystkim, co miałam- wszystkim, co kiedykolwiek będę mieć- i kochałam ją. Nie chciałam dowiedzieć się czegoś, co mogłoby to zmienić. Byłam gotowa przeżyć całe życie z czarną dziurą tam, gdzie powinien być mój tata, dopóki mama będzie przy mnie, by tę dziurę wypełnić”.  

Miłość. To uczucie, które z jednej strony wywołuje motylki w brzuchu, z drugiej unieszczęśliwia, sprawiając, że człowiek rozpada się na kawałki. Czy chociaż jednej osobie kojarzy się wyłącznie pozytywnie? Czy nigdy nas nie zawiodła? Nie doprowadziła do płaczu? Nie opuściła? W książce poznajemy rożne oblicza miłości, wśród nich tą najważniejszą, bo pierwszą. Autorka, na przykładzie Amelii, pokazuje nam jakie to niezwykłe uczucie i jak bardzo kształtuje nas, jako ludzi. A kiedy już ją przeżyjemy, nigdy nie będziemy tacy sami.

McCreight wykorzystała w powieści rozwiązanie, które bardzo lubię, ukazując rozwinięcie akcji z dwóch perspektyw. Wydarzenia naprzemiennie poznajemy raz za sprawą matki, a raz córki. Bez wątpienia urozmaica to akcję, ale również pozwala nam lepiej poznać światy ich obu. Rzeczywistość samotnej matki i ciężko pracującej kobiety, której nic nie zostaje podane na tacy. I codzienność nastolatki, przytłoczonej przez nadmiar wydarzeń, która zbyt brutalnie poznaje określenie „uczyć się na własnych błędach”. Szkoła średnia, tajemnicze kluby, seks, używki- autorka wprowadza nas w niezwykle interesującą, choć momentami przerażającą rzeczywistość. Nie mogłam jedynie pozbyć się wrażenia, że ja dorastałam nieco inaczej.

Książkę pochłonęłam jednym tchem. Bardzo przypadła mi do gustu od pierwszej strony i do ostatniej trzymała wysoki poziom. Autorka stworzyła bardzo ciekawą fabułę, którą następnie pięknie i mądrze rozwinęła. Główny wątek uzupełniła o zagadki, zwroty akcji, atmosferę napięcia i zaskoczenia. Wisienką na torcie było zakończenie, którego wcześniej do końca nie mogłam rozpracować i język zachęcający do poznawania kolejnych stron. Jednym słowem- wiele zalet i żadnych błędów. Żaden czytelnik nie będzie w stanie się jej oprzeć.  


52 komentarze:

  1. Dawno już nie czytałam dobrego, thrillera może skusze się na tę książkę :)
    pozdrawiam:)
    ksiazkomiloscimoja.blog spot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że jest niczego sobie :)

      Usuń
  2. Samymi "ochami" i "achami" sypiesz jak z rękawa, więc jakbym miała nie sięgnąć po powyższą książkę? ;) Z chęcią się zapoznam w tą lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że jest naprawdę świetna :)

      Usuń
  3. Ostatnio mam ochotę na takie książki, więc zapamiętam sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłaś w mój gust, nie czytałam tej książki, ale chętnie po nią sięgnę:)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tej książki, całej historii :)i skoro obiecujesz, że nie można się jej oprzeć to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja! Dodaję pozycję do listy do przeczytania, już zapisuję, żeby nie zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam. Rewelacyjny thriller i zaskakujące zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie i ja się jej nie oprę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiedziałam, że to musi być intrygująca powieść jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Lubię historie, w których pokazano jak zmieniają się relacje między członkami rodziny, zwłaszcza między matką a córką. To jedna z silniejszych, ale też trudniejszych więzi, bo dwie bliskie sobie kobiety często bardzo się od siebie różnią,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ostatnio chętniej sięgam po książki obyczajowe, albo takie z rozbudowanym tłem obyczajowym, ale staram się właśnie wyszukiwać nieco trudniejszych i cięższych tematów.

      Usuń
  10. Okładka nie zachęca (jak większość z Czarnej Serii) ale Twoja recenzja mnie przekonała. Jakoś ostatnio odchodzę od mojego schematu czytania, czyli kryminały, thrillery i sensacje. Teraz próbuję nowych gatunków i rzadko czytam coś w moich ulubionych. Ale tę książkę na pewno przeczytam :)

    Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się nie wydaje taka zła :) Ja też uwielbiam kryminały i thrillery, ale w ogóle nie czuję tego klimatu letnią porą :)

      Usuń
  11. Brzmi ciekawie, więc chyba się skuszę, ale to jak ogarnę swoje zaległości czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zaległości powoli rosną, ale zawsze wypada coś po drodze :)

      Usuń
  12. Jakoś nie mam zaufania do Czarnej Serii, a pierwszy thriller który się w niej pojawił był straszny! Może jednak z tym nie będzie tak źle skoro tak się nad nim rozpływasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę warta uwagi :)

      Usuń
  13. Skoro książka zachwyca samymi zaletami - i ja chciałabym ją przeczytać. Tym bardziej, że lubię taki gatunek powieści;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szaleję za książkami tego typu :)

      Usuń
  14. Skoro książkę pochłania się jednym tchem, to nie wątpię, że jest wspaniała. Przeczytam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przeczytam, jak tylko będę miał okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cie zainteresowałam :)

      Usuń
  16. Uwielbiam dobre thrillery! A teraz idzie jesień, jesienią uwielbiam je bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też już czuję ten klimat- chłód, ciemność i książka z mrokiem w tle :)

      Usuń
  17. Uwielbiam książki, których się nie czyta, które się pochłania. :)
    To coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, choć mam wrażenie, że wcale nie jest łatwo na taką trafić :)

      Usuń
  18. Myślę, że to coś w moim stylu ;) A powieści toczące się z dwóch punktów widzenia również bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny pomysł na realizację fabuły :)

      Usuń
  19. Chętnie przeczytam po takiej recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta powieść już u mnie, Aleksandrowe mnie skusiły ;)) Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu, teraz wiem, że warto było. Z pewnością i mnie porwie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedługo planuję zapoznać się z tą książką, bo zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Biere ją! Strasznie podoba mi się tematy i zachęciłaś mnie cholernie do niej :D Jak tylko gdzieś ją znajdę, bede miała na uwadzę Twoją recenzje i na pewno zaopatrzę się w swój egzemplarz :D

    Ps. U mnie czeka na Ciebie nominacja do TAGU :P Zapraszam :D

    http://opiniumkosa.blogspot.com/2015/08/tag-literackie-miasteczko-limobooks.html

    OdpowiedzUsuń
  23. W końcu coś co mnie przekonało jeśli chodzi o gatunek, po który bardzo rzadko sięgam :) to Twoja sprawka, kolejna książka dopisana do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się interesująco, chętnie skorzystam z polecenia i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie jest interesująca :)

      Usuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)