poniedziałek, 12 lutego 2018

TOP 10: Twarzowe okładki

Zazwyczaj nie przywiązuje większej wagi do książkowych okładek. Ani nie przekonują mnie one do sięgnięcia po daną pozycję, ani nie odrzucają, najczęściej nie przykuwają także mojej uwagi na dłużej. Wyjątek stanowią jednak "twarzowe" okładki- czyli mówiąc najprościej te, na których umieszczono ludzkie twarze. Takie okładki naprawdę do mnie przemawiają i sprawiają, że zapamiętuję je najdłużej. Moich ulubieńców znajdziecie poniżej.




A Wy doceniacie okładki?

Jaki typ lubicie najbardziej?

11 komentarzy:

  1. Wiem,że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale ja jestem typową okładkową sroką. Z tych prezentowanych przez Ciebie najbardziej podoba mi się okładka pierwsza i szósta.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram się nie oceniać książek po ich okładce, bo wielokrotnie zdając się tylko na nią trafiałam na złe lektury :( Teraz to zanim kupię jakąś książkę, to najpierw zapiszę sobie jej tytuł i poczytam o niej na necie, na blogach, czy w ogóle warto :P Okładka nie ma dla mnie znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oceniam po okładkach! :D

    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię okładek z ludźmi, przynajmniej do niedawna bardzo nie lubiłam. Z wymienionych przez Ciebie podoba mi się okładka "Nieobecnej". Poza tym, z takich twarzowych okładek podobają mi się okładki "Kobiety ciężkich obyczajów", "Obsesji" Miszczuk, "Dziewczyna z porcelany" Olejnik czy "Panika" Oliver.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, ja jestem okładkową sroką i często zwracam uwagę jak książka wygląda, a później po nią sięgam :/ Dobrze jednak, że teraz dużo książek ma śliczne okładki :) Natomiast szczerze przyznam, że nie podobają mi się okładki z ludzkimi twarzami. Jakoś wolę te, które mają jakieś rysunki, czy grafiki z wymyślonymi postaciami :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety zwracam uwagę na okładkę. Potrafi mnie przyciągnąć, a gdy jest kiepska to nie mam, nieraz, nawet ochoty przeczytać opisu z tyłu o czym dana powieść jest. Jednak preferuje okładki na których nie ma twarzy, albo nie są ukazane w dosadny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem sroką okładkową. Zawsze patrzę na te najładniejsze :) Chociaż najbardziej lubię minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię okładki mroczne :) albo "kwiatowe", więc rozstrzał jest dość duży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwracam uwagę na okładki, oczywiście. Im ładniejsza, tym bardziej chcę mieć książkę. Jednak nie skupiam się na tym. Już wiele razy się przekonałam, że te książki z pięknymi okładkami okazywały się słabe, a te które nie zwracają uwagi, bądź są zwyczajnie brzydkie, zachwycają treścią. Wiadomo, że najlepiej by były gdyby okładki dorównywały treści, jednak tak się niestety nigdy nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To są prawdziwe, piękne okładki.., które od razu przyciągają mój wzrok. Twarze dużo mówią o człowieku, szczególnie zwracam uwagę na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka Olejnik ma ładną twarzową okładkę. ;P

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)