czwartek, 2 kwietnia 2015

Poszukujący prawdy




Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Uwikłanie
Wydawnictwo: W.A.B
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 375
Gatunek: kryminał









Wyobraź sobie, że prześladują Cie demony przeszłości. Cienie zmarłych wciąż powracają, konsekwentnie przypominając o dawnych błędach i przewinieniach. Nie radzisz sobie z tym ciężarem wspomnień, stopniowo, choć niechętnie, przenosząc go na swoich bliskich. Widmo śmierci determinuje całe Twoje życie, wielokrotnie niemalże upominając się również o Ciebie. A gdyby ktoś zaproponował Ci udział w nietypowej, ale dającej wymierne efekty terapii? Czy masz jeszcze inny wybór?

Dokładnie przed takim dylematem stanął Henryk Telak. Niestety nie miał możliwości przekonać się o działaniu terapii ustawień, bo w międzyczasie został zamordowany. Rozwiązanie tej nieprzyjemnej, mrocznej sprawy przypada prokuratorowi Szackiemu, kultowej już postaci, będącej bohaterem trylogii Miłoszewskiego. Mimo że „Uwikłanie” rozpoczyna cykl, ja przeczytałam tę powieść, jako ostatnią. Myślę jednak, że dobrze się stało, bo to oblicze Szackiego nieco mnie rozczarowało. Zdążyłam polubić upór mężczyzny w dążeniu do celu, jego stanowczość, inteligencję, a nawet jego elegancki styl. Podobnie jak w kolejnych częściach, tutaj również tego nie zabrakło. Uwielbiam też ten realizm, którym obdarzył go autor i anegdoty dotyczącego jego życia prywatnego, jednak nie podoba mi się fakt, że znudzony życiem tak łatwo wdaje się w banalny romans. To nie jest ten Szacki, którego tak szanuję!

Jakie to podłe, dumał Szacki, że mamy tylko jedno życie, a ono tak szybko nas nuży.

Słyszeliście może o terapii ustawień? Każdy członek rodziny zajmuje określone miejsce i tylko odpowiednia pozycja prowadzi do harmonii. Podobno nawet obcy ludzie, którzy podczas ustawienia zajmą miejsce siostry czy brata, odczują ich emocje i zrozumieją to, co tamci czują. To nieco przerażające, ale przy tym niesamowicie ciekawe, chociaż nie jestem pewna, czy sama chciałabym spróbować. Podoba mi się fakt, że w swoich książkach Miłoszewski wprowadza takie elementy spoza kanonu powszechnej rzeczy. W zasadzie każda część tej trylogii nauczyła mnie czegoś nowego i dostarczyła mi informacji, których nie znałam.

Autor przyzwyczaił mnie już do dobrze napisanych, intrygujących kryminałów. Tym razem również się nie rozczarowałam, bo intrydze, jaką skonstruował, daleko jest do schematycznych i banalnych. Jak zwykle stworzył ciekawe i nowoczesne połączenie wielu wątków, pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego. Posępna, pełna grozy przeszłość niecierpliwie przenika do realiów bohaterów, próbując zburzyć misternie zbudowany mur. A za nim mamy już tylko ścieżkę kłamstw i tajemnic, którą niespokojnie podąża prokurator.

Bardzo podoba mi się także pokazanie pracy prokuratury. Wbrew pozorom nie jest to ani łatwe ani dobrze płatne zajęcie. A wykonującym ją funkcjonariuszom często brakuje poczucia dobrze spełnianego obowiązku i szacunku ze strony członków społeczeństwa. Miłoszewski w brawurowy sposób ukazuje walkę, jaką każdego dnia podejmuje urzędnik państwowy- toczy wojnę ze złem, biurokracją, a także, niestety, ze sobą.

Naprawdę lubię to mroczne królestwo i cykl o siwowłosym prokuratorze. Fascynujący bohaterzy, misternie uknute intrygi, zwroty akcji i apetyczne zakończenia. Od dobrego kryminału nie można oczekiwać niczego więcej. 

Zapraszam do zapoznania się z moimi recenzjami pozostałych części trylogii o Szackim ZIARNO PRAWDY i GNIEW .

41 komentarzy:

  1. Czekam aż pojawi się w bibliotece :) Mam nadzieję, że będzie dobra, bo "Domofon" i "Bezcenny" nie do końca mi się podobały.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie czytałam Domofonu i Bezcennego, ale seria o prokuratorze Szackim bardzo przypadła mi do gustu :)

      Usuń
    2. A jeśli chodzi o bibliotekę, ja też zazwyczaj wypożyczam książki, ale w tym przypadku to u mnie czekanie bez końca, więc skorzystałam z okazji i zakupiłam te książki w cyku Nowa Fala Polskiego Kryminału, obecnie w kioskach :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnej książki Miłoszewskiego, ale mam w planach. Jednak myślę że na początek zacznę od "Gniewu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem spośród trylogii o Szackim Gniew jest najlepszy :)

      Usuń
  3. Zaplanowałam trylogię Miłoszewskiego na ten miesiąc, mam nadzieję, że nic mi w tym nie przeszkodzi i uda mi się zrealizować swój plan... :) Tyle pochlebnych opinii, muszę w końcu sama się przekonać :) Pozdrawiam :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, zwłaszcza w przypadku fanów takich "cięższych gatunków" :)

      Usuń
    2. czyli dokładnie coś dla mnie... :) już niebawem sięgnę... :)

      Usuń
  4. Kilku prokuratorów znam, ale tego fikcyjnego jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba znam tylko tego fikcyjnego :)

      Usuń
  5. Widzę, że w każdym miesiącu sięgasz po Miłoszewskiego, a na mnie wciąż czeka "Bezcenny" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko czytam całe serie, czy cykle, ale spodobała mi się środkowa część tej trylogii i byłam ciekawa pozostałych :)

      Usuń
  6. Póki co nie przeczytam, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim książkowym planem noworocznym było lepsze poznanie krajowej literatury, więc staram się trochę podążać tym tropem :)

      Usuń
  7. Nie miałam okazji czytać kryminałów tego pana, ale od kiedy ukazał się film zrobiło się o nim naprawdę głośno i z chęcią zapoznałabym się z jego dziełem, by wiedzieć, o czym też czytelnicy mówią. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj zastanawiałam się nad obejrzeniem filmu :)

      Usuń
  8. Ta część akurat podobała mi się najmniej. Ale i tak sądzę, że to kawał dobrego kryminału ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, też myślę, że jest najsłabsza, ale wciąż niezła :)

      Usuń
  9. Czytałam dawno temu, ale bardzo mi się podobała ta historia. Do dzisiaj pamiętam te emocje i napięcie :) Muszę koniecznie sięgnąć po pozostałe części trylogii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, sama wiesz, że warto, więc nie będę Cię dodatkowo zachęcać :)

      Usuń
    2. Racja, akurat w tym przypadku dodatkowa zachęta nie jest potrzebna :)

      Usuń
  10. Mam w planach całą serię, ale na razie liczę na to, że pojawi się w mojej bibliotece. Ale zapowiada się na prawdę interesująco :))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi bibliotekami to ciężko, dlatego ja sobie okazyjnie kupiłam :)

      Usuń
  11. Już od dawna chcę poznać tego autora, bo kryminały to coś, co bardzo lubię, a w dodatku poznałam dużo pozytywnych recenzji jego książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam kryminały, a powieści Miłoszewskiego są naprawdę dobre :)

      Usuń
  12. tiiiiiiii ta erapia mi sie podoba cos innego interesuajcego krucze az sie zaciekawilam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zainteresowałam po części ze względu na tematykę :)

      Usuń
  13. Ogólnie nie przepadam za polskimi autorami, jednakże czasami warto wybić się od tego zdania. Być może kiedyś sięgnę po książkę tego autora. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam problem z zaufaniem naszym rodzimym autorom, ale przełamałam się i nie żałuję :)

      Usuń
  14. Mam tę serię na uwadze, bo już się trochę o niej naczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trzeba się bardzo postarać, żeby ją przeoczyć :)

      Usuń
  15. hej nominuję Cię do Liebster Blog Award
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację, postaram się niedługo odpowiedzieć na pytania :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Myślę, że nikt nie pożałowałby wyboru tej lektury :)

      Usuń
  17. O tak, Miłoszewski to pisarz, którego książki lubię ;)
    Cieszę się, że i Tobie zaimponował :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę zapoznać się w końcu z twórczością Miłoszewskiego, wszyscy tak go zachwalają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W "Uwikłaniu" za dużo było dla mnie prywaty Szackiego, "Ziarno prawdy" podobało mi się znacznie bardziej. A najnowsza część jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)