niedziela, 7 maja 2017

Być kobietą, być kobietą...



Autor: Marta Szarejko
Tytuł: Odwaga jest kobietą
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 312
Gatunek: literatura faktu 







Bardzo chętnie sięgam po literaturę faktu. Nie stronię od tematów trudnych, często zapadających głęboko w pamięć. Pierwszy raz jednak spotkałam się z taką formą- 12 krótkich reportaży o 12 odważnych kobietach, zamiast książki na jeden temat.



„Odwaga jest kobietą” to publikacja, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie jest łatwo zebrać 12 historii i sprawnie połączyć je w całość (zwłaszcza, że każda z nich została opracowana przez inną reporterkę). I sprawić, by zainteresowały czytelnika, poruszyły, zostały z nim na dłużej.







Każda z tych opowieści jest krótka, mieszczą się w przedziale od 20 do 30 stron. Myślę, że to dobrze. Uchwycono w nich wiele szczegółów, a niewielka objętość nie męczy i pozwala łatwiej przejść do następnej historii. niczego w tych opowieściach nie brakuje. Prawdziwe życie nadało im ciężkiego charakteru, a decyzje bohaterek dodały im głębi i powagi.

Każda z nich jest na swój sposób zajmująca i ciekawa. Przeczytałam wszystkie, bo wszystkie są fascynujące, inspirujące i skłaniające do refleksji. Kilka z nich zrobiło na mnie naprawdę duże wrażenie- reportaż o matce przez lata poszukującej zaginionej córki, o kobiecie walczącej każdego dnia o zdrowie swego dziecka i przedłużenie mu życia, czy żonie, która wyjechała za mężem do Arabii. Losy tych kobiet nie pozwalają nam pozostać obojętnym, a świadomość, że te historie rzeczywiście miały miejsce, sprawia, że jeszcze mocniej na nas wpływają.




„Jak wygląda odwaga? Na co trzeba się zdobyć, by swoje działanie nazwać aktem odwagi? Do czego się posunąć? Jakie granice przekroczyć? Jakie tabu złamać”?









Reportaże są bardzo bogate, a poruszane w nich problemy szalenie istotne. Ten zbiór to przekrój przez prawdziwe życie. I ukłon w stronę kobiet. Ich siły, pasji, odwagi.

Czyta się bardzo szybko. Prosty język, reporterski styl, krótka forma i ciekawa tematyka- te elementy sprawiają, że kolejne strony pokonujemy niepostrzeżenie. To niesamowite, że na 300 stronach można zmieścić tyle historii, problemów, trudnych decyzji. Tyle prawdziwego życia.



Ta publikacja uświadamia nam, że takie książki są ważne i potrzebne. Pozwalają nam spojrzeć na pewne sprawy inaczej, a bohaterkom zrzucić z pleców nieco ciężaru. Bez wątpienia ten zbiór ma również charakter motywujący, pokazujący nam, że my sami kształtujemy swoje życie i nigdy nie jest za późno, żeby je zmienić.





Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce i nie żałuję czasu, który jej poświęciłam. Aż ciężko mi uwierzyć, że zapłaciłam za nią zaledwie 5 zł. Warta jest o wiele więcej. 

12 komentarzy:

  1. Z pewnością historie zasługują na to, by je poznać. Ja póki co nie mam na to aż tyle czasu, ale może kiedyś wpadnie ta książka w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co to chyba nie książka dla mnie :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, ale kusisz tymi recenzjami! ♡ Kolejna książka, którą zapisuję i będę na nią polować :)
    Pozdrawiam! Goszaczyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonałam się do reportaży, dlatego każdą wzmiankę o ciekawej publikacji zapamiętuję, również z tym tytułem postaram się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię literaturę faktu - a historie pisane kobiecą ręką tym bardziej zachęcają. Za chwilę poszukam tej książki - mam nadzieję, że będzie też w e-booku 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku myślałam że to jakiś thriller psychologiczny! A tutaj taka niespodzianka - chętnie przeczytam o tych odważnych kobietach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wartościowa książka godna polecenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dość, że tematyka świetna, mimo, że to zbiór reportaży, to jeszcze ta okładka no i cena... Nic, tylko brać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłabym się, myślę że przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię reportaże tymbardziej jeśli są o kobietach, jednak o tej książce nigdy nie słyszałam. Może trzeba by nadrobić zaległości ?

    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. Super może być! Zainteresowałaś mnie tą książką. Sama bym po nią raczej nie sięgnęła

    OdpowiedzUsuń

Kochani, jest mi niezmiernie miło gościć Was na mojej stronie :) Bardzo chętnie zajrzałabym do każdego, dlatego proszę, zostawcie kilka słów, które naprowadzą mnie na Wasz trop :)